26

Kary dla wydawców gier za geolokalizacyjne blokady zakupu. Nadchodzi zrównanie cen

Wkrótce cyfrowe ceny gier na rynku UE będą ujednolicone, a na wydawców i operatorów sklepów nałożone zostały kary pieniężne o wartości blisko ośmiu milionów Euro.

Temat blokady zakupów gier według geolokalizacji od lat budzi wiele kontrowersji. Z jednej strony: wielu doskonale rozumie skąd się biorą i dlaczego są jedynym sposobem na niskie ceny gier wśród rynków rozwijających się. Z drugiej — budzą sprzeciw, bo przecież skoro można nabyć produkt taniej, to… dlaczego nakładane są na użytkowników ograniczenia i rzucane im kłody pod nogi? Komisja Europejska przyglądała się sprawie od blisko czterech lat. Śledztwo antymonopolowe dotyczące największych wydawców dobiegło końca. Na firmy takie jak Valve czy Capcom nałożono kary o łącznej wartości 7,8 miliona Euro.

steam

Prawie osiem milionów Euro kary za geoblokady – Unia Europejska nałożyła kary za utrudnianie zakupu gier w innych regionach

Jak informuje serwis TechCrunch wśród firm na które nałożone zostały kary znalazły się: Valve (1,6 miliona Euro), Bandai Namco (340 tys. Euro), Capcom (396 tys. Euro), Focus Home (2,8 miliona Euro), Koch Media (977 tys. Euro) oraz ZeniMax (1,6 miliona Euro). Ogromne kary i — jak wspomniałem we wstępie — może to okazać się mieczem obosiecznym.

Dzisiejsze sankcje przeciwko praktykom „geoblokady” Valve i pięciu wydawców gier na PC mają przypominać, że zgodnie z unijnym prawem konkurencji, firmom nie wolno ograniczać sprzedaży transgranicznej. Takie praktyki pozbawiają europejskich konsumentów korzyści płynących z jednolitego rynku cyfrowego UE oraz możliwości poszukiwania najbardziej odpowiedniej oferty w UE — mówiła Margrethe Vestager

Skutki tego ciosu mogą odczuć najbiedniejsze rynki, do których standardów cenowych wydawcy chcieli się w miarę możliwości dostosować, jednocześnie broniąc swoich interesów w miejscach, gdzie w ich ocenie mogli sobie na to pozwolić. Obecnie Unia Europejska zmusza ich do wyrównania cen, co prawdopodobnie okaże się najbardziej bolesne na rynkach, gdzie dotychczas one były niższe. Bo raczej nie mam złudzeń, że wszystko to pójdzie w drugą stronę — i na bogatych rynkach kwoty te zostaną zrównane w dół.