6

Ten notebook obiecuje 24 godziny pracy, a do tego pokryty jest powłoką oleofobową

HP zaprezentowało dzisiaj nowego notebooka i pewnie nie byłoby w tym nic ciekawego, gdyby nie fakt, że producent obiecuje nawet 24 godziny ciągłej pracy. To jednak nie jedyny atut modelu Elite Dragonfly, który posiada kilka bardzo ciekawych rozwiązań, w tym powłokę oleofobową na całej powierzchni obudowy.

HP Elite Dragonfly to nie tylko długi czas pracy na baterii

HP Elite Dragonfly dostępny będzie w kilku wersjach, dlatego nie każda z nich osiągnie wspominane w temacie 24 godziny pracy. Ten warunek spełnia np. model wyposażony w akumulator o pojemności 56 Wh z procesorem Core i5, 8 GB pamięci RAM, dyskiem SSD 128 GB oraz specjalną matrycą FullHD, która potrzebuje zaledwie 1 W energii. W przypadku standardowej baterii o pojemności 38 Wh czas pracy to około 16 godzin, co nadal jest świetnym wynikiem. A jakby tego było mało w takiej wersji model ten waży zaledwie 990 g i ma 1,61 cm grubości.

Dragonfly to komputer wyposażony w procesory Intel Core z serii U (Whiskey Lake) wyposażone nawet w 4 rdzenie i wbudowany układ graficzny. Poza tym do dyspozycji możemy mieć nawet 16 GB pamięci LPDDR3, 2 TB pamięci na dane i ekran o przekątnej 13,3 cala. Do wyboru jest kilka matryc, w tym również jedna o rozdzielczości 4K. Wszystkie posiadają warstwę dotykową oraz pokryte są szkłem Gorilla Glass 5. Ekran można obrócić o 360 stopni i korzystać z komputera jak z typowego tabletu. Dobrze wyposażonego tabletu, bo do dyspozycji mamy port Thunderbolt 3 (USB type C 3.1 Gen1 z funkcją ładowania), USB typu A, HDMI, wyjście słuchawkowe oraz slot na kartę SIM dla wbudowanego modemu LTE z obsługą technologii MIMO 4×4. Urządzenie obsługuje też standard WiFi 6 oraz Bluetooth 5.

Warto też podkreślić, że HP obiecuje doładowanie notebooka od 0 do 50% pojemności baterii w ciągu 30 minut, co potrafi być czasami równie istotne jak pojemność samego akumulatora. Sporo udogodnień mamy też po stronie bezpieczeństwa, opcjonalnie można zamówić ekran SureView, który zapewni nam prywatność blokując możliwość podglądu wyświetlacza z boku oraz kamerkę do wideo rozmów z opcją skanera podczerwieni, który współpracuje z funkcją Windows Hello i pozwala na szybkie logowanie do systemu.

To co jeszcze warto podkreślić to fakt, że cała obudowa została pokryta powłoką oleofobową, dzięki czemu wszelkiego rodzaju odciski palców mają być mniej widoczne. Chyba pierwszy raz się spotykam z takim rozwiązaniem, a trzeba przyznać, że to bardzo dobra inicjatywa. Magnezowa, matowa obudowa nie będzie dzięki temu tak szybko się brudzić jak w przypadku bardzo podobnego ASUSa UX433, którego recenzowałem kilka miesięcy temu. Notebook będzie dostępny od 25 października, a najtańsza konfiguracja ma kosztować 1549 USD. Sporo, ale trzeba przyznać, że HP nie szło w tym przypadku na żadne kompromisy i jest to jeden z najciekawiej zapowiadających się, małych notebooków na rynku. Oby tylko system chłodzenia był w stanie na tyle obniżyć temperaturę procesora aby nie było problemów z throttlingiem i nadmiernym hałasem.