4

Egipt zebrał 200 tysięcy $ na cele charytatywne przez Twittera

Zaledwie tydzień temu na Twitterze pojawiła się nowa inicjatywa charytatywna Tweetback, której celem było zebranie 300 tysięcy $, mających być przeznaczonymi na pomoc dla najbiedniejszych dzielnic w Egipcie. W ciągu tygodnia inicjatywa przeszła z hukiem przez Twittera, a organizatorom udało się zebrać ponad 200 tysięcy $. Po raz kolejny Twitter pokazuje, że jest prawdopodobnie najlepszym […]

Zaledwie tydzień temu na Twitterze pojawiła się nowa inicjatywa charytatywna Tweetback, której celem było zebranie 300 tysięcy $, mających być przeznaczonymi na pomoc dla najbiedniejszych dzielnic w Egipcie. W ciągu tygodnia inicjatywa przeszła z hukiem przez Twittera, a organizatorom udało się zebrać ponad 200 tysięcy $. Po raz kolejny Twitter pokazuje, że jest prawdopodobnie najlepszym narzędziem do popularyzacji inicjatyw społecznych, aktualnie dostępnym dla zwykłych ludzi.

Inicjatorem akcji był Mahmoud Salem, jedna z czołowych postaci niedawnej Egipskiej rewolucji, aktualnie działający na rzecz polepszania sytuacji w Egipcie. Salem odpowiedzialny jest teraz za inicjatywę Tweetback – jej założenia są proste: celem jest zbieranie środków na różne projekty, w zamian oferując osobom i instytucjom dotującym pieniądze dodatkową “reklamę”. Salem zdobył pomoc od kilku wpływowych twitterowiczów, reprezentujących różne środowiska – dzięki temu, osoby i firmy dotujące pieniądze na rzecz akcji Tweetback mogą mieć pewność, że dotrą ze swoją ofertą do odpowiedniej grupy docelowej.

Niektórym może się to wydawać typowym sprzedawaniem – w tym przypadku reklamy na Twitterze. I faktycznie jest to jakaś forma reklamy – ktoś płaci na określony projekt, a w zamian dostaje akcję promocyjną, gdzie materiał reklamowy rozpowszechniają Twitterowicze. Należy jednak pamiętać, że pieniądze takich “reklamodawców” są kierowane na cel charytatywny. Pierwsza akcja Tweetback zbierała pieniądze dla jednej z biedniejszych dzielnic Kairu, znanej jako Ezbeit Khairallah, a pieniądze mają być przeznaczone na rozwój tej dzielnicy.

Zaledwie po tygodniu akcji, udało się zebrać ponad 200 tysięcy dolarów, a pozostałe 100 tysięcy ma być zbierane w czasie drugiej fazy akcji. Dotychczas, tacy giganci jak choćby Coca Cola dorzucili się do zbieranej sumy. Można więc zaliczyć akcję Tweetback do kolekcji największych osiągnięć społecznych Twittera.

Podczas gdy giganci i startupowcy biją się o kolejne rundy finansowania, Twitter (który sam nie zarabia, he he he) wciąż aktywnie uczestniczy w akcjach społecznych. Nie jako firma, ale jako platforma do komunikacji. Tym sposobem nasze media stają się bardziej social. Już niejednokrotnie mogliśmy się przekonać, że siłą Twittera nie są możliwości rozmawiania ze znajomymi czy dzielenie się newsem o naszym obiedzie. To właśnie akcje społecznościowe pokazują prawdziwą siłę Twittera.

Czy w Polsce coś takiego byłoby możliwe? Pomijając już kwestię odprowadzenia podatku, to ciężko powiedzieć, byśmy mieli odpowiednie narzędzie do tego typu akcji – które było by jednocześnie bardzo popularne, bardzo wygodne i nie narzucające ograniczeń w postaci grup, kręgów znajomych i tak dalej. Jeśli chcemy pomagać, to pozostaje nam póki co chyba tylko SiePomaga.pl.

PS: Czy wam też się wydaje, że niektórzy spece z Twittera, którzy myślą, jak tutaj zarobić na serwisie, powinni uczyć się od Egipcjan?