huawei logo
6

Huawei wydało fortunę robiąc zapasy procesorów na 2 lata

Wychodzą coraz to nowsze i ciekawsze fakty dotyczące Huawei, które pokazują skalę problemu z jakim musi mierzyć się chińska spółka po blokadzie nałożonej przez USA. Teraz okazuje się, że przez cały 2019 rok na potęgę kupowała procesory i pamięci DRAM.

23 mld USD na procesory Intela i Xilinxa

Jak donosi Asian Nikkei Review, od czasu gdy na granicy kanadyjskiej zatrzymano córkę założyciela Huawei i jednocześnie dyrektora finansowego – Meng Wanzhou, firma znacznie zwiększyła swoje wydatki na zakup amerykańskich chipów. W 2019 roku wydano na ten cel blisko 23,5 mld USD, o 73% więcej niż w roku 2018. Według doniesień magazynu, jest to zapas pozwalający na przetrwanie firmie bez kolejnych dostaw nawet przez 2 lata. I jak pokazują ostatnie wydarzenia gdy Donald Trump praktycznie zablokował Huawei możliwość produkcji swoich układów w TSMC, była to bardzo słuszna decyzja.

Huawei kupowało głównie procesory programowalne (FPGA) firmy Xilinx, która jest liderem w tym sektorze. Układy te wykorzystywane są we wszelkiego rodzaju urządzeniach sieciowych, które są ważnym biznesem dla chińskiego giganta. Ponadto zanotowano też zwiększony popyt na procesory serwerowe, zarówno od Intela jak i od AMD, które wykorzystywane są do budowy serwerów dla usług chmurowych. To może po części tłumaczyć nadal spore problemy z dostępnością układów tej pierwszej firmy w 2019 roku, podczas gdy teoretycznie rynek PC stał praktycznie w miejscu. Huawei kupowało układy nie tylko bezpośrednio od amerykańskich firm, ale również od pośredników, płacąc często znacznie więcej niż standardowa cena. Jak opisuje to jeden z managerów, jeśli jego dział potrzebował 100 układów, to zamawiano ich 150, aby mieć zapas na przyszłość.

Firma składała też spore zamówienia u Samsunga oraz Hynixa, które produkują pamięci DRAM. Co prawda nie są to amerykańskie spółki, ale patrząc na przykład TSMC, USA może znaleźć sposób utrudnić współpracę również z tymi firmami. Huawei podobno chciało gwarancji, że dostawy chipów nie zostaną nagle przerwane, bo przecież pamięci DRAM wykorzystywane chociażby w smartfonach, które pomimo braku usług Google nadal bardzo dobrze się sprzedają.

Ta gra na przetrwanie zmniejszy konkurencyjność

Huawei oficjalnie tych informacji nie skomentowało, ale jasne jest, że spółka musi zrobić wszystko co w jej mocy aby przetrwać. Tym bardziej, że dla rozwiązań oferowanych przez Xilinxa czy Intela/AMD nie ma alternatywy. Chińczycy nie dysponują podobną technologią, co prawda cały czas nad nią pracują ale sami przyznają, że nie są w stanie stworzyć konkurencyjnych układów. Bez tego trudno będzie rywalizować na arenie międzynarodowej.

Zakup układów na zapas też nie jest idealnym rozwiązaniem, bo sektor procesorów rozwija się bardzo dynamicznie, cały czas pojawiają się nowe rozwiązania zwiększające wydajność. Używanie starszych procesorów może sprawić, że urządzenia Huawei wykorzystywane w telekomunikacji przestaną być atrakcyjne dla nabywców. Wojna handlowa z USA sprawia, że perspektywy chińskich firm nie wyglądają zbyt różowo, a to musi wreszcie sprowokować stanowczą reakcję Pekinu.