Moje przemyślenia

Jeździłem BMW I3 i jestem zachwycony. Mam nadzieję, że mój następny samochód będzie elektryczny

GM
Grzegorz Marczak
77

W życiu jeździłem naprawdę różnymi samochodami od malucha zaczynając a na sportowym ferrari kończąc. Mam jednak bardzo małe doświadczenie jeśli chodzi o samochody elektryczne. Przed BMW jeździłem jedynie hybrydą Toyoty, która zrobiła na mnie średnie wrażenie głównie ze względów stylistycznych oraz s...

W życiu jeździłem naprawdę różnymi samochodami od malucha zaczynając a na sportowym ferrari kończąc. Mam jednak bardzo małe doświadczenie jeśli chodzi o samochody elektryczne. Przed BMW jeździłem jedynie hybrydą Toyoty, która zrobiła na mnie średnie wrażenie głównie ze względów stylistycznych oraz samego wyglądu samochodu.

BMW I3 jest jednak inne, samochód ten co prawda bardziej doceniam za możliwości niż wygląd zewnętrzny ale tak naprawdę pasuje on do wizji jaką reprezentuje ten model.

Jeśli wcześniej nie czytaliście o BMW i3 to wyjaśnię, że jest to w pełni elektryczne auto. Nasz model miał dodatkowo mały zbiornik na benzynę dzięki któremu napędzał dodatkowy silnik ładujący baterię (o ile dobrze zrozumiałem). Jest to rozwiązanie zwiększające zasięg samochodu, element który na dzień dzisiejszy jest największym problemem tego auta.

Zacznijmy jednak od początku - I3 to bardzo kompaktowy miejski samochodzik. Wyróżniający się zdecydowanie bryłą nadwozia oraz sposobem otwierania drzwi pasażera. Wizualnie sprawa wrażenie jakby był samochodem z dość niedalekiej ale jednak przyszłości. Przy swoich dość małych rozmiarach w oczy rzucają się też potężne 19 calowe koła nadające drapieżnego wyglądu elektrycznemu samochodowi od BMW.

Jeśli chodzi o wnętrze to wszystko co jest w samochodzie wykonane jest z ekologicznych materiałów. Przy czym wnętrze nie jest smutne i śmierdzące plastikiem. Projektant postawił w wielu miejscach przełamać jednolite bryły jakie spotykamy na drzwiach czy desce rozdzielczej wprowadzające do środa nieco życia.

Zaskakuje też w tym samochodzie ilość miejsca. Zarówno z przodu jak i z tyłu osoba mojej postury czyli 185 cm wzrostu siada wygodnie nie będąc ograniczana żadnym elementem samochodu. Nawet przestrzeni nad głową jest zadziwiająco dużo. Samochód jest natomiast zdecydowanie 4 osobowy, nie wyobrażam sobie aby na tylnej kanapie wcisnąć piątą osobę.

Sama deska rozdzielcza jest dość prosta ale za to funkcjonalna. Jedynie do czego mógłbym się przyczepić to umieszczenie dzwigni do skrzyni automatycznej przy kierownicy. Do tego rozwiązania chyba nie jestem przyzwyczajony. Natomiast cała reszta sprawdza się bardzo dobrze łącznie z bardzo rozbudowanym systemem multimedialnym połączonym z komputerem pokładowym, sklepem z aplikacjami itp. Całość elektroniki pokładowej wraz z wszystkim systemami i gadżetami oparta jest na Intelu.

Wszystko jest do tego stopnia unowocześnione, że status ładowania samochodu obserwujemy poprzez aplikację mobilną - tak samo zresztą możemy sprawdzić czy mamy zamknięte drzwi i okna, włączyć wcześniej klimatyzację itp. Nie będę natomiast wchodził w szczegóły jeśli chodzi o systemy BMW ponieważ nie miałem na tyle czasu aby się w zagłębiać w tym temacie. Wolałem pojeździć.

Jazda to jest coś co w tym samochodzie zachwyca. Zresztą jak można się nie zachwycać osiągając nieco ponad 7 sekund do setki w samochodzie elektrycznym który praktycznie jest bezgłośny. Trudno jest opisać wrażenia z jazdy tym samochodem gdzie zamiast warkotu silnika jedynie co to słyszymy szum opon lub przy wyższych prędkościach szum powietrza.

Zobaczcie sami :

Wszystko to za sprawą silnika o mocy 170 KM i faktu, że osiąga on pełny moment obrotowy praktycznie już od obrotów jałowych. W efekcie wciśnięcie do oporu pedału gazu powoduje efekt wciskania w fotel. I szkoda tylko, że potężne 19 calowe opony nie są trochę szersze bo ustabilizowałoby to jazdę tym samochodem w szybkich zakrętach. Teraz mam wrażenie, że trochę za bardzo się bujamy. Zawieszenie natomiast sprawia wrażenie średnio twardego dzięki czemu dość dobrze odczuwamy podłoże po którym się poruszamy. Tak samo zadowalający jest moim zdaniem układ kierowniczy, nie wymagający zbyt częstego kontrowania podczas jazdy prosto i dobrze i szybko przenoszący ruchy kierownicą na koła pojazdu.

Oczywiście szybka jazda zdecydowanie zmniejszy zasię naszego samochodu, który i tak jest bardzo mały. Według producenta na jednym ładowaniu przejedziemy od 130 do 160 kilometrów. Są to jednak dane mierzone w warunkach dość specyficznych. W normalnej jeździ myślę, że jesteśmy w stanie starają się osiągnąć tę dolną granicę.

Ładowaliśmy samochód korzystając z prądu w restauracji, przy okazji zjedliśmy dobrą pizzę:

A stan naładowania kontrowaliśmy poprzez aplikację mobilną:

Można oczywiście też przez www - ten samochód to raj dla prawdziwego geeka

Kolejny problem to dostępność punktów szybkiego ładowania. Według wskazań komputera pokładowego w warszawie jest jeden taki punkt. Oczywiście możemy ładować samochód w każdy miejscu gdzie dostępne jest gniazdko elektryczne ale zajmie nam to od 6-8 godzin.

Mimo tych mankamentów uważam BMW I3 za samochód niemal genialny, pokazujący potencjał samochodów elektrycznych i obalających wiele mitów jakie starano się nam wmówić na temat pojazdów zasilanych prądem. Jazda tym samochodem to niezwykła przyjemność , dlatego mam nadzieję że niedługo ten typ zasilania na tyle spowszechnieje że samochody będą tańsze, będą miały lepszy zasię i będzie więcej punktów z szybkim ładowanie.

BMW udało się zrobić samochód elektryczny posiadający wszystkie cechy marki BMW i właśnie dzięki temu jest duża szansa na przekonanie klientów do samochodów elektrycznych. Jest szybko i dynamicznie, stylowo i z charakterem. To nie jest samochód na którym ktoś oszczędzał ani taki który robi wrażenie nieśmiałej wersji testowej.

Niestety tak jak za każdą nowość tak samo za BMW (a może w szczególności za BMW) przyjdzie nam sporo zapłacić. I3 to koszty na poziomie 140 tysięcy złotych plus.

Za możliwość przetestowania BMW I3 dziękuję firmie Intel Polska.

Hej, jesteśmy na Google News - Obserwuj to, co ważne w techu

Więcej na tematy:

hot