7

Google kupiło QuickOffice – Dokumenty Google powinny ruszyć z kopyta

Google właśnie ogłosił wykupienie Quickoffice, firmy skupiającej się na tworzeniu pakietu biurowego na rozmaite urządzenia mobilne, od Symbina poczynając, przez Androida, na iOS kończąc. Taki ruch powinien być optymistyczną zapowiedzią znacznie większych i szybszych zmian dotyczących Dokumentów Google. Jestem ciekaw co z tego wyniknie w dłuższej perspektywie. Google Docs to bardzo przydatne narzędzie, zwłaszcza jeżeli chodzi o współpracę […]

Google właśnie ogłosił wykupienie Quickoffice, firmy skupiającej się na tworzeniu pakietu biurowego na rozmaite urządzenia mobilne, od Symbina poczynając, przez Androida, na iOS kończąc. Taki ruch powinien być optymistyczną zapowiedzią znacznie większych i szybszych zmian dotyczących Dokumentów Google. Jestem ciekaw co z tego wyniknie w dłuższej perspektywie.

Google Docs to bardzo przydatne narzędzie, zwłaszcza jeżeli chodzi o współpracę on-line i opracowywanie przez wiele osób jednego dokumentu. Mimo wszystko od dłuższego czasu nie doczekaliśmy się istotniejszych zmian w Dokumentach. Co prawda przekształciły się one w Dysk Google, ale sama edycja nie skorzystała na tym specjalnie.

Największym zarzutem po wprowadzeniu dysku był brak edycji off-line. Tak naprawdę synchronizowane z naszym komputerem pliki o nazwie naszych dokumentów przechowywanych on-line to jedynie odnośniki. Być może po przejęciu to ulegnie zmianie. Najpierw powinniśmy dostać pakiet biurowy z prawdziwego zdarzenia na urządzenia mobilne. Z czasem być może zaowocuje to również opracowanie edytora na komputery stacjonarne i laptopy. Tak czy siak bariera braku edytora off-line właśnie została zniesiona.

Do tej pory QuickOffice oferował kilka płatnych produktów. Co prawda nie ma żadnych oficjalnych informacji na ten temat, ale bazując na dotychczasowych doświadczeniach, można spodziewać się udostępnienia przez Google tych produktów za darmo.

Według informacji zamieszczonych przez Tech Crunch, QuickOffice używany jest na 300 milionach urządzeń, co jest dość imponującą liczbą. Tak naprawdę nie cieszy mnie nawet samo przejęcie jako takie, bardziej chodzi mi o wyraźny sygnał, że Google zależy na Dokumentach i planuje poważnie się nimi zająć w najbliższym czasie. Obyśmy nie musieli długo czekać.

Na blogu Google Docs można znaleźć oficjalne ogłoszenie przejęcia.