20

Jeżeli czekaliście na wodoodpordny e-czytnik to podpowiadam: Kobo Aura H20

Rynek czytników ebooków zdominowały przede wszystkim czytniki Kindle od Amazonu, ale takie marki jak Nook czy Kobo również radzą sobie całkiem nieźle. Ta ostatnia firma postanowiła odpowiedzieć na potrzebę klientów, którzy marzyli o bezproblemowym czytaniu e-książek w (nie)codziennych, bardziej mokrych warunkach. Kobo Aura H20 (sprytne nazewnictwo) wzorowany jest na zeszłorocznym modelu Aura HD, który cechuje […]

Rynek czytników ebooków zdominowały przede wszystkim czytniki Kindle od Amazonu, ale takie marki jak Nook czy Kobo również radzą sobie całkiem nieźle. Ta ostatnia firma postanowiła odpowiedzieć na potrzebę klientów, którzy marzyli o bezproblemowym czytaniu e-książek w (nie)codziennych, bardziej mokrych warunkach.

Kobo Aura H20 (sprytne nazewnictwo) wzorowany jest na zeszłorocznym modelu Aura HD, który cechuje się jednym z najlepszych, jeśli nie najlepszym wyświetlaczem na rynku. W Aura H20 znajdziemy ekran o przekątnej 6,8 cala i współczynniku PPI na poziomie 265, co w porównaniu z Kindle Paperwhite wypada nieco lepiej, ponieważ czytnik Amazonu oferuje „tylko” 212.

Dobra wrażenie robią zapowiedzi według których czytnik może spędzić pod wodą 30 minut na głębokości 1 metra i nic mu się nie stanie. Czytanie na plaży, w wannie czy na materacu na jeziorze czy basenie nie powinno być już więc sytuacją, w której będziemy zmuszeni do odmówienia sobie przeczytania kolejnego rozdziału książki czy artykułu z gazety.

feature4_1140_bg

Kobo przeprowadziło nawet sondę, w której zapytano o najczęstsze warunki, w których czytają użytkownicy czytników. Wśród odpowiedzi dosyć często padały właśnie przykłady wanny czy plaży, co nie jest przecież żadnym zaskoczeniem, bo takie sytuacje to jedne z lepszych, kiedy można na spokojnie zapoznać się z tekstem.

Kobo Aura H20 trafi na rynek 1 października i poza Stanami czy Kanadą będzie dostępny w wielu krajach Europy, lecz nie w Polsce. Dotyczy to także innych produktów Kobo, więc nie jest to żadną niespodzianką, nie mniej możemy założyć już teraz, że czytnik będzie można nabyć w Polsce od sklepów lub osób, które zdecydują się na import czytnika z zagranicy. Podobnie bywało z innymi urządzeniami tej firmy. Cena wyniesie 179 dolarów, więc nie oczekiwałbym, by chętnym z Polski przyszło za niego zapłacić mniej niż 650 złotych. Kobo jest ekosystemem podobnym do Kindle, dlatego posiadając czytnik możemy bez problemów czytać nasze książki również na innych urządzeniach korzystając z dedykowanych aplikacji.