Technologie

Gigantyczny kot na ulicy w Tokio. Tak się robi virale...

2

Koty i internet to bardzo zgrany duet, wiele popularnych żartów i memów jeździ sobie na ich grzebiecie. Mam jednak wrażenie, że reklamowo ich potencjał nie został jeszcze zbyt efektywnie zagospodarowany. Podobnie jak i potencjał wielkoformatowych reklam wyposażonych w reklamy, które z reguły nie wykorzystują możliwości, jakie daje im ta technologia. Jaki potencjał ma połączenie technologii, kota i błyskotliwego pomysłu pokazała uliczna reklama, która stała się znana na całym świecie.

Kici, kici...

Wiele osób musiało się naprawdę zdziwić, gdy wchodząc na jedno z tokijskich skrzyżowań, na kondygnacji pobliskiego budynku zauważyli przeciągającego się kilkumetrowego kota. Kota, wydającego dźwięki, obserwującego czujnie ulice i robiącego inne kocie sprawy. Nic dziwnego, że filmy przechodniów szybko rozprzestrzeniły się po Facebooku, Twitterze i YouTube, a na większości stron technologicznych pojawiły się wzmianki o całym przedsięwzięciu.

https://twitter.com/nornornorsan/status/1412002095427833863

Reklama reklamy

Kot jest bowiem efektem pracy animatorów, którzy w bardzo kreatywny sposób wykorzystali ogromny i co ważne zakrzywiony ekran reklamowy na jednym z budynków. Całość wygląda po prostu niesamowicie i ma zapewne pokazywać potencjalnym reklamodawcom, że reklama na takim panelu nie musi powielać schematów znanych z prasy, billboardów itp. Kot pojawia się w czasie pomiędzy wyświetleniami reklam i więcej niż skutecznie zwraca uwagę na ten nośnik reklamowy.

https://twitter.com/cross_s_vision/status/1411966271566999555

Firma Cross Shinjuku Vision stworzyła też specjalny kanał na twitterze, na którym dyskontuje popularność swojego futrzanego zwierzaka. Nie jest to oczywiście coś, co odmieni nasz świat, ale z pewnością wywołuje bardzo sympatyczne odczucia. Pokazuje też, jak ciekawym nośnikiem są zagięte ekrany tego typu, jeśli wpadną w ręce kreatywnych projektantów. Z pewnością wolałbym w Polsce oglądać tej klasy reklamy niż widoczny w prawie każdym mieście billboardowy chaos.

Źródło: [1]

Hej, jesteśmy na Google News - Obserwuj to, co ważne w techu