4

Giganci Doliny Krzemowej inwestują w sztuczną inteligencję

Czy trendy na 2014 trzeba będzie zrewidować? Praktycznie w żadnym z raportów i przewidywań firm badawczych nie znalazłem informacji dotyczących rozwoju sztucznej inteligencji i konsekwencji, jakie może ona ze sobą nieść dla człowieczeństwa. Tymczasem swoje fundusze w ten biznes inwestują giganci Doliny Krzemowej, z Zuckerbergiem i Muskiem na czele. 40 milionów dolarów. Taką sumę w […]

Czy trendy na 2014 trzeba będzie zrewidować? Praktycznie w żadnym z raportów i przewidywań firm badawczych nie znalazłem informacji dotyczących rozwoju sztucznej inteligencji i konsekwencji, jakie może ona ze sobą nieść dla człowieczeństwa. Tymczasem swoje fundusze w ten biznes inwestują giganci Doliny Krzemowej, z Zuckerbergiem i Muskiem na czele.

40 milionów dolarów. Taką sumę w obecnej rundzie finansowania zdobył 4-letni, kalifornijski startup, Vicarious. Oprócz Marka Zuckerberga i Elona Muska (Tesla), w projekt uwierzyły jeszcze takie nazwiska jak Ashton Kutcher, Peter Thiel (PayPal) i Dustin Moskovitz (współzałożyciel Facebooka).

Czy $40 mln to dużo? Oczywiście wszystko zależy od skali, jaką przyjmiemy, ale w tejstatupowej to już poważna kwota, która pozwala na przygotowanie ciekawego produktu. Wystarczy wspomnieć, że Snapchat, który odrzucił 3-miliardową ofertę Facebooka, w swojej 3 rundzie finansowania zdołał zebrać „tylko” $10 mln więcej.

A jeśli chodzi o sam produkt, to Vicarious ma bardzo daleko idące plany. Chce za pomocą architektury komputerowej odtworzyć procesy które dzieją się w tzw. nowej korze, która jest kluczowa dla zmysłów, języka, motoryki, a także stanowi podłoże czynności psychicznych. Sam szef celuje w:

Stworzenie komputera, który myśli jak osoba, a nie potrzebuje jeść, ani spać.

Ich pierwszym osiągnięciem jest technologia, która pozwala na interpretację treści wizualnych w sposób podobny do tego, jak czyni to ludzki mózg. Jak na razie udało im się stworzyć oprogramowanie, które może prawidłowo przepisywać kody Captcha, a są one właśnie używane do udowadniania człowieczeństwa,

Wygląda na to, że kwestia prac nad sztuczną inteligencją zaczyna interesować coraz to nowe firmy. Jak może z niej skorzystać Facebook? Posiada on przecież ogromną bazę zdjęć, a takie algorytmy, które swoim „krzemowym okiem” mogłyby interpretować nasze fotografie byłyby w tym miejscu jak znalazł. Można by wtedy jeszcze dokładniej targetować przekaz reklamowy odczytując np. co dana osoba robi na zdjęciu.

Nad swoim Watsonem, który zostawił ludzi na pokonanym polu w teleturnieju Va banque, pracuje cały czas IBM. Ostatnio firma odłożyła na ten cel miliard dolarów i zasoby ludzkie w postaci 2000 pracowników. Ale przecież efekt może być kolosalny i przerosnąć zainwestowane środki. Założyciel Vicarious roztacza przed nami utopijną wizję, w której jego inteligentny system będzie

Sam się uczył, leczył choroby, wynajdywał źródła taniej energii i pracował zamiast człowieka.

Trzeba mu jednak przyznać jedno. Umie się sprzedać.

Collage of human head via Shutterstock