79

Po co mi edytor zdjęć w SMS? Mam przecież komunikatory

Znacie ten scenariusz w którym wielka firma upycha nikomu niepotrzebne funkcje w prostych aplikacjach powodując, że robią się dziadowe? Wychodzi na to, że Google robi to ze swoją apką Messages. Powitajcie reakcje i edytor zdjęć w SMSach.

Jak to jest, że firma tej skali co Google, zatrudniająca doskonałych inżynierów i świetnych managerów może popełniać tyle błędów na tym samym polu? No bo czy umiecie wskazać sensowny i dobry ruch ze strony króla wyszukiwarek w obszarze komunikatorów? Ok, w sumie da się wskazać. Były to (jest ich w sumie kilka) zamykanie nieudanych projektów. Nowy chybiony pomysł dotyczy Google Messages.

Dzięki danym jakie zbierają, ludzie z Google pewnie wiedzą jaki kolor mają moje bokserki i co zjem za 5 godzin, ale nie ogarniają, że SMSy i apka do nich nie jest dla mnie ważnym narzędziem. Nie w epoce komunikatorów internetowych z prawdziwego zdarzenia.

Powitajcie reakcje RCS w Google Messages

Zanim przejdę do nowej funkcji, powiem w kilku słowach czym RCS jest. To znany nam dobrze standard Rich Communication Services, który pozwala na rozszerzenie wiadomości SMS jakie znamy od lat. RCS pozwala na tworzenie czatów grupowych, prowadzenie wideo rozmów czy nawet przesyłanie plików. Oczywiście możemy też dodawać reakcje do wiadomości, które wszyscy tak bardzo kochamy.

Skoro o reakcjach mowa. Google Messages będzie je teraz wspierać. Podobnie jak w każdym znanym komunikatorze wystarczy dłużej przytrzymać interesującą nas wiadomość, aby wysłać uśmieszek czy inną emotkę. Jeśli chcecie być bardziej ekspresyjni możecie wykorzystać naklejkę czy wysłać gifa.

Jak na razie nudy i w sumie dalsze zmiany nie będą wiele lepsze. Jedyne co wywołuje chociażby ułudę „fajności” to fakt, że Google Messages zostanie wyposażone w proste narzędzie do edycji zdjęć. Nie stworzymy tam cudów, ale będzie wystarczające do podkreślenia czegoś czy zwrócenia na coś uwagi. Czy to potrzebne? Screenshot obrabiam od razu przed wysłanie, a narzędzia które mam na telefonie dają nieporównywalnie więcej możliwości.

Gdybym już miał naprawdę się wysilić i dać wam coś ekscytującego to chyba będzie ta jedna rzecz. RCS w Google Messages nie jest szyfrowane więc wszystko co wysyłacie może zostać przechwycone.

Google czemu Ty to sobie robisz?

Wiem, że to bardzo subiektywna opinia, ale nie ogarniam po co oni to robią. SMSy to przeżytek i należy dążyć do ich ubicia, a nie rozbudowywać. To jak wymiana uszczelki w wadliwym silniku. Jasne, na krótką metę może i pomoże, ale i tak się to rozpadnie prędzej czy później.

Nie wiem jak sprawa ma się u Was, ale rzuciłem okiem na swoje SMSy i widzę tam:

  • bank
  • bank
  • telekom
  • miasto Warszawa
  • InPost
  • przypomnienia z różnych systemów
  • SMS od mamy

90-95% SMSów jakie dostaje to automatyczne komunikaty z innych systemów. Nie potrzebuję do tego reakcji, nie będe wysyłał im śmiesznej naklejki „high five”. Ładowanie tych rzeczy to strata czasu i zasobów, które mogłyby zrobić dwudziesty piąty niepotrzebny nikomu komunikator z logiem Google.

Oczywiście każdy medal ma dwie strony. Konkurent Google jakim jest Apple posiada to wszystko od lat w swojej aplikacji iMessage i może uważają, że trzeba wyrównać. Ale czy poważnie trzeba?

Zastanawia mnie jak Wy to widzicie? Jest sens ładowania tego do Google Message? Czy SMSy mają potencjał na bycie długowieczną technologią wykorzystywaną do normalnej komunikacji? Normalnej czyli innej jako przypominajki z systemu czy SMS kody z banku.

 

grafika, grafika