facebook kolejny wyciek
21

Facebook przyznaje się do podsłuchiwania i śledzenia rozmów, ale przecież to dla naszego dobra

Jeżeli łudziliście się, że Facebook Portal nie śledzi i nie podsłuchuje, to nie mam dla was najlepszych wiadomości.

Dobra passa Facebooka odeszła w zapomnienie dobrych kilkanaście miesięcy temu — a ciągłe skandale, delikatnie mówiąc, sytuacji nie poprawiają. W ostatnim tylko roku mieliśmy ich co najmniej kilka. Było o gromadzeniu danych związanych z połączeniami telefonicznymi i SMSami (patrz: Zdziwieni, że Facebook gromadził historię połączeń i SMS-y na Androidach?), prywatne informacje użytkowników mogły trafić do każdego (patrz: Ogromna luka na Facebooku. Firma przyznaje, że ofiarą mogły paść konta nawet 50 milionów użytkowników), ba — problem zaliczyły nawet wiadomości (patrz: Czy Facebook kiedyś odetchnie z ulgą? Kolejny wyciek danych). Wisienką na torcie jest oczywiście wiosenny skandal z Cambridge Analytica. Ani trochę nie dziwi mnie to, że użytkownicy nie ufają firmie – tak, jestem jednym z tych, dla którego zakup w obecnej sytuacji Facebook Portal to czysta abstrakcja.

Tak, Facebook śledzi twoje rozmowy. W jakim celu?

Jeżeli wydawało wam się, że prowadzone za pośrednictwem Messengera pozostają tylko dla was — to nie mam najlepszych wiadomości. Facebook przestał czarować — i przyznaje, że cały czas śledzi długość i częstotliwość wykonywania przez użytkowników połączeń. Powód jest… właściwie taki sam jak zawsze — reklamy. To pozwala im lepiej sprofilować użytkownika i dobierać lepsze dla niego oferty. Ale na tym przecież jeszcze nie koniec, bo aby się doskonalić — podobnie jak konkurencja — Facebook również nagrywa i przechowuje wszystkie zapytania, które serwujemy ich urządzeniu. Powód: ten sam. Próba doskonalenia się i jak najlepszego dopracowania porozumienia, no i profilowanie reklam. Na pocieszenie mogę tylko dodać, że wkrótce użytkownicy będą mogli w ustawieniach usunąć zalegające w ich zbiorach kopie plików audio.

W obecnej sytuacji dobre urządzenie to za mało

Facebookowi udało się stworzyć urządzenie, które niemal w każdej recenzji zbiera bardzo wysokie noty. To dopracowany i przemyślany sprzęt, który mimo że nie jest „jedynym w swoim rodzaju”, bo konkurencja nie śpi, nie ma łatwo. Z jednej strony stoi za nim jedna z największych firm na świecie, ale z drugiej jej ostatnie problemy i cały zastęp kontrowersji związany z bezpieczeństwem i prywatnością użytkowników odbija się na nim bardziej, niż zakładano. A przecież i tak Facebook Portal trafił do sprzedaży kilka miesięcy później, niż początkowo zakładano (zobacz: Bawi mnie to, że najnowsza afera z Facebookiem w roli głównej pokrzyżowała mu sprzętowe plany). To nie jest dla firmy najlepszy czas, ale przecież i tak dadzą sobie radę — najważniejsze, że zyski wciąż utrzymują na satysfakcjonującym poziomie.

Zobacz też inne wpisy związane z prywatnością na Facebooku:

Źródło