5

HP coraz bliżej decyzji w sprawie webOS

Autorem poniższego tekstu jest Michał Majchrzycki Sprzedać, czy nie sprzedać? A może przekształcić na potrzeby nowych produktów? HP od dłuższego czasu zastanawia się, co zrobić z systemem webOS. Ostateczna decyzja według AppleInsidera ma zapaść jeszcze w tym tygodniu. „Co to za ptak, ten sokół, na którym tak wszystkim zależy?” – pyta w „Sokole maltańskim” detektyw […]

Autorem poniższego tekstu jest Michał Majchrzycki

Sprzedać, czy nie sprzedać? A może przekształcić na potrzeby nowych produktów? HP od dłuższego czasu zastanawia się, co zrobić z systemem webOS. Ostateczna decyzja według AppleInsidera ma zapaść jeszcze w tym tygodniu.

„Co to za ptak, ten sokół, na którym tak wszystkim zależy?” – pyta w „Sokole maltańskim” detektyw Sam Spade. Tytułowy posążek ze złota, wprawdzie wart fortunę, przynosi tylko nieszczęścia swoim właścicielom. Podobnie zdaje się być z systemem webOS – niczym femme fatale z kryminału noir przywodzi wszystkich do zguby. Najpierw była to firma Palm, która wprowadzając webOS miała zamiar podbić rynek zdominowany wówczas przez iPhone’y, teraz szkody przynosi HP. Kiedy ten przejmował Palma, również mówiło się o końcu hegemonii Apple’a – na rynku tabletów. Jednak Touchpad mimo ciekawych rozwiązań nie był w stanie zagrozić iPadowi. Historia się powtórzyła i dzisiaj znowu nie bardzo wiadomo, co począć z webOS.

Moim zdaniem problem polega przede wszystkim na braku jasnej wizji, przy próbach kopiowania rozwiązań Apple’a. Jon Rubinstein przez lata pracował w Cupertino, do woli mógł się więc napatrzeć na proces tworzenia świetnych produktów (sam pomógł w opracowaniu iPoda). Zdawało się, że jedyne czego potrzeba, to wprowadzić podobny do iOS produkt, wykorzystując zarazem jego wady. Prosta sprawa, zwłaszcza że nie było jeszcze dużego zagrożenia ze strony Androida. A tu klapa. Podobnie stało się z próbą walki z iPadem, chociaż tutaj – oddajmy honor Touchpadowi – swoje zrobiła zaporowa cena.

Dzisiaj, nabyty za 1,2 mld dolarów webOS (razem z Palmem), przypomina gorącego ziemniaka, którego podrzuca się innym osobom. HP zastanawia się nad różnymi scenariuszami, wśród nich pojawiały się pomysły na sprzedaż systemu (podobno zainteresowany był Samsung). Jedno wydaje się być pewne, obecny właściciel nie ma zamiaru dalej inwestować w webOS i walczyć o pozycję na mobilnym rynku zdominowanym przez iOS oraz Androida. Wystarczy popatrzeć, jak trudno jest zaistnieć systemowi Windows Phone, by stracić ochotę do walki.

Znowu powtarza się problem, który miał Palm z wypromowaniem swoich smartfonów. Aby zaistnieć na rynku potrzebne są potężne pieniądze na promocję, nie wspominając o ciekawej ofercie dla deweloperów. HP borykający się z trudnościami finansowymi, nie jest w stanie dzisiaj konkurować z takimi gigantami jak Apple czy Google. Trochę szkoda, bo umiejętnie wprowadzony na rynek, webOS mógłby być ciekawą alternatywą dla dominujących platform mobilnych. No ale jeszcze nic straconego. Być może znajdzie się odpowiedni kupiec, który będzie miał odpowiednie fundusze, aby wykorzystać potencjał webOS. Może na przykład Facebook?