76

Google Filmy już dostępne u nas! Pierwszy poważny serwis VOD dostępny z przeglądarki

Ten dzień w końcu nadszedł. Niedługo po Google Muzyka ruszyły wreszcie Google Filmy w sklepie Play. Informacja cieszy podwójnie, bo akurat dostęp do filmów przez internet kuleje w naszym kraju najbardziej. Od kilku godzin każdy może sobie kupić bądź wypożyczyć film, a następnie obejrzeć wszędzie tam gdzie jest zalogowany do swojego konta Google, czy to […]

Ten dzień w końcu nadszedł. Niedługo po Google Muzyka ruszyły wreszcie Google Filmy w sklepie Play. Informacja cieszy podwójnie, bo akurat dostęp do filmów przez internet kuleje w naszym kraju najbardziej. Od kilku godzin każdy może sobie kupić bądź wypożyczyć film, a następnie obejrzeć wszędzie tam gdzie jest zalogowany do swojego konta Google, czy to w przeglądarce, czy na telefonie bądź tablecie z systemem Android lub iOS. Jest to więc pierwszy poważny serwis VOD w polskim internecie, dostępny przez przeglądarkę.

Wystarczy wejść na stronę sklepu Google Play, żeby zobaczyć nową zakładkę Filmy, która pojawiła się obok Aplikacji, Muzyki i Książek. Naszym oczom ukaże się lista filmów, które można kupić na własność lub wypożyczyć. Na pierwszy rzut oka oferta wydaje się aktualna i dość bogata, chociaż potrzeba więcej czasu aby wyrobić sobie zdanie na jej temat. Nie ma jednak wątpliwości, że to pierwszy serwis z wideo na żądanie, dostępny w Polsce przez przeglądarkę, który pozwala oglądać największe i najświeższe tytuły z całego świata.

Zrzut ekranu (12)

W zasadzie najbardziej przypomina to iTunes, są bowiem identyczne opcje w postaci kupienia bądź wypożyczenia filmu, w wersji HD lub SD, co razem daje 4 opcje, chociaż nie wszystkie są dostępne w przypadku każdego filmu. Niektóre tytuły można tylko kupić, albo nie posiadają wersji w wysokiej rozdzielczości. Różnica polega na tym, że iTunes do oglądania filmów wymaga swojej aplikacji bądź urządzeń z systemem iOS, natomiast Google Filmy można oglądać również w przeglądarce no i oczywiście na urządzeniach mobilnych z systemem Android oraz iOS, chociaż aplikacja na system mobilnym Apple w Polsce nie jest jeszcze dostępna. To z pewnością kwestia dni lub nawet godzin.

Zrzut ekranu (13)

Ceny

Nie da się ukryć, że ceny nie są atrakcyjne niczym z dyskontu. Gorące hity mogą kosztować nawet 59 zł za wersję SD i 71 zł za wersję HD, bez możliwości wypożyczenia. Może się też zdarzyć, podobnie jak w przypadku e-booków, że kupienie filmu na płycie wyjdzie taniej. Prawda jest jednak taka, że jak dotąd nikt nie zaoferował lepszych cen na naszym rynku. Ceny są i tak niższe w wielu wypadkach niż na iTunes, który standardowo liczy sobie 5 Euro za wypożyczenie filmu, podczas gdy w Google Filmy wypożyczenie kosztuje w ogromnej większości przypadków nie więcej niż 17 złotych. Te ceny dotyczą tylko gorących nowości. Nie brakuje propozycji za 9 zł do wypożyczenia, ba, są nawet stare filmy do kupienia za 15 złotych i do wypożyczenia za 3 zł.

Zrzut ekranu (9)

Oczywiście, chciałoby się, aby było taniej. Na to nie ma jednak wystarczającej konkurencji. Wystarczy zobaczyć jak spadły ceny serwisów strumieniujących muzykę, od kiedy konkurują między sobą Spotify, Deezer, WiMP, a teraz także Google Muzyka. Pozostaje mieć nadzieję, że z czasem sytuacja ulegnie pewnej poprawie.

Czego mi brakuje?

Uważam, że nie ma sensu zaczynać od narzekania, dlatego tylko wspomnę o rzeczach, które uważam za istotne. Przede wszystkim nie wszystkie filmy posiadają polskie wersje językowe, zarówno jeśli chodzi o ścieżkę dźwiękową (częściej), jak i napisy (rzadziej). Warto sprawdzać w opisie filmu, na samym dole, żeby później nie być rozczarowanym. Ponownie, nie jest to nic nietypowego, w iTunes jest podobnie.

2014-06-20_080525

Druga sprawa to brak zwiastunów filmów, możliwych do obejrzenia bezpośrednio w zakładce danego filmu, do czego przyzwyczaił mnie iTunes i co uważam za bardzo wygodne. Oczywiście zwiastuny można wyszukać w sieci, ale podłączenie ich do filmów byłoby jednak wygodniejsze.

2014-06-20_080540

Podsumowanie

Nie ma sensu wychwalać czy zrównać z ziemią krytyką w pierwszy dzień po uruchomieniu nowego serwisu. Trzeba dać sobie trochę czasu, obejrzeć kilka filmów i wówczas wyrobić sobie opinię. Bez względu na cenę i możliwości, jest to pierwszy poważniejszy ruch dotyczący wideo w polskiej sieci od dawna i to daje duże nadzieje. Poza tym jest niezmiernie wygodne mieć filmy, muzykę, książki, aplikacje do telefonu i tabletu przypięte do jednego konta, do którego jesteśmy zalogowani wszędzie tam, gdzie korzystamy choćby z Gmaila. Ja z oferty Google na pewno skorzystam. Nie wiem jeszcze jak często, ale skorzystam i ciesze się bardzo, że ta możliwość zawitała do Polski.