58

Jak podoba się Wam Anty.web? – rzecz o uwolnieniu domen

Nie czujecie się czasami znudzeni przeglądając adresy stron internetowych? Jeśli strona jest polska to .pl, albo czasami .eu, i tak dla każdego kraju. Jeśli zaś witryna jest biznesowa, to np. .org., albo .com, a kiedy informacyjna, .info. Jest to dość przejrzyste, ale sprawia, że w sieci zaczyna brakować miejsca. Dlatego w najbliższym czasie będziemy świadkami […]

Nie czujecie się czasami znudzeni przeglądając adresy stron internetowych? Jeśli strona jest polska to .pl, albo czasami .eu, i tak dla każdego kraju. Jeśli zaś witryna jest biznesowa, to np. .org., albo .com, a kiedy informacyjna, .info. Jest to dość przejrzyste, ale sprawia, że w sieci zaczyna brakować miejsca. Dlatego w najbliższym czasie będziemy świadkami uwolnienia domen, które przyniesie takie adresy jak stokrotka.kwiaciarnia, czy komputer.naprawa.

Właściwie to pierwsza domena z tego grona działa już od ponad roku, a jest nią .xxx. Jak nietrudno się domyśleć dotyczy ona treści pornograficznych. Dlaczego akurat ona stała się pierwszą? Przede wszystkim organizacja ICANN, zawiadująca domenami na skalę światową chciała jasno rozgraniczyć tego typu strony od reszty Internetu. Myślę, że przy okazji ułatwiła także robotę programom komputerowym cenzorującym sieć np. w szkołach.

Prawdziwa fala wolnych domen ma jednak dopiero nadejść, a wraz nią Internet wypłynie na nowe wody różnorodności adresów. Agencje PR-owe i marketingowe dopiero wtedy będą miały pole do popisu. Pula 22 domen najwyższego stopnia (.com, .org, .net) i 295 domen krajowych urośnie wtedy do wręcz nieskończonych rozmiarów.

Nie oznacza to jednak, że Internet od razu zaroi się nazwami mini-firemek w ostatniej części adresu, bo jest to zabawa nader kosztowna, w której samo złożenie wniosku kosztuje 185 tys. dolarów.

Mimo, że proces ten jest przeprowadzany dość powoli to wciąż wiele firm o nim nie wie. Nawet miasta zdają się przysypiać w tej kwestii. Zwłaszcza polskie, gdyż żadne z nich nie złożyło jak dotąd wniosku o rejestrację, w przeciwieństwie np. do Budapesztu, który wystąpił o nadanie mu domeny .budapest.

Dlaczego piszę o tym akurat teraz? Otóż we wtorek lecę na konferencję prasową 1&1, dostawcy internetowego hostingu, firmy znanej w Europie, która od kilku lat operuje także na polskim rynku. Niedawno uruchomili oni wstępne rezerwowanie adresów internetowych nowej generacji (gTLD), dla osób zainteresowanych tym tematem. Postaram się więc dowiedzieć jak to wygląda z ich perspektywy.

Mam także propozycję dla Was. Piszcie w komentarzach o rzeczach, których w związku z 1&1 chcielibyście się dowiedzieć, gdyż będę miał szansę przeprowadzić wywiad z CEO firmy,  Robertem Hoffmannem,

Foto