playstation 2
19

20 lat po premierze odkryto nowy sposób „łamania” PS2. Nowsze konsole też będą podatne na ten błąd?

Dwie dekady po premierze sprzętu scena odkrywa nowe sposoby modyfikacji i odpalania pirackich treści. Bez dodatkowych modyfikacji czy to sprzętowych, czy w oprogramowaniu.

Hakowanie konsol to temat stary jak świat. Nieustanna zabawa w kotka i myszkę — i choć dla wielu „stare” sprzęty są już mało atrakcyjne i zdecydowanie bardziej interesuje ich łamanie Switcha, PS4 i spółki — to nie brakuje pasjonatów, którzy cały czas dłubią przy klasycznych konsolach. Nawet tych, które złamano już lata temu. Ale jeszcze nigdy nie zrobiono tego w tak widowiskowy i… bezproblemowy sposób.

Uruchomienie pirackiej gry na PS2 bez modchipa i modów na karcie pamięci

Jeżeli śledziliście scenę piractwa na PlayStation 2 to pewnie doskonale pamiętacie modchipy które trzeba było wlutować ingerując we wnętrze konsoli, a później też specjalne mody uruchamiane z karty pamięci. Każdy z nich pozwalał nie tylko uruchomić pirackie gry, ale także ominąć blokadę regionalną. Nie da się jednak ukryć, że do skorzystania z nich potrzebne były specjalistyczne umiejętności, narzędzia i dodatki. Ewentualnie w grę wchodziło też dodatkowe urządzenie (inna przerobiona konsola) — dopiero wtedy można było je wcielić w życie. FreeDVDExploit to zupełnie nowy sposób na uruchamianie pirackich (tudzież: z ominięciem blokady regionalnych) gier na PlayStation 2. I opiera się na odnalezionej przez CTurt luce z… płytami filmowymi. A dokładniej rzecz biorąc: ich dopuszczaniem do uruchomienia dowolnych treści, także tych wypalonych samodzielnie przez użytkowników.

FreeDVDBoot pozwala ominąć weryfikację zabezpieczeń i przejść bezpośrednio do ładowania plików z grami (tudzież rozmaitych aplikacji homebrew). Udało się to dzięki sprawdzeniu w jaki sposób urządzenie podchodzi do ładowania nośników z filmami. Kluczowym okazał się tutaj odczyt plik IFO, który zapisywał dane w pamięci podręcznej. Kluczem do sukcesu w najnowszym odkryciu okazało się stworzenie takiego pliku, który ładuje do pamięci systemu plik ELF. Oczywiście by to działało niezbędne jest specjalne przygotowanie płyt, o szczegółach którego możecie poczytać w oficjalnej instrukcji na GitHubie. Jak to działa w praktyce można podejrzeć na poniższym materiale:

Potencjalne niebezpieczeństwo dla nowszych konsol Sony?

Patrząc na FreeDVDBoot dla PlayStation 2 jestem… szczerze zaskoczony. Przede wszystkim tym, że mimo iż sprzęt doczekał się już wielu dostępnych opcji modyfikacji, wciąż są ludzie którzy przy nim grzebią i szukają kolejnych luk. I znajdują, to po prostu działa — bez jakichkolwiek dodatków, bez modyfikacji po stronie sprzętu, bez dodatków. Każdy będzie mógł to zrobić samodzielnie w domu — zakładając, oczywiście, że w 2020 wciąż ma dostęp do nagrywarki płyt w komputerze, by odpowiednio zmodyfikować obraz. Exploit o którym mowa jest jeszcze prawdziwą świeżynką i już teraz słychać sporo głosów na temat tego, że FreeDVDBoot dopiero rozwija skrzydła i warto wypatrywać co przyniesie dalsza eksploracja. Zarówno w przypadku kombinowania z PlayStation 2 jak i jego następcami — kto wie, może w podobnie bezinwazyjny sposób będzie można też dobrać się do nowszych wersji konsol Sony. Chociaż tam sprawa będzie łatwiejsza do załatania ze strony producenta konsoli, wystarczy przecież wydać aktualizację systemu, w której poza poprawkami stabilności pojawi się jeszcze aktualizacja oprogramowania do odtwarzania filmów.