18

Hybryda z Windows – kto da mniej? Da się mniej?

Na blogu Microsoftu, Brandon LeBlanc popełnił wczoraj bardzo ważny z punktu widzenia firmy tekst. Okazuje się, że do sprzedaży trafi urządzenie, które być może nie urzeknie nas niespotykanymi możliwościami, czy też nie zachwyci ogromną wydajnością. Niewątpliwie jednak zaskoczy nas ceną. Microsoft nie jest głupi trwając przy swoim nowym pomyśle na komputer osobisty. Hybryda odpowiada na […]

Na blogu Microsoftu, Brandon LeBlanc popełnił wczoraj bardzo ważny z punktu widzenia firmy tekst. Okazuje się, że do sprzedaży trafi urządzenie, które być może nie urzeknie nas niespotykanymi możliwościami, czy też nie zachwyci ogromną wydajnością. Niewątpliwie jednak zaskoczy nas ceną.

Microsoft nie jest głupi trwając przy swoim nowym pomyśle na komputer osobisty. Hybryda odpowiada na kilka potrzeb obecnego rynku – będąc i tabletem i notebookiem (a jak się uprzesz, to potraktujesz ją jak komputer stacjonarny), jest bardzo atrakcyjnym kąskiem dla użytkownika pragnącego posiadania rozwiązania kompleksowego – niech będzie małym notebookiem w dzień, wieczorem niech będzie tabletem, gdy akurat czytam coś do spania. Firma E FUN trafia w to zapotrzebowanie oferując jednak sprzęt a śmiesznie niską cenę. Owe urządzenie natomiast może zrobić niemałą furorę w sklepach w Stanach (tam się pojawi), producent planuje uwolnić je na rynek tuż przed świętami. To oznacza, że owa hybryda załapie się na okres „żniw” w sprzedaży.

IMG_91482

Co może przemawiać za wyborem akurat tego urządzenia? Cóż, ekran o przekątnej 10.1 cala i rozdzielczości 1200×800 pikseli, Intel Atom, 1 GB pamięci RAM, 32 GB pamięci dyskowej (półprzewodnikowej), a tą można rozszerzyć kartami pamięci do 64 GB. Z przodu, do selfie mamy 2-megapikselową kamerkę, a z tyłu, 3-megapikselową jednostkę. Całość napędzi bateria o pojemności 6000 mAh, a cena wyniesie… 179 dolarów.

Czy kolejny rok będzie „rokiem tanich hybryd”? Niewykluczone. Windows 10, który wystartuje około wiosny może okazać się niebywale atrakcyjny dla producentów tanich urządzeń – system Microsoftu znany jest (od niedawna) z tego, że nawet na dość lichej konfiguracji sprzętowej potrafi działać naprawdę nieźle. Chociaż… czy ostatnie Atomy można nazwać lichymi układami? Wydaje mi się, że to, co przyniesie nam kilka przyszłych miesięcy da nam odpowiedź, w jakim kierunku dalej rozwinie się sytuacja Windows.

Grafika: 1, 2

Źródło: blogs.microsoft.com