Technologie

Nowe produkty marki Honda Was zaskoczą... a jeden nawet rozczuli

MS
Maciej Sikorski
1

Roboty wchodzą do naszego życia, ale nie odgrywają w nim jeszcze większej roli albo... nie zauważamy ich. Do niektórych maszyn już się przyzwyczailiśmy, przestaliśmy je postrzegać w kategoriach nowinki i skoku technologicznego. Ale to dopiero początek szerszych zmian, kolejne produkty z tego segmentu będą się pojawiać w miejscu pracy, w domu, szkole, szpitalu czy sklepie. Czy zaczniemy się temu sprzeciwiać? Odpowiedź zależy w dużym stopniu od tego, jakie funkcje będą spełniać te maszyny: pojawią się jako nasze zastępstwo czy wsparcie? Pomysły z tej drugiej grupy ma Honda. Jeden z robotów skupi się na tym, by ludzi... wzruszać.

Honda pochwaliła się planami na targi CES 2018, które tradycyjnie odbędą się w Las Vegas. Na ich stoisku znajdziemy pewnie wiele ciekawych rzeczy, nie zabraknie produktów z działki motoryzacyjnej, ale tym razem mowa o urządzeniach innego typu. Cztery zapowiedziane koncepty robotów określają trzy słowa: Empower, Experience, Empathy, czyli wzmocnienie, doświadczenie i empatia. Maszyny nie mają jeszcze chwytliwych nazw/imion, określa je kilka liczb i liter. Czym się charakteryzuję poszczególne modele?

3E-A18 to robot, który ma zostać... naszym kumplem. W zamyśle przypomina projekt Pepper, ale pewnie nie jest aż tak rozwinięty. Będzie towarzyszył człowiekowi, wyrażał względem niego emocje, w tym celu wykorzysta miny, które wyświetli. Jestem przekonany, że w Sieci szybko zaroi się od filmów, w których ktoś zechce pokazać "słodziaka", zaraz pojawią się też odniesienia do filmu WALL-E...

3E-B18 to koncept mobilnego fotela do okazjonalnego przemieszczania się po domu, ale też na zewnątrz. Na drugi koniec miasta raczej się nim nie dojedzie, lecz do przejażdżki po szpitalnym korytarzu może się śweitnie nadać.

3E-C18 przyda się do przewożenia towarów - strefa cargo ma być ponoć wielozadaniowa, więc sprawdzi się to zarówno w dowożeniu zakupów spożywczych, jak i sprzętu sportowego czy ubrań.

3E-D18 - listę zamyka autonomizmy pojazd do przemieszczania po trudnym terenie. Ma być ponoć na tyle inteligentny, by pomagać ludziom wykonującym różne zawody.

Ten ostatni pojazd w pewnym stopniu wyłamuje się z całej grupy. A co łączy trzy pierwsze? Mianownikiem mogą tu być osoby starsze. Nie jest tajemnicą, że japońskie społeczeństwo ma problem: szybko przybywa ludzi w podeszłym wieku, którymi często nie ma się kto opiekować. I nie jest dziełem przypadku, że to właśnie japońskie korporacje tworzą maszyny, które mają się okazać przydatne w tych trudnych czasach. Co jakiś czas można trafić na informacje o robotach, które będą nosić pacjentów, pomagać im w domach czy po prostu dotrzymywać towarzystwa, by człowiek nie czuł się samotny. Zazwyczaj są to dzieła Japończyków, Honda wpisuje się w szerszy kontekst.

Przywołane maszyny to na razie koncepty - możliwe, że nie powstaną, będą wyłącznie zabawką podczas targów. Ale wspomniane zmiany społeczne i postępująca robotyzacja pewnie skłonią korporację do realizację tych projektów. Nie tylko ze względu na odpowiedzialność społeczną - to po prostu będzie dobry sposób na zarabianie. Maszyny mogą się sprzedawać nie tylko w Japonii, prędzej czy później większość krajów rozwiniętych może się zmierzyć z tym samym kłopotem - człowiek będzie potrzebował mechanicznego wsparcia. I nierzadko zapłaci za to państwo, kontrakty mogą opiewać na duże sumy.

Hej, jesteśmy na Google News - Obserwuj to, co ważne w techu

Więcej na tematy: