12

Facebook coraz bardziej interaktywny

Facebook szykuje zmiany, które zmienią wygląd naszej tablicy. Wszystkie filmy umieszczone w serwisie społecznościowym będą odtwarzały kilkusekundowe zajawki automatycznie. Ma to nas zachęcić do umieszczania większej ilości filmów, które w ten sposób mają zyskać na atrakcyjności. A i jeszcze jeden mały szczegół. Dzięki tej zmianie spece od internetowego marketingu dostaną potężne narzędzie. Komunikacja na Facebooku […]

Facebook szykuje zmiany, które zmienią wygląd naszej tablicy. Wszystkie filmy umieszczone w serwisie społecznościowym będą odtwarzały kilkusekundowe zajawki automatycznie. Ma to nas zachęcić do umieszczania większej ilości filmów, które w ten sposób mają zyskać na atrakcyjności. A i jeszcze jeden mały szczegół. Dzięki tej zmianie spece od internetowego marketingu dostaną potężne narzędzie.

Komunikacja na Facebooku odbywa się na kilka sposobów. Zasadniczo można podzielić ją na: aktualizację statusów, czyli postawienie na słowo, udostępnianie materiałów innym użytkownikom , wrzucanie zdjęć, a także umieszczanie własnych filmów, czyli najbardziej interaktywną formę, która teoretycznie powinna być najbardziej atrakcyjna. Jednak z jakiegoś powodu użytkownicy Facebooka niechętnie korzystają z tej opcji. Znacznie częściej umieszczane są filmy, które pochodzą z Youtube’a. Facebookowy odtwarzacz jest archaiczny, filmy wrzucane za jego pośrednictwem niejednokrotnie mają dziwny format, a odtwarzanie zajmuje zbyt długo i działa topornie. W tym celu Facebook zamierza odświeżyć narzędzie do filmów, a po części wymyślić je na nowo.

Otóż niedługo Facebook w wersji moblinej (android, iOS) ma przybrać zupełnie nowy wymiar. Stanie się to za sprawą zmiany sposobu wyświetlania filmów umieszczanych bezpośrednio na serwerach Facebooka. Materiały wideo, wrzucone bezpośrednio na portal społecznościowy będą odtwarzane w naszym News Feedzie na zasadzie gifów. Ma to zachęcić nas do obejrzenia całego nagrania. Oczywiście, aby móc spokojnie przeglądać tablicę, zajawki pozbawione będą dźwięku. Ten pojawi się dopiero, gdy zdecydujemy się obejrzeć cały film poprzez kliknięcie na niego. Deweloprzey Facebooka pomyśleli również o oszczędności danych i autodtwarzanie można ustawić tylko, gdy nasze urządzenie korzysta z Wi-Fi. Na chwilę obecną, nie wiadomo co z tym rozwiązaniem dla urządzeń stacjonarnych, ale na pewno tego patentu doczekam się i tam.

Trzeba przyznać, że jest to jedna z większych zmian na Facebooku od dobrych kilku lat. Nasza tablica będzie znacznie bardziej interaktywna, filmy łatwiej będą zdobywały polubienia i chętniej będą oglądane, co może zachęcić ludzi do wrzucania ich w większej ilości. Wszyscy bowiem wiemy, że użytkownicy FB są łasi na lajki. Nie jest to jednak rozwiązanie super innowacyjne, użytkownicy G+ znają je już od dłuższego czasu.

Jak będzie działało nowe odtwarzanie filmów możecie zobaczyć na filmie poniżej:

Oznacza to również, że spece od marketingu internetowego dostaną nowe narzędzie, które pozwoli na generowanie ciekawszych materiałów reklamowych. Na razie jeszcze nie mają takiej możliwości. Jednak jeżeli sami należymy do fanów komercyjnego fanpage’u, to kto im zabroni wrzucić film na własną tablicę? Jest to jeszcze jeden argument za tym, aby zrewidować nasze polubienia, o czym zresztą niedawno pisałem. W momencie, gdy rozwiązanie to trafi do Facebookowych specjalistów od reklamy, za pośrednictwem którego będą mogli umieszczać materiały na zasadach obecnych reklam, nasza tablica zmieni się nie do poznania. Facebook przez to może przypominać telewizję, gdzie przeglądane materiały będą przeplatane krótkimi spotami reklamowymi.

Ta nowość może kompletnie przewartościować materiały publikowane na Facebooku. Do tej pory, pod względem popularności postów, niepodzielnie rządziły zdjęcia. Sytuacja ta może jednak ulec zmianie. Osobiście ten kierunek średnio mi się podoba. Jako człowiek pióra zawsze doceniałem ciekawe statusy, a także chętnie uczestniczyłem w dyskusji w komentarzach. Jeżeli jednak tablica zostanie przewartościowana na rzecz materiałów bardziej multimedialnych, które zagłuszą teksty pisane, poważnie zastanowię się nad przesiadką na Google+. Pozostanie mi tylko namówić kilkuset moich znajomych na zmianę portalu społecznościowego pierwszego wyboru, aby moja baza kontaktów została zachowana. Może jednak nie będzie to takie trudne. Już dzisiaj przyjemnie korzysta się z G+, które jest znacznie bardziej uporządkowane, ma przyjemniejszy intrfejs (to oczywiście sprawa indywidualna), a co najważniejsze jest kompletnie pozbawiony reklam.

Informacje via TechCrunch
Grafika: Todayonline.com