20

Facebook wprowadzi największe zmiany od czasu przycisku „Like”?

Wygląda na to, że na najbliższej konferencji f8, która odbędzie się w czwartek 22 września, Facebook wstrząśnie swoją społecznością. W sieci aż huczy od plotek, że zmiany które chce wprowadzić Facebook są największe i najbardziej znaczące od czasu wprowadzenia przycisku „Like”, czyli naszego „Lubię to!”. Zapowiadane zmiany dotyczą profili, dodania nowych przycisków mających współpracować z […]

Wygląda na to, że na najbliższej konferencji f8, która odbędzie się w czwartek 22 września, Facebook wstrząśnie swoją społecznością. W sieci aż huczy od plotek, że zmiany które chce wprowadzić Facebook są największe i najbardziej znaczące od czasu wprowadzenia przycisku „Like”, czyli naszego „Lubię to!”. Zapowiadane zmiany dotyczą profili, dodania nowych przycisków mających współpracować z wspomnianym „Like” oraz uruchomienia nowej platformy multimedialnej. Po takim odświeżeniu Facebook ma szansę zarówno przyciągnąć kolejnych użytkowników, jak również ponownie rozbudzić zainteresowanie u tych, którzy zdążyli się już Facebookiem znudzić.

To oczywiście są tylko plotki, powołujące się na rozmaite źródła bliskie Facebookowi i więcej będzie wiadomo po zakończeniu konferencji f8, jednak zapowiadane zmiany są faktycznie znaczące. Mogą jeszcze bardziej przeszkodzić konkurencyjnemu Google+ w zyskaniu popularności. O jakich zmianach mówimy?

Serwis Mashable wymienia między innymi zdecydowane zmiany w profilach, które mają zachęcić do tego, żebyśmy spędzili w nich znacznie więcej czasu niż do tej pory. Nowa platforma multimedialna ma w tym pomóc. Będą w niej dostępne materiały z serwisów współpracujących z Facebookiem, dodatkowo kiedy będziemy słuchać muzyki on-line, korzystając z jednego z tych serwisów, nasi znajomi będą mogli posłuchać jej razem z nami, wchodząc na nasz profil. Czyli to co będziemy słuchać i oglądać będzie na bieżąco aktualizowane w profilu. Niewykluczony jest również start Facebook app store.

Business Insider wspomina o nawiązaniu współpracy pomiędzy Facebookiem a wydawnictwami takimi jak CNN, The Daily czy The Washington Post. Takie połączenie miałoby zapewnić możliwość przeczytania na Facebooku wydań specjalnych wiadomości i nie tylko.

Z kolei Tech Crunch podaje więcej informacji na temat dodatkowych przycisków mających współpracować z obecnym „Lubię to!”. Wspomniane przyciski będą nosić nazwy „Watched”, “Listened” oraz „Read” i mają być jednym z głównych punktów konferencji. Zadaniem przycisków ma być poszerzenie i dodanie głębi koncepcji „Lubię to!”. W niedługim czasie powinien pojawić się również czwarty przycisk „Want”, który niewątpliwie będzie wspierał przyszły e-commerce Facebooka.

Nie wiadomo jeszcze jaki dokładnie wpływ będą miały wymienione przyciski na zwartość naszej ściany. Można przypuszczać, że pozwolą uporządkować ogromną ilość informacji jaka przepływa przez naszego wall’a oraz stworzy bardziej spersonalizowane doznanie dla użytkowników. Są też kolejną okazją do zbierania jeszcze większej ilości informacji na temat zwyczajów użytkowników największego serwisu społecznościowego na świecie.

Nowe przyciski są na tyle ważną dla Facebooka koncepcją, że mottem całej konferencji f8 ma być właśnie “Read. Watch. Listen”. Nic dziwnego, doskonale wpisują się  w koncepcję dostarczenia treści audio i wideo, jak również wiadomości.

Jeśli te plotki się sprawdzą, Facebook stanie się czymś więcej niż był do tej pory. Oprócz kontaktu ze znajomymi, będzie można również konsumować innego rodzaju treści. Dodatkowo podział polecanych linków przez naszych znajomych będzie pozwalał wybrać to co nas interesuje w danym momencie. Największym pytaniem pozostaje, czy stali użytkownicy Facebook się w tym wszystkim połapią? Czy wraz z odejściem od prostoty, duża część użytkowników, których interesuje tylko wstawianie fotek i sprawdzenie statusu swoich znajomych, plus ewentualnie gry, nie pogubi się w tym wszystkim? Wiele zależy od sposobu realizacji tych wszystkich pomysłów. Więcej o takich obawach pisał niedawno Grzegorz Marczak w swoim artykule „Facebook za bardzo zapatrzył się na Google+„.

Skoro o G+ mowa, to trzeba przyznać, że będzie miał jeszcze twardszy orzech do zgryzienia. Samo przekroczenie puntu krytycznego ilości użytkowników, żeby przyciągnąć osoby niezainteresowane nowym serwisem a jedynie kontaktami i nowymi znajomymi, których mogą tam znaleźć, wobec Facbookowych 750 mln użytkowników, wydaje się zdaniem bardzo trudnym. Jednak do tej pory pod względem technicznym to G+ miał znacznie więcej do zaoferowania. Teraz sytuacja może się zmienić.

Nie jestem wielkim fanem Facebooka i korzystam  z niego bardziej ze względów praktycznych, jednak muszę przyznać, że zapowiadane zmiany, to bardzo odważny ruch ze strony największej sieci społecznościowej. Może rozpocząć nowy rozdział w historii tego rodzaju serwisów. Będę śledził jego losy z zainteresowaniem.