18

Facebook wprowadza zmiany w ustawieniach prywatności. Znowu…

Polityka prywatności Facebooka i kwestie z nią związane to temat coraz bardziej kontrowersyjny. Portal Zuckerberga nigdy nie był dobry w te klocki, co potwierdziły kolejne afery i wątpliwości ze stron organów rządowych w różnych krajach. Co i rusz pojawiają się informacje o zmianach, które mają usprawnić ten model (czy może raczej sprawić, by wreszcie działał […]

Polityka prywatności Facebooka i kwestie z nią związane to temat coraz bardziej kontrowersyjny. Portal Zuckerberga nigdy nie był dobry w te klocki, co potwierdziły kolejne afery i wątpliwości ze stron organów rządowych w różnych krajach. Co i rusz pojawiają się informacje o zmianach, które mają usprawnić ten model (czy może raczej sprawić, by wreszcie działał po myśli użytkowników, a nie autorów). W najbliższych dniach możemy się spodziewać kolejnej. Co tym razem poprawiono?

Okazuje się, że wzięto na tapetę całkiem pokaźną liczbę elementów. Przyglądając się im, można odnieść wrażenie, że Facebook postanowił raz na zawsze rozwiązać problem z prywatnością i uciszyć wszystkich, którzy go krytykowali.

Ustawienia dotyczące widoczności poszczególnych informacji w naszym profilu będą odtąd dostępne w panelu ich edycji, zaraz obok formularzy. Użytkownicy będą mogli wybrać, czy dana sekcja będzie widoczna dla wszystkich, czy tylko znajomych. Oczywiście jest też trzecia opcja, która pozwala na zaawansowaną edycję ustawień. Podobny przycisk pojawi się przy aktualizacji statusu. Co więcej, jego ustawienie będzie zapamiętywane, zatem nie będziemy musieli decydować o widoczności wpisu za każdym razem.

W naszym profilu pojawi się także przycisk, dzięki któremu będziemy mogli wyświetlić go w taki sposób, w jaki widzi go inny (konkretny) użytkownik. Funkcja ta wcześniej była ukryta gdzieś w ustawieniach. Teraz ma być widoczna za każdym razem, gdy wyświetlimy nasze facebookowe konto.

Wyeliminowano też problem z niekontrolowanym oznaczaniem osób na zdjęciach. Do tej pory można było otagować każdego, kto nam się żywnie podobał. Osoba, która trafiała na fotografię otrzymywała tylko maila z tą informacją i mogła ewentualnie usunąć znacznik. Po wprowadzeniu ogłoszonych przez Facebooka zmian, ma się to zmienić. Teraz, aby umieszczony znacznik został aktywowany, użytkownik musi się na to zgodzić. Przygotowana została w tym celu specjalna podstrona, na której będą wyświetlane wszystkie tagi, o których losie  jeszcze nie zadecydowaliśmy.

Co ciekawe, zmianom w prywatności towarzyszy też wprowadzenie funkcji geotagów. Do tej pory były one dostępne tylko w mobilnej aplikacji. Teraz trafią do wszystkich kanałów dostępu.

Zmiany mają się pojawić we wszystkich wersjach językowych portalu w najbliższych dniach. Więcej informacji na ich temat można znaleźć na blogu portalu.

Jak Wam się podoba takie podejście Facebooka do kwestii prywatności?