150

Google Maps skazane na 0,5 mln euro kary za to, że są… darmowe! Darmowość jest nielegalna nawet bez ACTA?

Gdy już przestałem się śmiać, a brzuch przestaje powoli boleć, mogę napisać tego newsa. Czy można oskarżyć kogoś, że tworzy niezdrową konkurencję, mającą na celu wykończenie podobnych firm, stosując prostą strategię dawania za darmo? Jak widać, można – we Francji na pewno. Google zostało skazane na karę pół miliona euro za to, że Google Maps […]

Gdy już przestałem się śmiać, a brzuch przestaje powoli boleć, mogę napisać tego newsa. Czy można oskarżyć kogoś, że tworzy niezdrową konkurencję, mającą na celu wykończenie podobnych firm, stosując prostą strategię dawania za darmo? Jak widać, można – we Francji na pewno. Google zostało skazane na karę pół miliona euro za to, że Google Maps są… darmowe. I to wszystko jeszcze bez ACTA – no jakbym Pratchetta czytał…

Sprawa trwała dwa lata. Firma Bottin Cartographes, udostępniająca mapy dla serwisów internetowych za opłatą, oskarżyła Google o niezdrową konkurencję za to, że gigant udostępnia Google Maps za darmo. Bottin Cartographes twierdzi, że celem Google jest wyniszczenie konkurencji, korzystając z “darmowej” strategii po to, by, gdy już Wujek zdobędzie monopol, wprowadzić opłaty. Sąd w Paryżu przyznał francuskiej firmie rację i skazał Google na karę w wysokości pół miliona euro, które Google musi zapłacić Bottin Cartographes.

Udowodniliśny nielegalaność działań Google mających na celu usunięcie konkurencji (…).

Powyższe to słowa przedstawiciela francuskiej BC. Google jeszcze się nie poddało, w czwartek ma złożyć apleację. Przedstawiciel Google powiedział po wyroku:

Jesteśmy przekonani, że darmowe mapy wysokiej jakości przynoszą wiele dobrego zarówno użytkownikom Internetu, jak i stronom internetowym.

Nie mogę się nie zgodzić z opinią wujka Google. Okazuje się więc, że jeśli produkt jest darmowy, to definitywnie jest on nieprzyjemnym działaniem, które ma na celu wykończenie konkurencji. Hmm, z tą logiką też ciężko się nie zgodzić. W rezultacie jednak mamy dziwną sytuację – sąd francuski udowodnił, że giganta Google można pozwać za to, że śmie udostępniać swoje produkty za darmo, zarabiając na czymś innym.

Drodzy politycy i zwolennicy “własności intelektualnej i innych psychomanipulacji” – wy dalej chcecie to ACTA wprowadzać? Skoro taki numer można wykręcić bez ACTA, to co będzie po ratyfikacji tego dokumentu przez Parlament Europejski? Wolę nawet nie myśleć. Francja właśnie pokazała, że otwartość i darmowość są nielegalne w świecie, gdzie króluje pieniądz. A skoro udało się wygrać sprawę z Google, to jaki problem będzie w pozywaniu każdego, kto udostępnia coś za darmo, jeśli ktoś inny to samo robi za pieniądze? Przecież to niezdrowa konkurencja mająca na celu wykończenie innych firm!

Świat się zmienia, modele biznesowe również, a jeśli ktoś nie umie się dostosować, to albo bankrutuje, albo idzie do sądu… Ciekawe, kiedy Gmail i Google Docs zostaną oskarżone przez jakąś francuską firmę.

Zaprawdę czuję się, jakbym czytał Pratchetta. Boję się myśleć, kto postanowi teraz wykorzystać ten precedens we Francji do rozpoczęcia walki na rynku europejskim, a może i światowym. I zaczynam się bać udostępniania treści i narzędzi za darmo, bo jeszcze mnie ktoś pozwie…

Źródła: 1, 2, 3