14

Facebook umożliwia eksport znajomych, ale tylko kiedy znajomi się na to zgodzą

Facebook właśnie zrobił genialny ze strategicznego punktu widzenia ruch, wprowadzając opcje zgody na załączenie naszego maila w razie eksportu danych przez naszych znajomych. Jednocześnie chce zamknąć usta wszystkim, którzy mówią, że blokada eksportu znajomych nie jest w porządku, oraz nie dopuszczać do masowego eksportu, który jest Facebookowi wybitnie nie na rękę. Można to porównać do […]

Facebook właśnie zrobił genialny ze strategicznego punktu widzenia ruch, wprowadzając opcje zgody na załączenie naszego maila w razie eksportu danych przez naszych znajomych. Jednocześnie chce zamknąć usta wszystkim, którzy mówią, że blokada eksportu znajomych nie jest w porządku, oraz nie dopuszczać do masowego eksportu, który jest Facebookowi wybitnie nie na rękę. Można to porównać do partii szachów pomiędzy Google a Facebookiem i właśnie Facebook powiedział „szach!”.

Przypomnijmy, że zeszłej jesieni Facebook uruchomił możliwość wyciągnięcia części swoich danych z serwisu, na swój prywatny komputer. Trzeba tylko wejść w ogólne ustawienia konta i odnaleźć taki oto link:

Po kliknięciu w link, zostaniemy poproszeni o rozpoznanie kilku swoich znajomych na zdjęciach, swoją drogą, pomysłowy sposób na zabezpieczenie. Gdy prawidłowo rozpoznamy znajomych i nie pomylimy się ani razu (można odpowiedzieć, że na tym zdjęciu nie można nikogo rozpoznać) zostaniemy poinformowani, że w ciągu kilku godzin dostaniemy linka umożliwiającego pobranie danych umieszczonych na Facebooku. Paczka danych będzie zawierała zawartość naszej ściany, czyli nasze teksty, zdjęcia i listę znajomych. Jednak wspomniana lista znajomych, to jedynie imiona i nazwiska, wraz z awatarami, nie ma w niej żadnych danych kontaktowych, w tym e-maili.

Lista znajomych składająca się z samych imion i nazwisk jest oczywiście bezużyteczna, zarówno dla nas, jak i przede wszystkim, dla konkurencyjnych serwisów społecznościowych. I o to Facebookowi chodzi, żeby nie rozdawać na lewo i prawo tego, co ma najcenniejsze.

Takie podejście do sprawy wywoływało wiele dyskusji, było wiele głosów krytycznych wobec Facebooka, również mój na Antyweb. Google dla odmiany prowadzi swoją kampanię The Data Liberation Front Announces Google Takeout. Nie mam jednak złudzeń, że akcja nie jest spontaniczna, lecz ma być w opozycji do Facebooka, tworząc obraz, że Google pozwala zabrać wszystkie swoje dane, więc jest dobry i godny zaufania, podczas gdy Facebook nie pozwala, więc jest zły. W rzeczywistości obie firmy mają na swoim koncie blokady eksportu danych i nie będę tutaj rozstrzygał kto zaczął i jest bardziej winny, bo nie o tym jest artykuł.

Dochodzimy do sedna, Facebook postanowił zareagować na głosy krytyki i stworzyć pozory, że niczego nie zabrania, lecz jest to dobrowolna decyzja użytkowników. Od samego początku Facebook argumentował, że nie pozwala eksportować maili użytkowników, ponieważ to oni powinni mieć nad nimi kontrolę. I teraz taką kontrolę użytkownikom dał. Od dziś każdy użytkownik może zgodzić się na eksport swojego e-maila wraz z innymi danymi, kiedy jego znajomy zdecyduje się je zabrać z Facebooka. Funkcja wygląda następująco (strzałka dodana przeze mnie):

Gdzie więc tkwi haczyk? W tym, że praktycznie nikt z naszych znajomych tej opcji nie zaznaczy, nawet jeżeli nie ma nic przeciwko temu, abyśmy sobie jego e-mail eksportowali. Powód jest prosty, funkcja jest dobrze ukryta.

Kiedy TechCrunch poinformował, że ta funkcja istnieje, wiedząc jak wygląda, szukałem jej dobrych kilka minut. Przez chwile nawet zwątpiłem, czy w ogóle w polskiej wersji Facebooka została już udostępniona. Dodatkowo po postawieniu „ptaszka” przy nowej opcji, następuje dziwnie długie opóźnienie, zanim nieaktywny przycisk „Zapisz zmiany” się uaktywni. Do tego stopnia, że za pierwszym razem myślałem, że już zgodziłem się na eksport mojego e-maila, ale po ponownym sprawdzeniu okazało się, że funkcja nie została uaktywniona. Nie mam pojęcia, czy opóźnienie to celowy zabieg, czy chwilowe problemy techniczne przy wprowadzaniu nowej funkcji na dużą skalę.

Dodatkowo, jest to chyba pierwsza nowa funkcja, o której Facebook nie informuje drogą mailową. Tak jak wczoraj dostałem powiadomienie, że zostały włączone nowe, zbiorowe powiadomienia o aktywności znajomych, które mogę sobie zmienić w ustawieniach tu i tu, tak dzisiaj nie dostałem żadnej informacji, że funkcja udostępnienia swojego maila znajomym przy eksporcie została wprowadzona. I prawdopodobnie nikt nigdy takiego powiadomienia nie otrzyma.

Szansa na przypadkowe trafienie na tę opcję są bliskie zeru. Sądzę, że 99,99% zwykłych użytkowników Facebooka, nie zainteresowanych takimi kwestiami jak lock-in Facebooka i nie czytających portali o tematyce IT, nigdy nie będzie świadoma istnienia możliwości udostępnienia swojego maila przy eksporcie, ani nigdy nie trafi na nią przypadkiem.

Tym sposobem Facebook może odpierać wszelkie zarzuty dotyczące blokady eksportu całego social graph, ale jest całkowicie spokojny o to, że masowe eksportowanie maili nigdy mu nie grozi, bo z funkcji skorzystają dziesiąte części promila wszystkich użytkowników.

Ja już zgodziłem się na eksport swojego maila przez moich znajomych. Jeśli i Ty chcesz się na to zgodzić, musisz wejść w Konto–>Ustawienia konta–>Ogólne a następnie kliknąć w „Adres e-mail”. Wtedy pokaże się więcej opcji dotyczących e-maila, tak jak pokazane jest to na obrazku powyżej, w tym artykule. Trzeba postawić „ptaszka” przy „Allow friends to include my email address in Download Your Information.”, ponownie podać swoje hasło do Facebooka, poczekać aż uaktywni się przycisk „Zapisz zmiany”, kliknąć go i gotowe.

Kto chce, niech poinformuje swoich znajomych, że pojawiła się taka możliwość.