17

Flagowce Huawei okazały się strzałem w dziesiątkę

Liderem rynku smartfonów (pod względem liczby sprzedawanych urządzeń) jest dzisiaj Samsung, który traci udziały w tym biznesie, ale nadal wyraźnie odstaje od konkurencji. Na drugim miejscu bezpieczne może się czuć Apple, a na trzecim… No właśnie, to ostatnie miejsce podium jest najciekawsze o czym niejednokrotnie pisałem na AW. Można wymienić przynajmniej kilku producentów, którzy chcą […]

Liderem rynku smartfonów (pod względem liczby sprzedawanych urządzeń) jest dzisiaj Samsung, który traci udziały w tym biznesie, ale nadal wyraźnie odstaje od konkurencji. Na drugim miejscu bezpieczne może się czuć Apple, a na trzecim… No właśnie, to ostatnie miejsce podium jest najciekawsze o czym niejednokrotnie pisałem na AW. Można wymienić przynajmniej kilku producentów, którzy chcą się znaleźć na pudle i to z wyraźną przewagą nad innymi graczami. Jednym z nich jest Huawei.

Huawei przywoływałem niedawno w kontekście ich poważnego osiągnięcia – znaleźli się w pierwszej setce zestawienia Best Global Brands 2014. Marka jest lepiej wyceniana, niż brandy Nokia czy Nintendo. To jednocześnie pierwszy chiński brand, który trafił na wspomnianą listę. W kolejnych latach będzie ich pewnie przybywać, ale na razie są rodzynkiem z Państwa Środka. Rodzynkiem o sporych aspiracjach i niezłych wynikach. Korporacja pochwaliła się w ostatnich dniach liczbą smartfonów sprzedanych w trzecim kwartale 2014 roku. Jest nieźle.

Producent w ostatnich trzech miesiącach dostarczył na rynek prawie 17 mln inteligentnych telefonów. W porównaniu z analogicznym okresem roku 2013 oznacza to ponad 25-procentowy wzrost. Najciekawsze jest to, że poważnie wzrosła liczba sprzedanych słuchawek ze średniej i wyższej półki cenowej: o 162%. Sukces sprawiający, że ręce same składają się do oklasków? Cóż, różnie na to można patrzeć – jeżeli w trzecim kwartale 2013 roku sprzedaż wspomnianych produktów nie była zbyt wysoka, to dorzucenie miliona słuchawek albo dwóch może już robić poważną różnicę i pozwalać na bicie rekordów z przytupem. Z takim zjawiskiem mamy do czynienia w tym przypadku i w ujęciu procentowym Huawei zaczarowało. Nie oznacza to jednak, że Chińczyków nie należy chwalić.

W ujęciu liczbom wzrost sprzedaży droższych urządzeń może i nie jest piorunujący, ale jednak zaistniał. Korporacji udaje się zainteresować klientów modelami, za które trzeba zapłacić więcej, a przecież obserwujemy ostatnio (przynajmniej na polu Androida) odwrotny mechanizm: ludzie coraz częściej stawiają na tańsze smartfony, bo ich jakość i wydajność rośnie. Gdzie kryje się sekret Huawei? Właśnie w jakości i wydajności. Smartfony Ascend P6 czy Ascend P7 mogą się pochwalić bardzo dobrym stosunkiem jakości do ceny. Kilka miesięcy temu tak swoją recenzję jednego z tych modeli rozpoczynał Grzegorz:

Minął już 3 miesiąc odkąd pracuję z Ascend P7 i muszę przyznać, że po tych 3 miesiącach jestem bardzo pozytywnie zaskoczony tym, co udało się zrobić Chińczykom w tej cenie. Telefon kosztuje w detalu 1600 PLN, ale założę się, że można go też znaleźć w jeszcze lepszej cenie. Chodzi oczywiście o cenę telefonu bez umowy z operatorem. [źródło]

Przedstawiciele korporacji przez parę lat przekonywali, że uda im się zdobyć silną pozycję w branży dzięki dostarczeniu na rynek dobrych produktów w jeszcze lepszej cenie. To miała być broń na flagowce Samsunga i można się pokusić o stwierdzenie, że to zaczyna przynosić efekty. Od globalnego i wielkiego sukcesu sporo ich jeszcze dzieli, ale powinno być coraz lepiej. Wpłynie na to m.in. fakt, że Huawei postawiło w swoich urządzeniach na technologię LTE, a popyt na modele tego typu będzie rósł. Kolejny wątek to wzrosty na rynkach wschodzących – Huawei nie ma silnej pozycji w USA czy w Europie, ale świetnie rozwija się w Afryce, w której miliony ludzi nie mają jeszcze inteligentnego telefonu. Jedni wybiorą tam najtańszy produkt Huawei, inni ich flagowca w dobrej cenie.

Huawei długo walczyło o to, by zerwać z obrazem producenta taniego sprzętu niskiej jakości i chciało zdobyć uznanie w oczach klientów i komentatorów jako dostawca wartościowego towaru. W przeszłości pytałem w swoich tekstach, kiedy zobaczymy wyniki tej transformacji, teraz je widzę – jeśli w jednym miesiącu Huawei sprzedaje 3 miliony słuchawek Ascend P7, to należy to uznać za dobry wynik świadczący o tym, że strategia firmy zaczyna przynosić efekty. Czy to pozwoli im zająć silną trzecią pozycję w branży? Tu byłbym ostrożny – konkurencja nie śpi i też ma w rękawach kilka asów.

Źródło informacji oraz grafiki: Huawei