1

Google + Adidas + EA = na takie kombo czekałem!

Technologia powinna nam służyć dlatego zawsze będę pochwalał takie inicjatywy jak ta między Adidasem, Google i EA. Ich pobudki obecnie nie są istotne. Najważniejsze jest to, że można to zrobić tanio, łatwo i dostarczyć tym dużo frajdy.

Nie jestem wybitnie stary, ale mimo wszystko jestem z pokolenia które więcej czasu spędzało grając w piłkę na boisku niż w fife na komputerze, a o inteligentne czujniki nie istniały w mojej percepcji. Z biegiem lat degradacja i zaniechanie ruchu wśród społeczeństwa zaczęła być dla mnie coraz widoczniejsze. Najgorsze w tym wszystkim, że bardzo często dotyka to dzieci których podstawowym wysiłkiem jest podniesienie smartfona i trenowanie kciuków na kolejnej „ambitnej” gierce mobilnej. Uderza mnie to tym bardziej, że sam posiadam dwóch synów w wieku przedszkolnym i martwi mnie w jakim otoczeniu się znajdą.

Oczywiście trochę generalizuje i wyolbrzymiam, ale chcę pokazać problem z którym się zmagamy. Rozwój technologii często zmienia nas w niewolników, a słowo „mobilne” pozostaje jedynie na poziomie teoretycznym bo w rzeczywistości jesteśmy przykuci do biurka czy kanapy z naszymi małymi urządzeniami. System nagradzania, achievementów w grach jest potężny. Mechanizm natychmiastowej gratyfikacji potrafi nas utrzymać w grze czasami przez wiele godzin, dni czy miesięcy. To potężna broń w rękach firm developerskich i marketingowych. Dlatego tak bardzo cieszą mnie inicjatywy jak te od Nike czy Adidas.

Tak tak…mam świadomość, że więcej w tym akcji marketingowej niż troski, próby napełnienia sobie kieszeni naszą kasą niż walki z otyłością czy przyciągnięcia nowych użytkowników niż wyrzucenia ich na dwór na spacer. Mimo wszystko uważam, że od czegoś trzeba zacząć. A o jakich akcjach mowa?

Synergia

Adidas, Google i EA dogadali się. Układ jest prosty. Adidas sprzedaje wkładki do butów, które wyposażane są w czujnik od Google. Czujnik ma proste zadania. Na podstawie tego jak się poruszacie mierzy ile przeszliście, przebiegliście, ile razy kopnęliście piłkę, jak mocno, jak szybko biegaliście i tak dalej. W skrócie…ile i jak graliście w starą dobrą piłkę nożną. No ale co z tego? Przecież to kolejny inteligentny inaczej gadżet…i wtedy wkracza on, cały na biało, EA ze swoją FIFA Mobile. Pomiary z naszych wkładek wyposażonych w inteligentny czujnik synchronizowane są z grą po przez sparowanie tagu, a tam w nagrodę za realizację zadań dziennych i tygodniowych odblokowywane są nagrody. Mechanizm stary jak świat tylko tym razem łączy świat mobile z światem rzeczywistym.

Czy to nie jest idealne połączenie?  Idziemy pograć w piłkę, co ma pozytywny wpływ na Nasze zdrowie. Sport, aktywność fizyczna, szczególnie gra zespołowa sprzyja wytwarzaniu endorfin. Mówiąc krótko, jest nam lepiej. Do tego natychmiastowa gratyfikacja w grze. Jesteśmy jeszcze szczęśliwsi.

Tak jak mówiłem. Ja wiem, że to wszystko pic na wodę, fotomontaż. Wiem, że wszystkie profity prospołeczne, prozdrowotne to tylko wypadek przy pracy. To bardziej efekt uboczny wynikający z działalności firm, które biorą w tym udział i ich celów finansowych niż próba zmiany świata na lepsze. Oby tak dalej! Technologii których głównym zadaniem będzie pomaganie nam po przez rozleniwianie będzie przybywało. Zjawisko która obserwujemy od wielu lat będzie się pogłębiać. Skoro nie możemy z tym wygrać, wykorzystajmy to na własne potrzeby.

Nowa codzienność

Smart gadżety i inteligentne czujniki które nosimy przy sobie albo na sobie to norma. Telefony, opaski, zegarki, czujniki tętna to już urządzenia codziennego użytku. Już dawno przestały kogokolwiek dziwić i kosztować abstrakcyjne kwoty. Są z nami i zostaną. Ich „inwazja” jest powolna, ale metodyczna. W samej Warszawie są dwa studia piercingu, które za stosunkowo niewielkie pieniądze wykonają profesjonalne wszczepienie implantu z modułem NFC w dłoń. Moduł taki można kodować samodzielnie. To nic nowego, to postępuje i będzie postępować.

A co z kosztami? No tak, to pytanie jest jak najbardziej zasadne. Wiele ciekawych i innowacyjnych inicjatyw często umiera w momencie, gdy trzeba za nie zapłacić. To smutne, ale prawdziwe. Wkładki Adidasa kosztują około $40. To moim skromnym zdaniem mały koszt za bajer który pozwala na połączenie tak fajnych rzeczy. Teraz mówimy o Fifie, nie każdy musi lubić grać w piłkę. Nike w 2012 przy kooperacji z Apple przygotował inteligentne buty i program gry w koszykówkę. Powinniśmy otworzyć się na inne dyscypliny.

Czujniki są coraz mniejsze, działają coraz dłużej, zbierają dokładniejsze dane. Jestem przekonany, że producenci akcesoriów sportowych nie przepuszczą tej okazji i gorąco temu kibicuję. Dla Naszego własnego dobra powinniśmy trzymać kciuki żeby z prostych działań nastawionych na dobry PR przeobraziło się w nową gałąź w obszarze gier i rozrywki. Na pewno wyjdziemy na tym dobrze.