8

Facebook wychodzi na niemieckie ulice

Serwisu Facebook nie trzeba chyba nikomu przedstawiać. Powiem tylko, że jest to bardzo popularny serwis społecznościowy. W tym roku przy pomocy swoich użytkowników dokonał on swojej lokalizacji w różnych krajach, m.in. w Polsce. Jednak nie o Polsce chcę dziś napisać. Nie wiem do końca jakie są ambicje i cele Facebooka (poza oczywiście zwiększaniem liczby użytkowników […]

Serwisu Facebook nie trzeba chyba nikomu przedstawiać. Powiem tylko, że jest to bardzo popularny serwis społecznościowy. W tym roku przy pomocy swoich użytkowników dokonał on swojej lokalizacji w różnych krajach, m.in. w Polsce. Jednak nie o Polsce chcę dziś napisać.

Nie wiem do końca jakie są ambicje i cele Facebooka (poza oczywiście zwiększaniem liczby użytkowników i rozwojem serwisu), ale jednym z nich wydaje się być dominacja na rynku niemieckim. Niestety sytuacja w Niemczech jest daleka od oczekiwanej. Facebook został zepchnięty na dalszy plan przez StudiVZ, swój niemiecki klon. Liczby mówią same za siebie, Facebook może się pochwalić 800 tys. użytkowników, a StudiVZ aż 10 milionami, co czyni go najbardziej popularnym serwisem społecznościowym w Niemczech.

W lipcu Facebook złożył pozew do sądu oskarżając StudiVZ o skopiowanie „look, feel, funkcjonalności i usług”. Nie wiem czy i jak ta sprawa się zakończyła, ale patrząc na strony StudiVZ będące de facto czerwonym Facebookiem, można sądzić, że Facebook ma jakieś szanse.

Jednak droga sądowa to nie koniec. Facebook rozpoczyna teraz kampanie w Niemczech (we współpracy z agencją Smaboo), której celem jest przyciągnięcie nowych userów. Poszukiwani są obecnie ambasadorowie Facebook, którzy będą organizować imprezy w niemieckich miastach – Berlinie i Monachium. 200 ambasadorów rozpocznie event, który ma się przekształcić w rywalizację Berlin vs Monachium o to, które miasto zgromadzi więcej użytkowników na Facebooku. Są podobno przewidziane nagrody dla najbardziej aktywnych ambasadorów (m.in. iPhone, Wii).

Najśmieszniejsze jest to, że podobną kampanię organizował swego czasu StudiVZ, żeby zgromadzić pierwszych użytkowników. No cóż, chyba można powiedzieć, że rachunki będą wyrównane.

Zastanawia mnie jednak, czy wydawanie pieniędzy na kampanię „Facebook ambassadors” jest opłacalne z punktu widzenie pozyskania nowych użytkowników. Ile można wydać pieniędzy za nowe konto (nowego użytkownika), żeby na tym nie stracić, a jeszcze zyskać?

A tak przy okazji, to ten StudiVZ ma też polską wersję – Studentix, czyli Indeks Studentów. Zna to ktoś?