5

Google uruchamia wyszukiwarkę połączeń lotniczych – na razie tylko w US

Wyszukiwanie informacji to jest coś, w czym Google zawsze czuło się najlepiej. Teraz do grona rozmaitych wyszukiwarek dołącza kolejna, wyszukiwarka połączeń lotniczych Google flight search. Na razie wyszukuje połączenia tylko do lotnisk w Stanach Zjednoczonych, ale łatwo się domyślić, że usługa powinna zostać uruchomiona również w innych krajach. Największą zaletą w stosunku do konkurencji będzie oczywiście integracja z główna wyszukiwarką […]

Wyszukiwanie informacji to jest coś, w czym Google zawsze czuło się najlepiej. Teraz do grona rozmaitych wyszukiwarek dołącza kolejna, wyszukiwarka połączeń lotniczych Google flight search. Na razie wyszukuje połączenia tylko do lotnisk w Stanach Zjednoczonych, ale łatwo się domyślić, że usługa powinna zostać uruchomiona również w innych krajach. Największą zaletą w stosunku do konkurencji będzie oczywiście integracja z główna wyszukiwarką Google.

Nowy gracz na rynku wyszukiwarek połączeń lotniczych może się pochwalić przede wszystkim przejrzystym, miłym dla oka wyglądem, spójnym z nową szatą graficzną Google, którą gigant z Mountain View wprowadza konsekwentnie od czasu zaprezentowania serwisu społecznościowego Google+. W konkurencyjnych wyszukiwarkach lotniczych Kayak i Orbitz wygląd jest znacznie mniej dopracowany. Kayak jest co prawda czytelny, ale zdecydowanie mniej mi się podoba, Orbitz natomiast, przynajmniej w moim odczuciu, to totalny chaos, przeładowanie wszelkimi informacjami. Żaden z tych serwisów nie integruje się z wynikami najczęściej używanej wyszukiwarki na świecie. Tym sposobem Google z dużym prawdopodobieństwem powinno poradzić sobie na nowym rynku.

Opcja nowej wyszukiwarki pojawi się z lewej strony, zaraz obok wyszukiwarki obrazów i materiałów wideo, lecz jak wspomniałem, wyniki dotyczące połączeń lotniczych będą w pełni zintegrowane z główna wyszukiwarką, dlatego wystarczy odpowiednio sformułować pytanie na google.com.

Jak zwraca uwagę Venture Beat, nowy produkt Google prawdopodobnie najmocniej uderzy w Bing Travel, jedną z dotychczasowych przewag wyszukiwarki firmy Microsoft nad Google. Trzeba przyznać, że obecnie Bing Travel ma wciąż przewagę w postaci sugestii w jakim okresie najtaniej będzie polecieć do określonego miejsca oraz zintegrowana wyszukiwarkę hoteli, jednak założę się, że nie potrzeba wiele czasu, aby Google przegonił Bing Travel. Jeśli nie uczni tego poprzez samą integrację ze swoją główną wyszukiwarką, to zrobi to z czasem, dodając nowe funkcje i udostępniając usługę w innych krajach. Warto przypomnieć, że wyszukiwarka hoteli funkcjonuje również Google, o czym pisał na AntyWeb Szymon Barczak. Teraz kwestia połączenia wszystkiego w spójna całość.

Powyższy film przedstawiający nową usługę Google, pokazuje rozszerzone możliwości w postaci filtrów ceny i czasu lotu, według których można zawęzić listę dostępnych połączeń. Jest również czytelna wizualizacja zmiany ceny lotu w czasie, co ułatwia wyszukanie najtańszych połączeń.

Na koniec podkreślę jeszcze raz, uważam, że Google flight search wygląda prześlicznie i działa bardzo szybko. Swoim UX (user experience) deklasuje konkurencję.

Po więcej informacji zapraszam na blog Google.