3

Google stawia na VR. Kupno producenta kamer mu w tym pomoże

Google stopniowo buduje swoje imperium. Teraz rozbudowują swoje zaplecze techniczne do tworzenia hardware'u - pojawiały się już informacje nawet o ich autorskiej konsoli do gier. Ostatni raport, informujący o kupnie jednej firmy, jasno wskazuje, że Amerykanie na poważnie chcą się zająć kamerami.

Google, VR i Lytro

Na pierwszy rzut oka te trzy słowa nie mają ze sobą wiele wspólnego. Okazuje się jednak, że w połączeniu mogą oznaczać znacznie lepsze produkty z kategorii VR oraz AR, ale wszystko po kolei. Najnowszy raport od TechCrunch informuje, że Google chce kupić Lytro za około 40 milionów dolarów. Czym jednak jest Lytro?

Firma ta zajmuje się innowacyjnymi kamerami. Początkowo zajmowali się tworzeniem rozwiązań, które przechwytywały poszczególne źródła światła i zapisywały nagrania właśnie w takiej formie, a nie jako układ pikseli. Dzięki temu punkt ostrości dało się zmienić w postobróbce. Ta technologia jednak wymagała ona też stosowania większych matryc, wskutek czego w pierwszej generacji dało się zrobić ujęcie w rozdzielczości jedynie 1 Mpix. Druga wersja, Lytro Illium z 2014, poprawiła wiele elementów, ale nie okazała się hitem sprzedaży, więc producent zajął się tworzeniem rozwiązań dla twórców filmowych oraz branży rozszerzonej rzeczywistości.

Waga patentów

Warto w tym miejscu wspomnieć o tym, że Lytro dysponuje 59 patentami związanymi z technologiami rejestrującymi samo światło i nie przetwarzające go w piksele, m.in. o nazwie Light Fields. Podobno Google jest zainteresowane kupnem, aby wykorzystać ich wiedzę do poprawy swojego VR.

Inne źródła podają również mniejsze kwoty transakcji, wynoszące około 25 milionów dolarów. Co więcej, firmą zainteresowane są także Facebook oraz Google, zatem Lytro okazuje się być łakomym kąskiem. Cóż, nie da się jednak ukryć, że ten producent przeżywa trudny okres. Jeszcze w zeszłym roku wyceniano go na 360 milionów dolarów, od inwestorów pozyskali ponad 200 milionów, ale z uwagi na brak udanych produktów nadszedł czas na koniec pełnej autonomii.

źródło: TechCrunch przez Ars Technica