facebook
2

Facebook upewni się, czy chcesz udostępniać „newsy” sprzed kilku miesięcy

Facebook wprowadza funkcję, która pomoże użytkownikom zwrócić uwagę na to, co udostępniają. Tym razem dostanie się starym artykułom.

Facebook ogłosił właśnie kolejną nowość dotyczącą ich serwisu. Portal zwróci uwagę użytkownikowi, gdy ten będzie chciał udostępnić jakiś przestarzały artykuł. „Dopuszczalna” żywotność tekstu do 90 dni. W przypadku starszych tekstów, dostaniemy odpowiednie powiadomienie. Wszystko ma działać na zasadzie prostej informacji i przypomnienia, która w żaden sposób nie zablokuje nam możliwości publikacji oraz nie wpłynie na jej wygląd.

Facebook ostrzeże przed udostępnieniem starych artykułów

Przedstawiciele Facebooka wyjaśnili, że zdają sobie sprawę, że w wielu kwestiach czas publikacji tekstu ma znaczenie. Coraz częstszym przypadkiem staje się udostępnianie artykułów, które są już po prostu nieaktualne. I faktycznie – nieraz zdarzały się sytuacje, w których po sieci krążyła jakaś „sensacyjna” informacja, która świeżość straciła co najmniej kilka miesięcy wcześniej. W niektórych przypadkach promowanie tego typu informacji może być zwyczajnie szkodliwe. Rzecz jasna kwestia stała się szczególnie palącą teraz, w dobie koronawirusa.

Będzie mniej reklam na Facebooku. Trwa największy bojkot platformy w historii

Facebook poinformuje użytkowników o wieku artykułu, gdy ktoś będzie chciał go udostępnić. Na ten moment funkcja nie działa, gdy po prostu kopiujemy i wklejamy link. Twórcy jednak mocno podkreślili ważność tej decyzji. Zauważyli, że wiele portali newsowych dodaje specjalne oznaczenia do starszych artykułów, których interpretowanie zbyt późno mogłoby w jakiś sposób zaszkodzić czytelnikowi. Oczywiście istnieją też takie teksty, którym w żaden sposób nie przeszkadza upływ czasu. Nikt raczej nie przejmie się, gdy zauważy, że recenzja, którą chce udostępnić, czy spis 5 najlepszych sposobów na obieranie ziemniaków zostało napisane rok temu. Ziemniaki aż tak się nie zmieniają.

Facebook pozywa firmy za szpiegowanie użytkowników i zbieranie o nich danych. Tak, serio…ONI to robią

Facebook od pewnego czasu stara się pokazać, że dba o ukrócenie procesu dezinformacji oraz że nie popiera mocno kilkalnych fake newsów. Wiele portali „wykorzystało” czas dominacji COVID-19 do wprowadzania nowych oznaczeń i zabezpieczeń przeciwko tego typu incydentom. To mogą być tylko krople w morzu wielkiej walki, ale wydaje mi się, że i takie drobiazgi mają znaczenie. Szczegół do szczegółu, zbierany powolutku, w końcu sprawi, że złoży się z tego coś faktycznie dobrze funkcjonującego i dającego pozytywne rezultaty. Oby i w tym wypadku tak było.