Rok 2018 jest niezwykle istotny w dziejach Internetu Rzeczy. Teraz nadszedł czas na adaptację przez rynek inteligentnych głośników, które za sprawą obecności asystentów głosowych, mogą pomagać nam w codziennych czynnościach, a także świetnie sprawdzą się do odtwarzania muzyki. Na razie producenci próbują na wszystkie sposoby zachęcić ludzi do ich kupowania. Warto tu zauważyć ciągłą walkę cenową, jak i to, że wkrótce może nadejść prawdziwy superbohater, będący w stanie spopularyzować ideę takich produktów.

Coraz taniej

Ostatnio mieliśmy okazję zobaczyć ciekawy raport dotyczący Google i Amazon. Okazało się, że obydwie firmy za wszelką cenę próbowały zwiększyć sprzedaż swoich inteligentnych głośników w najbardziej podstawowych wersjach, naturalnie w okresie świątecznym. Co jednak najdziwniejsze, Home Mini oraz Echo Dot sprzedawano prawie poniżej kosztów produkcji. Wyliczono, że wynoszą one, odpowiednio, 26 i 32 dolarów, a można je było dostać za skromne 29.

Równocześnie właśnie ta dwójka intensywnie reklamuje swoje rozwiązania do domu, które mają uprzyjemnić nasze życie. Owszem, „gadające” głośniki mają swoje niekwestionowane zalety. Asystenci głosowi już naprawdę wyewoluowali od miernych systemów do naprawdę funkcjonalnych i są w stanie wspierać zapisywanie notatek, dodawanie wydarzeń do kalendarza czy szybko puścić naszą ulubioną piosenkę. W dodatku prezentują się nowocześnie i w końcu nie kosztują zbyt dużo. Jednak z drugiej strony należy pamiętać, że sprzęt tego typu nie jest na razie szczególnie doceniany przez przeciętnych użytkowników. Mogę tutaj stwierdzić, że czeka ich albo ścieżka sukcesu smartfonów albo porażki wearables.

Próba przekonania

Telefony, a potem smartfony stały się najpopularniejszymi gadżetami elektronicznymi z wielu powodów. Przede wszystkim ze względu na swoją praktyczność oraz możliwość bycia w ciągłym kontakcie ze znajomymi, rodziną. W ślad ich sukcesu próbowano również wprowadzić wearables. Jednak tym razem nie poszło ani trochę zgodnie z planem – smartwatche i smartbandy cieszą się wciąż umiarkowaną popularnością. Warto tu wspomnieć, że również okulary rozszerzonej oraz wirtualnej rzeczywistości nie czeka łatwy okres.

W przypadku tej technologii wciąż mamy do czynienia z czymś rozwijanym, co przy pierwszym kontakcie robi wow, jednak brakuje jej nieco do okrzyknięcia mianem kompletnej. Na szczęście być może się to zmieni. Braki w dostosowanych do niej treściach są nadrabiane, firmy troszczą się także o wyższą jakość wyświetlanego obrazu oraz kompatybilność z większą liczbą smartfonów, laptopów czy komputerów. Teraz z kolei przyszła kolej na inteligentne głośniki. Według analityków z Canalys, w 2018 roku do rąk ludzi trafi ponad 56 milionów urządzeń, z czego aż 38 ma zostać sprzedanych w samych Stanach Zjednoczonych. Co więcej, takie rezultaty uczynią ten segment o najwyższej dynamice wzrostu i pozwolą prześcignąć wcześniej opisane sprzęty.

Apple wkracza do gry

W już zeszłym roku poznaliśmy oficjalnie Apple HomePod. Odpowiedź firmy z Cupertino na produkty konkurencji oferuje dokładnie to samo, jednak w tym przypadku należy pamiętać o sile marki oraz naprawdę dużym przywiązaniu do jakości. W sprzedaży w wybranych krajach pojawił się już w grudniu. Teraz jednak powoli jego dystrybucja będzie rozszerzana na kolejne państwa, więc można się spodziewać, że jednocześnie przełoży się to na znaczny wzrost sprzedaży. Spodziewam się nawet, że niedługo prześcigną w statystykach Google i Amazon. W końcu Apple zrobiło to samo w segmencie wearables, gdzie bezproblemowo nadrobiło stratę do rywali, mimo że do stawki dołączyli później od reszty.

Dałoby się stwierdzić, że częściowo szał na inteligentne głośniki nie dotyczy Polski. W końcu asystenci głosowi nie oferują pełnego wsparcia dla naszego języka, a firmy wciąż traktują nasz rynek nieco po macoszemu. Mam jednak nadzieję, że w perspektywie kilku najbliższych lat to się zmieni. Moim zdaniem te produkty idealnie będą uzupełniać wręcz utopijną wizję inteligentnego domu, w którym całością będziemy mogli zarządzać z poziomu jednej rzeczy. Może to być coś naprawdę wspaniałego.

źródło: Reuters, Canalys