Facebook

Facebook przeciwny przyciskowi "Nie lubię", ale dostrzega potrzebę zmian

MS
Maciej Sikorski
46

Czy na Facebooku pojawi się przycisk "Nie lubię" (dislike)? Pytanie krąży w branży od dawna, ta opcja ma swoich zwolenników i przeciwników, ale ostatecznie sprowadza się to do wizji Facebooka. Prawdopodobnie do nastawienia samego Zuckerberga. A Mark podchodzi do tematu dość sceptycznie. Jednocześnie...

Czy na Facebooku pojawi się przycisk "Nie lubię" (dislike)? Pytanie krąży w branży od dawna, ta opcja ma swoich zwolenników i przeciwników, ale ostatecznie sprowadza się to do wizji Facebooka. Prawdopodobnie do nastawienia samego Zuckerberga. A Mark podchodzi do tematu dość sceptycznie. Jednocześnie jednak przyznaje, że trzeba rozszerzyć możliwości wyrażania różnych emocji w niebieskim serwisie.

Zuckerbeg wziął niedawno udział w spotkaniu, podczas którego odpowiadał na "pytania z sali". Te były przeróżne, jedne sensowne, inne banalne, część dotyczyła firmy, część samego CEO - standard. Media najbardziej zainteresował wątek przycisku Dislike, bo nie od dzisiaj wywołuje on spore emocje, chociaż nie istnieje. Co na to Mark? Stwierdził, że korporacja myśli o tym problemie. Pracownicy zdają sobie sprawę z tego, że trzeba rozszerzyć możliwości wyrażania swoich emocji, bo sam like to za mało. Zuckerberg nie jest jednak zwolennikiem tworzenia dislike'a - to nie jest wyjście z obecnej sytuacji.

Zacząłem się nad tym zastanawiać. Tak, wiem, że to problem pierwszego świata, ale cała branża obraca się m.in. wokół takich zagadnień. Czy jest mi potrzebny pakiet dodatkowych opcji do wyrażania emocji? Trudno odpowiadać na to pytanie bez zapoznania się z ewentualnym pomysłem Facebooka, lecz na teraz nie widzę sensu zmian. Ktoś napisze przykrego/smutnego/szokującego posta (nie wiem, po co to ludzie robią) i lajka nie dam. Ale co innego właściwie miałbym dać? Przyciski przykro mi/szkoda/żałuję/to smutne/jestem z tobą są dobrym rozwiązaniem? Przecież to zakrawa na jakiś absurd. Jednocześnie potrafię sobie wyobrazić, że masa ludzi zaczęłaby tego używać. Jedna osoba pisze, że umarł jej ojciec, a druga klika "to smutne". Nie dziwię się, że Facebook nie wie co z tym fantem zrobić.

Podjąłem też wątek samego przycisku Nie lubię. Potrzebuję go? Na pierwszy rzut oka pomysł wydaje się całkiem dobry. Coś mi się nie podoba, więc daję temu wyraz. Pojawia się jednak pewien problem. Przy dawaniu lajka w założeniu zgadzasz się z tym, co napisał/wrzucił znajomy. Zazwyczaj nie ma się nad czym rozwodzić. Jeśli ktoś chce, może rozwinąć wątek w komentarzu i napisać, że szczególnie podoba mu się to czy tamto. A dislike? Tu sprawa jest już bardziej zawiła. Bo nie lubię/nie zgadzam się/jestem przeciw z konkretnego powodu. Pojawiają się negatywne emocje i wątek wypadałoby rozwinąć. Nie hejtuję z czystej niechęci - komunikuję Ci, że nie masz racji, więc warto dodać dlaczego. Dislajk nie rozwiązuje sprawy. Przynajmniej u mnie nie rozwiązuje.

Zazwyczaj w ramach sprzeciwu pisze się komentarz. Ten nierzadko przeradza się w dyskusję, bywa i tak, że trwa ona długo i wciąga rzeszę ludzi. Z takiego punktu widzenia Facebookowi może po prostu nie być na rękę umieszczanie opcji "Nie lubię", bo to zabiłoby wymianę zdań i uczyniło ludzi mniej aktywnymi. A przecież muszą pisać/klikać/wracać. Pisząc krótko: angażować się. Z tego płyną pieniądze. Serwis miałby też problem z kampaniami dislike'ów: skoro teraz można kupić lajki, to i do handlowania dislajkami znaleźliby się chętni - to stwarza spore niebezpieczeństwo. Firmie nie musi przeszkadzać, że konkurencja kupiła sobie 1000 lajków, ale atak dislajkami może już zdenerwować. A szczute w ten sposób nastolatki pewnie zaczęłyby targać się na swoje życia.

Wbrew pozorom temat jest złożony i każde rozwiązanie generuje pewne problemy. Zarówno dla społeczności, jak i dla samej firmy. Z tego powodu czekam na to, co zaproponują Zuckerberg i spółka - to może być spora zmiana w największej sieci społecznościowej.

Hej, jesteśmy na Google News - Obserwuj to, co ważne w techu

Więcej na tematy:

FacebookMark Zuckerberglikehot