3

Cały świat rezygnuje z kabli, a Google chce, by było ich więcej?

W świecie w którym producenci smartfonów rezygnują z gniazd 3,5mm, Google prezentuje inteligentny kabel do słuchawek. Czy to tylko zabawa prototypem czy próba zawrócenia rzeki kijem?

Czasami, żeby wymyślić coś nowego i ciekawego trzeba zrobić kilka kroków wstecz, spojrzeć na całość z innej strony i zaatakować cel na nowo. Czasami jednak takie działania nie mają większego sensu. Na końcu tego artykułu znajdziesz kilka pytań. Bardzo chciałbym poznać Twoją odpowiedź na nie.

Google postanowiło wymyślić kabel do słuchawek na nowo. A może pilota do telefonu? Ciężko powiedzieć, bo prototyp, którym się chwalą łączy w sobie te dwa produkty. Wykorzystują e-tekstylia, które odpowiednio wkomponowane w strukturę kabla znacząco poszerzają jego możliwości. Od tego momentu możemy wejść – uwaga uwaga – w interakcje z kablem i nie mam tu na myśli wyklinanie go dlatego, że ponownie zaplątał się tak mocno, że jedyną nadzieją na jego rozplątanie jest miotacz ognia.

Gesty na kablu?

Może słowo „gesty” to lekkie wyolbrzymienie, ale najlepiej tu pasuje. Dzięki specjalnym włóknom, telefon będzie wiedział, kiedy ścisnęliśmy kabel, przejechaliśmy po nim ręką, skręciliśmy czy zgięliśmy. Każdy taki ruch/gest będzie odbierany i rozumiany przez telefon i na bazie tego wykonana zostanie odpowiednia akcja.

Google zaprezentowało możliwości inteligentnego kabla na bazie odtwarzacza muzyki. Bardzo mądry ruch. Dużo łatwiej zrozumieć nową technologię w odniesieniu do czynności, którą często wykonujemy. Teraz za pomocą inteligentnego kabla będzie można odtworzyć i zatrzymać aktualny utwór, przejść do następnej piosenki czy sterować głośnością. Co tu dużo mówić? Działa.

Coś więcej niż kable

Google eksperymentuje z „mądrymi” ubraniami czy dodatkami od jakiegoś czasu. Szuka dla nich zastosowania w głośnikach i słuchawkach, bluzach, a teraz też kablach. Czas na pytania! Ciekawi mnie Twój punkt widzenia na ten temat.

Czy taki kabel ma sens? Jeśli spojrzymy na obecny trend to raczej gniazdo słuchawkowe idzie do odstrzału. Ciężko w takim iPhone czy flagowca Samsunga podłączyć słuchawki z tym cudownym kablem, skoro nie mają one wejścia. Oczywiście dalej jest wiele telefonów, które wspomnianą „dziurkę” posiadają, jednak raczej zmierzamy w kierunku całkowitego odwrotu od jacka na rzecz „dizajnu”.

Zastanawiam się czy to będzie wygodne w codziennym użytku i jak często może przytrafić się przypadkowe użycie. Przyrównuję to nowe rozwiązanie do typowych wariantów sterowania: na słuchawce i na pilocie umieszczonym na kablu. Żadne z tych tradycyjnych podejść nie przysparzało mi nigdy problemów. Z reguły są wygodne i intuicyjne i o żadnym przypadku nie ma mowy, no może poza pomyleniem guzika.

Ogólnie jestem z reguły „za” zmienianiem produktów codziennego użytku w ich smart odpowiedniki, ale tego tematu jakoś nie czuje w świecie mobile. Nie mówię, że nie samo „sprytne” włókno nie ma sensu, raczej zmierzam w kierunku stwierdzenia, że ten prototyp to bardziej sztuka dla sztuka, a nie docelowy produkt. A Ty co o tym myślisz?

 

Źródło: AI Google Blog