60

Grzybkowski wyjaśnia, że Beyond już działa. e24cloud (od Beyond) nie wie kiedy uruchomią usługę i odzyskają dane

Beyond (jedna z większych serwerowni w Polsce) zafundował dziś czarny poniedziałek niektórym z większych serwisów internetowych, PayU, Kwejk, Wykop, Oferia, Natemat to tylko reprezentacja ofiar dzisiejszej awarii. Ponoć podczas rutynowych testów nastąpiła awarii zasilania, ale jak mówi Grzybkowski wszystko już działa. I wszystko byłoby dobrze i materiał video z pewnością zostałby dobrze przyjęty gdyby nie […]

Beyond (jedna z większych serwerowni w Polsce) zafundował dziś czarny poniedziałek niektórym z większych serwisów internetowych, PayU, Kwejk, Wykop, Oferia, Natemat to tylko reprezentacja ofiar dzisiejszej awarii. Ponoć podczas rutynowych testów nastąpiła awarii zasilania, ale jak mówi Grzybkowski wszystko już działa.

I wszystko byłoby dobrze i materiał video z pewnością zostałby dobrze przyjęty gdyby nie to, że zapomnieli chyba o swojej usłudze e24cloud.com która nie tylko jeszcze nie działa ale też nie wiadomo kiedy tak naprawdę wstanie.

http://youtu.be/FXBIeetKuIk

Z Facebooka

„Tymczasem prosimy o cierpliwość i odrobinę zrozumienia. Trudno nam w tym momencie określić kiedy e24cloud „wstanie”, lecz, wierzcie nam, robimy WSZYSTKO, by było to dziś. Najpóźniej jutro.”

Dlaczego klienci Beyond już działają a e24cloud wysłało właśnie całe macierze łącznie z mirrorem do firmy, która „zdrapuje dane z dysków” (Ontrack)?

Klienci Beyond to przeważnie serwery dedykowane pod duże usługi, mniejsi wybierający elastyczną infrastrukturę współdzieloną wylądowali na e24cloud. Serwery dedykowane wstały więc szybciej natomiast okazało się, że awaria zasilania uszkodziła macierz chmury. Jak jednak wszyscy wiemy podstawą dobrej profesjonalnej infrastruktury jest zachowanie zasady „no single point of failure” czyli wyeliminowanie zagrożeń związanych z awarią pojedynczego elementu system/serwerów itp.

Zmierzam do tego, że backu danych powinien być bezpieczny. Tymczasem na moje pytanie e24cloud odpowiada, że mirrorowi też się dostało – backup i dane są więc niedostępne. Macierze jadą do firmy odzyskującej dane – ile odzyskają tego nie wiadomo nie mówiąc już o tym kiedy – takie procedury nawet przy zwykłych dyskach potrafią trwać bardzo długo a tutaj mówimy o macierzy, która jest konstrukcją bardziej złożoną.

Wygląda więc na to, że dla klientów e24cloud sytuacja jest dramatyczna. Nie ma backup, serwisy nie działają i tak naprawdę nie wiadomo co uda się odzyskać. Pytaniem więc pozostaje jak e24cloud zabezpieczał dane, dlaczego mirror uległ tej samej awarii co macierz, czy backu był na tej samej maszynie?

Zanim jednak powiesimy do końca psy na infrastrukturze w chmurze warto przypomnieć, że wpadki zdarzają się najlepszym poczynając od Amazon czy Facebooka a kończąc na Google. Pytanie natomiast czy w przypadku polskiej chmury mieliśmy do czynienia z bardzo nieszczęśliwym zbiegiem okoliczności (wydaje się mało prawdopodobne) czy też zaniedbaniem i faktycznym brakiem odpowiednio przygotowanych zabezpieczeń w postaci oddzielonego i zabezpieczonego backupu.

e24cloud następny status ma opublikować o 19:00.