Technologie

Jeśli brakowało Ci pralki dla słuchawek dousznych, już możesz ją kupić…

KK
Krzysztof Kurdyła
6

Narzekałem ostatnio na to, że na Kickstaterze nie ma ciekawych projektów? A jakże, narzekałem. Jednak tym razem pojawił się tam projekt urządzenia tak oczywistego, że aż dziw, że nikt wcześniej nie wprowadził go na rynek. Pralka dla dousznych słuchawek to z pewnością brakujące ogniwo na rynku elektroniki użytkowej ;)

Fizjologiczne andrzejki

Bezprzewodowe słuchawki douszne to kolejna rewolucja, za którą odpowiedzialne jest Apple. Dziś w ofercie ma je każdy poważny i niepoważny producent (czy przeklejacz logotypów). Używa się ich powszechnie i to w sporym zakresie czasu, co powoduje... pewne higieniczne problemy.

Fizjologi się nie oszuka, nawet jeśli pucujecie swoje kanały uszne bardzo często, woskowina wytwarza się i tak, i w mniejszym lub większym stopniu przenosi się na wtykane w uszy urządzenia. A że te najczęściej mają sporo zakamarków, ułatwiających zbieranie się zanieczyszczeń... to pewnie sami wiecie jak słuchawki mogą wyglądać po pewnym czasie.

Pralka dla słuchawek

Remedium na to przykre zjawisko ma być pralka dla słuchawek, nowy pomysł rodem z nudnego ostatnio Kickstartera. Cardlax EarBuds Washer to niewielkie, estetycznie zaprojektowane urządzenie, które umożliwi Wam utrzymanie waszych bezprzewodowych skarbów w czystości.

Po otwarciu wieczka, znajdziecie tam obrotowy pędzel, którym możecie wyczyścić trudno dostępne miejsca. Następnie wrzucacie słuchawki do pseudobębna pralki, wtryskujecie opary alkoholu izopropylowego i urządzenie oczyści resztę waszych słuchawek w klasyczny pralkowy sposób. Producent zapewnia, że urządzenie zaprojektowano tak, żeby był kompatybilne z wszystkimi popularnymi modelami tych urządzeń.

Głupie, tanie i zabawne

Oczywiście sam pomysł jest trochę absurdalny. Wyczyszczenie słuchawek przy pomocy zwykłego pędzelka, mikrofibry czy alkoholu izopropylowego nie należy do specjalnie trudnych zadań. Ale... urządzenie jest tanie, kosztuje raptem 33 dolary i w sumie zabawne.

Nie dość, że urządzenie już świetnie się sprzedało (już ponad 7-krotna przebitka celu), to stawiam, że w większości domów będzie należeć  do tych zupełnie bezsensownych urządzeń które dają sporą satysfakcję i pokazywane są znajomym na każdej imprezie. W sumie, jakby to miało formę legendarnej pralki Frani to chyba sam bym je kupił, pomimo że słuchawek dousznych nie używam w ogóle :) Miłego weekendu!

Źródło: [1]

Hej, jesteśmy na Google News - Obserwuj to, co ważne w techu

Więcej na tematy: