25

Apple prezentuje iPhone SE czyli powrót do przeszłości

Na stronach Apple pojawił się właśnie nowy iPhone SE . Przeznaczony dla mniej zamożnych klientów telefon, ma pomóc firmie poszerzyć udziały rynkowe na wpadającym w coraz większą stagnację smartfonowym rynku. Dla firmy, której kluczową taktyką jest ostatnio poszerzanie oferty płatnych usług, z których spora część została ograniczona do własnego ekosystemu, to zadanie ważniejsze, niż na pierwszy rzut oka mogłoby się wydawać.

Nowy stary znajomy

Jeśli wydaje się Wam, że nowy iPhone wygląda dziwnie znajomo, nie musicie wybierać się do okulisty. Apple zdecydowało się iść po kosztach i zaoferowało nam pod tą nazwą następcę iPhone 8, z tą samą obudową, tylko nowoczesnymi podzespołami. Najwidoczniej uznano, że siła marki jest tak duża, że nie trzeba konkurować designem, co od lat było znakiem rozpoznawczym marki. Czy wielokrotnie odgrzewany kotlet po odpowiednio niskiej cenie wystarczy? Niedługo się przekonamy, ale myślę, że będzie to jeden z najpopularniejszych telefonów firmy w historii.

Jego poprzednik, w przeciwieństwie do dzisiejszego debiutanta miał oprócz niskiej ceny, kilka innych cech wyróżniających go na rynku. Przede wszystkim był to niewielki rozmiar i świetny design, który zestarzał się znacznie lepiej niż obudowa wprowadzona wraz z modelem 6. Trzeba też przyznać, że w czasie debiutu pierwszego SE androidowa konkurencja nie była tak mocna jak dziś. Czy tym razem operacja pod nazwą SE także się powiedzie? 

Wydaje się że tak, po latach podwyżek, samo ustawienie ceny na poziomie mogącym konkurować z chińskimi pretendentami wystarczy, aby przyciągnąć zarówno klientów trzymających się jeszcze modeli z 6 w nazwie, jak i tych którzy z żalem przeszli na Androida. Całkiem prawdopodobne, że podobnie jak poprzednik, nowy SE stanie się popularnym telefonem u dzieci i młodzieży. A w kolejce czekają też wszyscy Ci, którym pogorszy się sytuacja materialna w związku z kryzysem ekonomicznym wywołanym przez epidemię.

Pod maską bez kompleksów

Wróćmy teraz do samego sprzętu, specyfikacja techniczna nowego iPhone wyróżnia go zdecydowanie na plus. Pomimo że jest to model budżetowy, inaczej niż w przypadku iPadów, otrzymamy najnowszy procesor A13, znany z flagowych 11-ek. Oznacza to, że wszystkie nowości w zakresie AR powinny działać na tej słuchawce. Oczywiście nie będzie można oczekiwać jakości takiej jaką oferują flagowe modele, SE dalej posiada tylko pojedynczy aparat o jasności f/1.8 i współpracujący z matrycą 12 Mpix. Jednak dzięki mocnemu procesorowi są na nim możliwe praktycznie wszystkie tricki fotografii programowej. Główny aparat posiada też optyczną stabilizację obrazu pracującą zarówno w trybie fotograficznym, jak i wideo. Przednia kamera ma 7 Mpix i jasność f/2.2 i pracuje w trybie portretowym.

Ekran to dalej 4,7 calowy panel z P3 i funkcją True Tone o jasności 625 nitów. Wykonany został oczywiście w technologii LCD. W porównaniu do iPhone 8 usunięto niewykorzystywane praktycznie przez nikogo 3D Touch, co pozwoliło powiększyć baterię. Nie podano co prawda jej wielkości, ale pomimo znacznie mocniejszych komponentów trzyma podobnie długo jak w iPhone 8. Mamy też szybkie ładowanie (jeśli dokupimy odpowiednią ładowarkę) oraz możliwość zasilania bezprzewodowego. Z kronikarskiego obowiązku napiszę, że gniazdo słuchawkowe nie powróciło, choć przecież w telefonie budżetowym, kierowanym na mniej nowoczesne rynki, miałoby to spory sens. Na pocieszenie otrzymamy EarPodsy ze złączem Lightning.

W porównaniu do 8-ki otrzymamy za to wsparcie dla nowej technologii umożliwiającej otwieranie, zamykanie oraz odpalanie samochodu. Apple nazwało to CarKey i według poszlak z kodu iOS nowy smartfon, w przeciwieństwie do 8-ki będzie potrafił skorzystać z jej „dobrodziejstw”. Usługa bazująca na NFC i wymaga pełnego wsparcia technologii Express Transit, dzieki czemu pozwoli używać telefonu jako klucza nawet gdy ten będzie rozładowany.

Jak przystało na budżetowy model Apple nie otrzymamy systemu rozpoznawania twarzy FaceID, tylko znane od lat i lubiane TouchID. Telefon spełnia normę IP67, więc nie powinniśmy się obawiać deszczu ani innych, mniej drastycznych, przygód z wodą.

Ceny przystępne (jak na Apple)

Do wyboru są trzy wersje kolorystyczne, czarna, biała i czerwona (Product RED). Jeśli chodzi o pamięć wewnętrzną dostępne będą wersje 64, 128 i 256 GB.

Ceny iPhone SE 2020 zaczynają się od 2199 zł za wersję 64 GB, 2449 za 128 GB oraz  2949 zł za 256 GB.

Jak już wspomniałem dość łatwo ocenić potencjał sprzedażowy obecnej wersji. Jeszcze trzy miesiące temu jego sukces byłby zależny przede wszystkim od przekonania sporej grupy użytkowników iPhone’ów 6 i 6s, do tego, że warto jeszcze raz wejść do tej samej rzeki. Drugim ważnym rezerwuarem potencjalnych klientów były kraje rozwijające się, takie jak Polska i jej postkomunistyczni sąsiedzi czy Indie w Azji. Jednakże reperkusje gospodarcze związane z epidemią koronawirusa mogą spowodować, że znajdzie on klientów także i w bogatszych państwach, a w tych biedniejszych może paradoksalnie stracić na rzecz tańszych średniaków z Androidem.