13

Grand Parade: praca programisty nie może być tam nudna

Kraków jako technologiczny hub? Nic nowego – mówi się o tym od lat, a określenie nie jest na wyrost, przemawiają za nim konkretne działania i liczby. Niewiele osób zdaje sobie jednak sprawę z tego, że prężnie rozwijają się tam firmy tworzące rozwiązania dla branży hazardowej. Przykładem Grand Parade – przedsiębiorstwo przejęte przez bukmacherskiego potentata William Hill i stawiające na dynamiczny rozwój.

Niektóre media zdążyły już określić stolicę Małopolski mianem doliny kasynowej i wypada przyznać, że jest w tym trochę racji. Nie ma to jednak związku z kasynami, Kraków nie staje się polskim Las Vegas: w mieście rozwija się biznes tworzenia platform i gier kasynowych. To po prostu zaplecze technologiczne biznesów bukmacherskiego i rozrywkowego. Wystarczy wspomnieć firmy Yggdrasil, NetEnt, Fortress Gaming czy Grand Parade, by udowodnić, że coś jest na rzeczy. Dlaczego akurat Kraków?

Technologiczny Kraków

Firmy technologiczne od lat inwestują w tym mieście, swoje centra rozwijają tam m.in. Motorola, Cisco, Nokia czy Samsung. Jednocześnie rośnie tamtejszy segment startupów, który reprezentują Estimote, Brainly czy Azimo. Podstawą do rozwoju obu sfer jest natomiast rozwinięte szkolnictwo wyższe: Kraków to miasto uniwersytecie, co roku dostarczające na rynek pracy tysiące absolwentów. Znaczna ich część to inżynierowie i programiści. Gdy weźmie się to pod uwagę, nie dziwi, że głodna nowych rozwiązań branża kasynowa zwróciła oczy w tym kierunku.

(fot. B. Pawlik)

Rozwój już istniejących firm przyciąga uwagę sektora kasynowego, jednocześnie powstają tu nowe przedsiębiorstwa z tego pola, rynek coraz mocniej się kręci, poszukiwani są kolejni pracownicy. Wielu pracowników. Samo Grand Parade w najbliższych miesiącach planuje zatrudnić 100 osób, ale przedstawiciele firmy podkreślają, że plany są bardziej ambitne, docelowo może chodzić nawet o kilkaset osób. Spory wpływ ma na to mariaż z wielkim partnerem.

Grand Parade częścią William Hill

Firma Grand Parade powstała w roku 2007. Zaczęło się od kilku osób w Londynie i Krakowie, dzisiaj przedsiębiorstwo zatrudnia ponad 200 ludzi, z czego znaczną część stanowią programiści. Wyspecjalizowali się w dostarczaniu rozwiązań dla biznesu zakładów online i realizowali projekty dla największych graczy z tego segmentu: Betfair, Ladbrokes, Coral, Football Pools czy Bwin. W roku 2016 za ponad 13 mln funtów przedsiębiorstwo kupił gigant branży bukmacherskiej: William Hill. Co skłoniło strony do tej transakcji?

Decyzja William Hill o przejęciu Grand Parade wynikała z bardzo prostego powodu: w jednym miejscu zgromadzeni są wybitni specjaliści z ogromną wiedzą domenową i know-how, które w połączeniu z zasobami dużej firmy mogą dać niezwykły efekt

– przekonuje Kamil Stanuch, Dyrektor Operacyjny Grand Parade.

Przed dołączeniem do William Hill firma pracowała dla wielu klientów branżowych, nierzadko konkurujących ze sobą. Po przejęciu współpraca z niektórymi partnerami była i jest kontynuowana, chociaż główny ciężar prac przeniesiono na rzecz projektów i produktów brytyjskiej firmy. Dlaczego Grand Parade zdecydowało się na dołączenie do William Hill? Ponieważ jest to gracz liczący się w biznesie bukmacherskim, firma o globalnym zasięgu, która poświęca uwagę nowym technologiom i rozwiązaniom online. Stając się jej częścią, polsko-brytyjski podmiot zyskał możliwość rozwoju produktów na znacznie większą skalę.

Możemy skoncentrować wysiłek i zasoby kilku zespołów na jednym problemie, rozwoju produktu, dopracowaniu go. Nie pracujemy już nad wycinkiem, a całościowym rozwiązaniem np. platformą Gamingową. Widzimy tym samym realne efekty naszej pracy w postaci liczb

– mówi Agnieszka Zielińska, Head of Program Delivery, odpowiedzialna za projekty realizowane w Krakowie.

Wspomniana platforma Gamingowa grupy William Hill ma być przebudowana i stanowi to obecnie jeden z największych projektów realizowanych przez Grand Parade.

Z gier korzysta kilka milionów użytkowników dziennie, co daje nam ogromną ilość danych, więc całą rozbudowę i optymalizację części frontendowej opieramy na analizie zachowań użytkowników. Oprócz tego realizujemy projekty stricte związane z optymalizacją zakładów sportowych jak i bardzo złożone rozwiązania obejmujące platformę, na której bazuje cały stack technologiczny William Hill

– tłumaczy Sławek Zając, Dyrektor Techniczny.

Warto jednak podkreślić, że projekty realizowane przez Grand Parade odznaczają się różnorodnością, bo prócz wspomnianego gamingu są zakłady sportowe, rozwiązania dla bukmacherów stacjonarnych, zagadnienia z działki monitoringu czy bezpieczeństwa. Pracownik ma szansę rozwoju i zdobywania doświadczenia w przeróżnych częściach złożonego biznesu. Skoro już o pracownikach mowa: kogo poszukuje Grand Parade i co oferuje pracodawca?

Nie ma rozwoju bez… nowych pracowników

Firma poszukuje przede wszystkim doświadczonych frontend developerów, JavaScript deweloperów i programistów Java, liczy też na zgłoszenia specjalistów od bezpieczeństwa, Project Managerów, analityków, architektów, DevOpsów i Quality Assurance inżynierów. Obecnie potrzebne są osoby z większym doświadczeniem na stanowiska seniorskie, ale zawsze znajdzie się miejsce dla młodych talentów, zorientowanych na rozwój i zdobywanie doświadczenia.

Grand Parade zwraca uwagę na specyfikę pracy: branża jest dynamiczna, wymaga rozwoju i mierzenia się z ciągłymi wyzwaniami, nierzadko pewnie z rosnącym poziomem adrenaliny. Online betting i gaming to segmenty zorientowane na konsumenta i należy nieustannie dopasowywać się do jego potrzeb oraz wymagań. Trzeba też pamiętać o wyzwaniach natury technologicznej, w tym przypadku wypada wskazać dwie kwestie:

Po pierwsze, wyzwania związane ze skalą, na której operujemy. W czasie zaledwie jednej sekundy procesujemy ponad 500 zakładów, których stawki potrafią zmieniać się nawet 5 milionów razy dziennie, co powoduje, że operujemy na wolumenie rzędu setek terabajtów danych dziennie. W przypadku finału Ligi Mistrzów czy Wimbledonu te liczby potrafią urosnąć kilkukrotnie, co sprawia, że tworzone przez nas rozwiązania muszą być nie tylko wydajne, ale i niezawodne – nawet kilka minut przestoju w szczytowym momencie przekładać się może na setki tysięcy funtów

– tłumaczy Sławek Zając.

(fot. B. Pawlik)

Dyrektor techniczny Grand Parade zwraca też uwagę na kolejną istotną kwestię: szybki rozwój Internetu i elektroniki użytkowej – wraz z tą ewolucją zmieniają się zachowania i wymagania konsumentów:

Dziesięć lat temu nikt nie myślał o tym, żeby obstawiać wynik meczu z poziomu urządzenia mobilnego – dziś stanowi to coś zupełnie naturalnego i nie może być mowy o jakimkolwiek opóźnieniu czy gorszym user experience w stosunku do desktopu. Za kilka lat prawdopodobnie na porządku dziennym będą rozwiązania zorientowane na VR. Innym przykładem są obszary, w których przyjmować można zakłady: obecnie obstawiać możemy wyniki meczów, wyborów czy zwycięzców na gali Oscarów, natomiast coraz śmielej rozwija się E-Sport, który stworzy kolejną dużą działkę w online bettingu.

Nudą raczej nie powieje. Na co może liczyć pracownik? Przede wszystkim na rozwój kompetencji. Firma oferuje indywidualny pakiet szkoleniowy, uczestnictwo w branżowych konferencjach, szkolenia wewnętrzne i możliwość przekwalifikowania się na inne technologie. Wspomina m.in. o inicjatywie Scala Academy dla osób chcących nauczyć się Scali oraz JS Academy, dla osób zainteresowanych zwiększeniem umiejętności w JavaScript. Do tego oczywiście opieka medyczna, kursy angielskiego, pakiet MyBenefit czy… zabawy.

(fot. B. Pawlik)

Grand Parade działa w branży gier i zakładów, więc tego elementu nie mogło zabraknąć. Firma prowadzi wewnętrzną GP Betting League, w której pracownicy mogą obstawiać mecze bez ryzykowania pieniędzy (przewidziane są w niej nagrody). Warto wspomnieć też o grywalizacji: motywem przewodnim ostatniej inicjatywy tego typu były Gwiezdne Wojny, a zwycięzca zgarnął 10 tysięcy złotych na dowolną wycieczkę.

Skoro to branża hazardowa, a ta wywołuje w Polsce spore kontrowersje i obawy, czy potencjalny pracownik ma powody do niepokoju? Zdecydowanie nie – Grand Parade odpowiada za tworzenie rozwiązań technologicznych. Działania firmy nie naruszają polskiego prawa, podobnie jest z funkcjonowaniem William Hill. A czy pracownicy powinni się obawiać „wtłoczenia” w korporacyjne tryby? Wszak Grand Parade trafiło w ręce dużego gracza. Z wypowiedzi uzyskanych w Krakowie wynika, że nie. Zdobyto dostęp do możliwości dużego podmiotu, lecz nie zatracono kultury właściwej dla mniejszej organizacji. Mimo działania na skalę globalną w ramach William Hill, udało się zachować pewną odrębność.

(fot. B. Pawlik)

Biznes zakładów online już dzisiaj wart jest kilkadziesiąt miliardów dolarów i będzie rósł. A to oznacza poszukiwanie nowych pracowników. Firmy z sektora będą o nich zabiegać, więc warto zainteresować się akurat tą sferą IT. Doświadczenie zdobyte w krakowskiej „dolinie kasynowej” może w przyszłości mocno zaowocować…

Tekst powstał we współpracy z firmą Grand Parade