18

Fajne te nowe gooogle’owskie rozszerzenia dla Chrome

Po aplikacjach mobilnych Google aktualizuje rozszerznia dla Chrome i wychodzi mu to jak na razie znakomicie. Nowe wersje kalendarza oraz Google Music zyskują nie tylko interesujące funkcje, ale również odświeżony interfejs z domieszką Material Design. Nowa wersja aplikacji Music dla Chrome to odpowiedź na leniwych użytkowników, którym nie chce się przeglądać bazy utworów i poszukiwać […]

Po aplikacjach mobilnych Google aktualizuje rozszerznia dla Chrome i wychodzi mu to jak na razie znakomicie. Nowe wersje kalendarza oraz Google Music zyskują nie tylko interesujące funkcje, ale również odświeżony interfejs z domieszką Material Design.

Nowa wersja aplikacji Music dla Chrome to odpowiedź na leniwych użytkowników, którym nie chce się przeglądać bazy utworów i poszukiwać fajnej muzyki. Miniodtwarzacz z funkcją „feeling lucky” sprawdza się znakomicie. Jednym kliknięciem możemy aktywować tematyczne radio i słuchać muzyki bez żadnych ograniczeń. Niby drobiazg, a sprawił, że zainstalowałem usługę tuż obok Spotify i zacząłem z niej korzystać. Google zdjął teraz konieczność otwierania karty Google Music w tle. Możemy zatem jednym kliknięciem wywołać małe okienko i cieszyć się muzyką. Proste i przyjemne. Szkoda, że czegoś takiego nie posiada przeglądarkowa wersja wspomnianego Spotify.

2015-02-20_101717

Znacznie więcej nowości wprowadzono do nowego rozszerzenia Google Calendar. Tutaj zawitał Material Design w czystej postaci, co wygląda i działa świetnie. Google zrezygnował z udziwnień i postawił na prostą belkę w akcentowanym kolorze z przyciskami ustawień i odświeżania. Poniżej znajdziemy listę wydarzeń (kalendarze, z których one pochodzą możemy oczywiście dostosować) oraz pływający przycisk z plusem do dodawania nowych elementów. Sama ikonka opatrzona jest natomiast licznikiem odmierzającym czas do kolejnego zaplanowanego wydarzenia.

2015-02-20_102805

Nie jest to pierwszy przykład wprowadzania Material Design do Chrome. Na Chromebookach, w kanale dev, już pojawił się nowy menedżer plików wykonany w takim stylu. Z czasem pewnie doczekamy się odświeżenia kolejnych rozszerzeń, a trochę ich w kolejce się znajduje. Google ma przecież tłumacza, Hangouty, (zapomniane) Zadania i wiele innych. Ukoronowaniem tych wszystkich zmian mógłby być nowy interfejs Chrome, którego przecież nie zmieniano w znaczący sposób od samego początku istnienia przeglądarki (nie znaczy, że jest zły, ale po tych wszystkich zmianach nie będzie po prostu spójny). Czekam zatem z apetytem na więcej.