25

Już niedługo w Biedronce zapłacisz telefonem!

Biedronka – największa zagraniczna sieć handlowa w Polsce, nazywana przez niektórych „sklepem dla najuboższych”. Faktem jest jednak, że ceny obowiązujące w tej sieci sklepów są na tle konkurencji dość atrakcyjne, a sama spółka notuje obroty na poziomie 24 miliardów złotych. Do tej pory znaczącą przeszkodą dla wielu potencjalnych klientów był brak obsługi kart płatniczych, teraz […]

Biedronka – największa zagraniczna sieć handlowa w Polsce, nazywana przez niektórych „sklepem dla najuboższych”. Faktem jest jednak, że ceny obowiązujące w tej sieci sklepów są na tle konkurencji dość atrakcyjne, a sama spółka notuje obroty na poziomie 24 miliardów złotych. Do tej pory znaczącą przeszkodą dla wielu potencjalnych klientów był brak obsługi kart płatniczych, teraz jednak wszystko ma się zmienić za sprawą płatności mobilnych. Wygląda na to, że Biedronka chce ominąć tradycyjny łańcuch ewolucji systemu płatności i stać liderem innowacji!

Wyjaśnijmy jednak sytuację po kolei. Na początku marca na łamach Antyweb.pl mogliście przeczytać artykuł Macieja o wprowadzeniu kart płatniczych: Biedronka się namyśliła – będzie można płacić kartą. Wtedy sytuacja wyglądała dość jasno, nawet dyrektor generalny sieci dyskontów Tomasz Sucharski informował, że „karty płatnicze w żółtych sklepach z pewnością będą”. Nie podano jednak żadnej konkretnej daty.

Choć już wtedy pojawiały się pogłoski o wprowadzeniu systemu płatności mobilnej, to były to raczej plotki. Teraz wygląda na to, że Biedronka zmieniła strategię i nadal uważa prowizje od płatności karta za zbyt wysokie (w Polsce wynoszą one 1,7 % i należą do najwyższych w Europie) i woli zatrzymać sobie ćwierć miliarda potencjalnych kosztów.

Dzięki doniesieniom Gazety Prawnej wiemy, że w połowie kwietnia sieć sklepów startuje z nowym pilotażowym programem – w kilku sklepach uruchomione zostaną testy aplikacji mobilnej umożliwiającej zapłatę za zakupy przy pomocy smartfona! Jeśli pomysł się sprawdzi to najprawdopodobniej na początku maja zostanie on rozszerzony na wszystkie placówki Jeronimo Martins Polska.Fotolia_smartfon-wózek

Aplikację tą będą mogli ściągnąć posiadacze telefonów z najpopularniejszymi obecnie systemami, jednak jak na razie wymieniono tylko iOSa i Androida. Niestety, dla przeprowadzenia transakcji konieczne będzie założenie specjalnego konta w BZ WBK („Konto godne polecenia”), którego prowadzenie będzie jednak bezpłatne. Wcześniej mówiło się przystąpieniu do umowy Aliora, który jest znany z udziału w innowacyjnych projektach, jednak jak na razie bank nie skomentował tej sprawy.

Jak zwykle ludzie z początku mogą się nieco obawiać bezpieczeństwa tak przeprowadzanych transakcji, jednak tu za bezpieczeństwo będzie odpowiadało doświadczenie firmy ICP Polska, projektującej aplikację. Jej działanie można opisać tak oto: klient podchodząc do kasy będzie musiał poinformować kasjera o chęci zapłaty za zakupy metodą mobilną, następnie będzie on musiał podać cyfrowy kod identyfikacyjny wygenerowany przez aplikację i potwierdzić go PIN-em. W celu uczynienia transakcji jak najwygodniejszą sieć dyskontów umożliwi klientom korzystanie zamontowanych w placówkach nadajników WiFi.

Pomysł sam w sobie nie jest nowy. Mamy już przecież na mobilnym rynku kilku graczy starających się uczynienie własnej koncepcji obowiązującym standardem. Wystarczy wymienić choćby Masspay’a czy mPay’a, jednak wszystko wskazuje na to, że najpoważniejszym konkurentem dla Biedronki może być PKO ze swoimi płatnościami IKO. Bank ten posiada przecież olbrzymią bazę 6 milionów klientów. Jeśli Biedronka nie dogada się z innymi oprócz BZ WBK bankami, to jej rozwiązanie może się nie przyjąć, bo kto z nas chciałby zakładać sobie oddzielny rachunek bankowy tylko do płatności w „żółtym supermarkecie”?

Foto 1, 2