75

Firma, która powinna stać na straży prywatności użytkowników, będzie sprzedawać ich dane

Czyli piekło zamarza po raz… enty. Wielokrotnie podkreślałem w swoich tekstach na temat prywatności, że nie dziwi mnie już nic, co jest związane z tym, że najdroższa jest w naszym świecie informacja. Ale już nie o bieżących wydarzeniach, lecz ta, która dotyczy ludzi – jednostkowo. AVG będzie zbierać i sprzedawać dalej informacje o użytkownikach – […]

Czyli piekło zamarza po raz… enty. Wielokrotnie podkreślałem w swoich tekstach na temat prywatności, że nie dziwi mnie już nic, co jest związane z tym, że najdroższa jest w naszym świecie informacja. Ale już nie o bieżących wydarzeniach, lecz ta, która dotyczy ludzi – jednostkowo. AVG będzie zbierać i sprzedawać dalej informacje o użytkownikach – jakie to będą informacje?

W tym tygodniu opublikowano nową politykę prywatności, która wejdzie w życie 15 października. Zapisy mówiące o sprzedawaniu danych dalej są na tyle kontrowersyjne, że wywołały one niemałą burzę w środowisku, gdzie stawia się AVG w dosyć niekorzystnym świetle. Nic dziwnego – firma, która powinna bronić prywatności jej użytkowników będzie sprzedawać informacje o nich. Wszystko po to, by bezpłatna wersja oprogramowania antywirusowego pozostała bezpłatną.

batch-print-528023_1280

Te dane nie będą jednak dotyczyć naszych personaliów – o nasze hasła i inne tym podobne rzeczy powinniście być spokojni. Przede wszystkim zbierane będą dane telemetryczne – przybliżona lokalizacja, kod pocztowy, strefa czasowa, metadane oraz historia wyszukiwania i przeglądane strony, informacje na temat urządzeń, z których korzystamy, zainstalowane aplikacje na urządzeniu. AVG utrzymuje, że te dane, które mogłyby posłużyć do pełnej identyfikacji konkretnego użytkownika nie będą odsprzedawane, a wszystko, co pozyska AVG będzie przefiltrowane – tak, aby niemożliwe było dotarcie do tożsamości żadnego klienta.

avg priv

Ja jednak nie jestem w pełni przekonany do tego, co mówi AVG. Pytanie – jak takie informacje będą filtrowane i komu będą sprzedawane takie dane? To również ważne kwestie, na które odpowiedzi nie ma i być nie może. Poza tym, AVG nie musi się nikomu z tego spowiadać. Jestem nieco zaskoczony tym ruchem – tym bardziej, że AVG jest firmą zajmującą się ochroną naszych danych. Mówi się o separacji pewnych danych, które razem mogą posłużyć do ustalenia tożsamości konkretnego użytkownika, jednak już sam fakt posiadania, zbierania i przechowywania takich informacji jest nieco niepokojący.

Bez bezpieczeństwa nie ma zaufania

Tak brzmią słowa Harveya Andresona z AVG. Pytanie o bezpieczeństwo tych danych jest cały czas otwarte – AVG raczej trudno będzie je wyrwać. Jednak nie można być do końca pewnym dobrych zamiarów podmiotów, które takie dane pozyskają. A te dane, jak widać wyżej są bardzo różnorodne i nie każdy by chciał, by trafiły one do kogokolwiek. Zapewne rzucą się na nie ci, którym najbardziej na takich danych zależy – do celów reklamowych.

code-820275_1280

Trudno to skomentować. Z jednej strony AVG musi podtrzymać bezpłatność podstawowego pakietu antywirusowego, a z drugiej – traktowanie naszej prywatności jako waluty przez firmę trudniącą się cybernetycznym bezpieczeństwem zwyczajnie szokuje. Ale… czy inni giganci robią inaczej? W sumie to nie. Ale też niektórzy pozyskanych nie sprzedają…

Grafika: 1, 2, 3