Mobile

Huawei wyzywa Apple na pojedynek - nowe P8 i P8 max robią niemałe wrażenie

KK
Konrad Kozłowski
18

Wczorajsze popołudnie upłynęło pod znakiem londyńskiej premiery dwóch nowych modeli Huawei. Ascend P8 i P8 max to bliźniacze smartfony o przekątnych ekranu równych kolejno 5,2 oraz 6,8 cala. Jednakże to nie te spore ekrany są odpowiedzialne za wrażenie, jakie zrobiły na nas nowe P8, lecz przywiązani...

Wczorajsze popołudnie upłynęło pod znakiem londyńskiej premiery dwóch nowych modeli Huawei. Ascend P8 i P8 max to bliźniacze smartfony o przekątnych ekranu równych kolejno 5,2 oraz 6,8 cala. Jednakże to nie te spore ekrany są odpowiedzialne za wrażenie, jakie zrobiły na nas nowe P8, lecz przywiązanie do szczegółów i przekonanie o przygotowaniu najlepszego telefonu na świecie.

Na ostateczną ocenę produktów Huawei jeszcze nadejdzie czas, ale już dziś nie sposób przejść obok nich obojętnie. Obydwa telefony są niezwykle smukłe (P8 to 6,4 mm grubości), a to jak wiele razy podkreślano całkowicie płaską obudowę typu unibody, to pstryczek w nos Samsunga i Apple. Jego wymiary są na tyle kompaktowe, że zdołano umieścić w porównywalnej do iPhone'a 6 obudowie umieścić ekran o 0,5 cala większy. Huawei zaręcza, że obsługa telefonu jedną reką jest jak najbardziej możliwa, co wydaje się jednak delikatnym nadużyciem. Brak rysika Huawei rekompensuje technologią wykrywającą dotknięcie ekranu... knykciem, co umozliwia szybkie wykonanie zrzutu ekranu czy przycięcie zdjęcia przed wysłaniem.

Możliwości Ascend P8 określa w sumie ośmiordzeniowy, 64-bitowy układ Kirin 935. Składają się na niego dwa procesory 2 GHz Cortex-A53 oraz 1.5 GHz Cortex-A53, których wykorzystanie zależy od potrzeb użytkownika. Dzięki takiemu rozwiązaniu ma wzrosnąć energooszczędność smartfona. Całości uzupełniają 3 GB pamięci RAM oraz 16 lub 64 GB pamięci wbudowanej. Rozszerzyć ją można przy użyciu karty microSD, którą umieścimy... w jednym z dwóch slotów na karty SIM. P8 oferowany jest w wersji obsługującej jednocześnie dwie karty sim, lecz użytkownicy będą musieli wybierać pomiędzy dodatkową pamięcią, a drugą kartą nanosim. To ciekawe, nowatorskie rozwiązanie, lecz wymuszające na klientach stanięcie przed wyborem, którego wcale nie chcą dokonać. Wspomniany 5,2 calowy ekran dysponuje rozdzielczością Full HD.

To nie moc nie czyni jednak P8 tak wyjątkowym telefonem, a szczegóły, detale i dodatki, które przygotowało Huawei. A jest ich naprawdę sporo. Producent starał się poprawić każdy aspekt telefonu. Począwszy od kamery, która jest pierwszą tego typu wbudowaną w telefon - chodzi o matrycę RGWB o rozdzielczości 13 megapikseli; przedni aparat oferuje 5 megapikseli. Zdaniem Huawei wykonywane zdjęcia są znacznie wyraźniejsze i oferują większą głębię kolorów w porównaniu do tych wykonywanych iPhonem - i to najbardziej intryguje mnie w nowym modelu. Oprócz tego, skupiono się na takich ulepszeniach jak wykorzystanie dwóch anten, pomiędzy którymi telefon przełącza się automatycznie w celu uzyskania lepszego sygnału czy niezależnym od użytkownika wyborem najlepszej z dostępnych sieci Wi-Fi.

Huawei P8 to także zapewnienia o solidnym czasie pracy na baterii. "Zwykły" P8 ma oferować do dwóch dni, na co pozwolić na bateria o pojemności 2860 mAh. P8 max to aż 4360 mAh, co przełożyć się ma na ponad dwa dni pracy urządzenia, należy jednak pamiętać o dość sporych wymiarach urządzenia i delikatnie grubszej obudowie - dokładnie 6,8 mm. Huawei przygotowało nawet opcję multitaskingu, która umożliwia umieszczenie na ekranie dwóch aplikacji jednocześnie, lecz tylko w orientacji poziomej. Obydwa smartfony odporne mają być na zachlapania, niestety nic więcej. Naprawdę interesująco zapowiada się etui, które na odwrocie telefonu umieści ekran typu e-ink zapewniający wyższy komfort czytania, szczególnie w jasnych, słonecznych okolicznościach. Dostępne będzie także etui łudząco podobne do tego, które przygotowuje HTC.

Ceny, ceny, ceny

A ile Huawei liczy sobie za te wszystkie dobrocie? P8 w standardowym wariancie - 16GB pamięci, kolory: szampański lub szary - to wydatek rzędy 499 euro. Za 64GB pamięci i obudowę w kolorze czarnym lub złotym dopłacimy 100 euro. W przypadku P8 max ceny te wynoszą odpowiednio 549 i 649 euro. Co istotne, Polska widnieje na liście pierwszych krajów, do których trafi nowy smartfon Huawei.

Hej, jesteśmy na Google News - Obserwuj to, co ważne w techu

Więcej na tematy:

huawei