11

Google odrobi za ciebie pracę domową. Póki co – z matematyki

google prace domowe
Odrabianie prac domowych to zmora każdego ucznia. Być może nowa propozycja od Google sprawi, że odejdą one całkowicie do lamusa.

Wszyscy pamiętają to ze szkolnych dni. Przychodziło się do domu po zajęciach i zamiast cieszyć się wolnymi chwilami, trzeba było poświęcać dodatkowe godziny na zadane przez nauczycieli zadania. W zależności od przedmiotu były to lektury, ćwiczenia czy zadania matematyczne do rozwiązania. Ciężko wyobrazić sobie dziecko, które lubi odrabiać zadania domowe, dlatego uczniowie często wspinają się na wyżyny kreatywności by tego nie robić. Być może niedługo nie będą musieli, ponieważ Google udostępniło właśnie nowe narzędzie, pozwalające w prosty sposób pożegnać kłopoty z rozwiązywaniem zadań.

Technologia w sukurs uczniom. Google odrobi prace domowe?

Większość osób zaznajomionych z technologią kojarzy zapewne projekt Google nazwany Google Lens. Aplikacja ta pozwala, dzięki odpowiedniemu skonfigurowaniu aparatu smarfona, identyfikować to, na co patrzymy. Dzięki niej na przykład możemy szybko „zeskanować” przedmioty codziennego użytku, jak myszka komputerowa czy płyta CD i wyszukać je chociażby w sklepie internetowym. Google Lens to też element szerszego projektu, mającego wykorzystywać telefony z Androidem do działania w rozszerzonej rzeczywistości. Google rozwija projekt i właśnie ogłosiło nową funkcjonalność, która przyda się wszystkim uczniom zarówno w szkole podstawowej jak i liceum.

Chodzi tu bowiem o to, że dzięki Google Lens będą oni mogli zeskanować zadanie matematyczne, a oprogramowanie telefonu samo zgadnie, na jakie równanie patrzy. Następnie pokaże ono sposób, w jaki można dojść do jego rozwiązania, a także – oczywiście – sam wynik. W rozwiązywaniu równań pomaga należąca do Google platforma edukacyjna Socratic. Według firmy, taka technologia ma pomóc uczniom w sytuacji, gdy napotkają oni wyjątkowo trudne zadanie, którego nie będą potrafili sami rozwiązać.

O ile koncept i idea jest więc jak najbardziej słuszna, nie mogę nie odnieść wrażenia, że zamysł ten pochodzi od osoby, która albo nie ma dzieci, albo też – nie wie, w jaki sposób dzieci się zachowują. Jeżeli bowiem Google Lens faktycznie pozwoli rozwiązywać zadania matematyczne samemu telefonowi, to zadawanie prac domowych właśnie straciło sens, ponieważ ich rozwiązanie będzie tylko kwestią zrobienia kilku zdjęć. Nie wierzę, że uczniowie nie będą z tego korzystać. Z drugiej jednak strony – jeszcze za czasów kiedy sam byłem w szkole, nauczyciele mocno potępiali korzystanie z internetu jako źródła wiedzy, a formuły matematyczne wyuczane były na pamięć „ponieważ nie będziesz zawsze nosił ze sobą kalkulatora”. Jak się okazuje, dziś dużo istotniejsze jest to, w jaki sposób wyszukiwać i weryfikować informacje niż to, że zna się je na pamięć, a każdy ma w kieszeni potężny komputer zdolny obliczyć praktycznie wszystko. Być może więc to i kolejne rozwiązanie Google, zamiast być tępione i negowane przez system szkolnictwa, powinny dać do myślenia ministerstwom oświaty odnośnie tego, jak w przyszłości będziemy podchodzić do problemów i czy wykorzystywanie technologii nie stanie się integralną częścią nauki i rozwiązywania problemów.

Takich jak chociażby zadania matematyczne.

Źródło