Google

Google jednak przekazuje dane chińskiemu rządowi

PW
Paweł Winiarski
14

Okazuje się, że obietnice wielkich gigantów technologicznych można sobie włożyć między bajki. Szczególnie jeśli chodzi o dane użytkowników, choć akurat w tych przypadkach zmiana decyzji wydaje się uzasadniona.

W czerwcu 2020 roku chiński rząd uchwalił nowe przepisy dotyczące bezpieczeństwa narodowego, jednak Google obiecało, że nie będzie odpowiadać bezpośrednio na żądania danych władz Hongkongu. Okazuje się jednak, że były to czcze obietnice, bowiem firma zrobiła kilka wyjątków. Jak donosi raport Hong Kong Free Press, do Google wpłynęły w drugiej połowie 2020 roku 43 wnioski władz Hongkongu - w trzech przypadkach firma zdecydowała się na ujawnienie posiadanych danych. Jeden z nich dotyczył sytuacji, w której zagrożone było życie, dwa inne natomiast związane były z handlem ludźmi.

Google zapewnia jednak, że żaden z tych wniosków nie był związany z bezpieczeństwem narodowym i nie wiązał się z nakazami przeszukania. Tego typu udostępnienie danych musi być jednak sporządzone na mocy traktatu z Departamentem Sprawiedliwości USA, co nie miało natomiast w powyższych sytuacjach miejsca. Powód? Podobno stronom zależało na czasie, a prowadzenie spraw zgodnie z procedurami może zająć długie miesiące, przez co nie ma szans na szybkie załatwienie pilnych tematów. Taki wymóg był odpowiedzią na nowe prawo bezpieczeństwa narodowego Hongkongu, które zostało nałożone na Chiny i powalało wymierzyć karę dożywocia dla osób uznanych za winnych działalności mającej na celu obalenie aktualnie rządzących władz.

Jestem ostatnią osobą, która usprawiedliwia gigantów technologicznych, natomiast w przypadku tego akurat rynku sprawa jest dużo bardziej skomplikowana. Duże firmy zarządzające usługami czy platformami społecznościowymi borykają się z masą problemów i trudności z chińskim rządem oraz zmianami dotyczącymi przepisów bezpieczeństwa i prawa prywatności. Giganci mogą oczywiście opóźniać żądania przekazania danych, nie mogą sobie natomiast pozwolić na bezwzględną odmowę spełnienia wymagań chińskich władz. Oznaczałoby to bowiem konieczność opuszczenia tego rynku, na co na pewno żadna z firm nie chce pozwolić.

źródło

Hej, jesteśmy na Google News - Obserwuj to, co ważne w techu

Więcej na tematy: