13

Dziś 30. urodziny klona mojego pierwszego komputera, ZX Spectruma

Równo trzydzieści lat temu miała miejsce premiera pierwszego cieszącego się bardzo dużą popularnością wśród zwykłych użytkowników domowego komputera o nazwie ZX Spectrum. Wielu naszych starszych Czytelników na pewno pamięta swoje początki z pierwszym sprzętem do grania (i nie tylko) – wielu z Was miało na pewno przyjemność z Commodore i Amigami, ja jednak zacząłem od […]

Równo trzydzieści lat temu miała miejsce premiera pierwszego cieszącego się bardzo dużą popularnością wśród zwykłych użytkowników domowego komputera o nazwie ZX Spectrum. Wielu naszych starszych Czytelników na pewno pamięta swoje początki z pierwszym sprzętem do grania (i nie tylko) – wielu z Was miało na pewno przyjemność z Commodore i Amigami, ja jednak zacząłem od poczciwego klona ZX Spectruma wyprodukowanego przez firmę Timex. To dzięki niemu tak bardzo spodobał się świat zer i jedynek, łamigłówek i gadżetów.

Pierwszy model ZX Spectruma trafił na rynek w 1982 roku i był odpowiedzią jego twórcy, Sir Clive’a Sinclaira, na wybranie przez telewizję BBC do swoich programów konkurencyjnego modelu o nazwie Acorn BBC. Wyprodukowany przez firmę Sinclair komputer został wyposażony w o wiele solidniejsze podzespoły niż jego niezdolny do wyświetlania kolorowego obrazu poprzednik, ZX81. We wnętrzu Spectrumów (powstało ich łącznie aż osiem różnych modeli) zainstalowano między innymi: od 16 do 128 kB pamięci RAM, procesor Z80 taktowany częstotliwością 3,5MHz, klawiaturę QWERTY oraz system operacyjny BASIC. Ten ośmiobitowiec został wyceniony na 125 funtów (model z 128 kB RAM-u na 175), dzięki czemu zyskał dużo większą popularność niż co najmniej dwukrotnie droższy (300-400 funtów) odpowiednik konkurencji. Świadczyć o niej może nie tylko liczba pięciu milionów sztuk sprzedanych komputerów, lecz również ciągłe wydłużająca się lista programów i gier tworzonych na tę platformę. Przez ostatnie trzydzieści lat powstały ich ponad dwadzieścia trzy tysiące, z czego niemal sto w roku 2010. To jednak nie częstotliwość taktowania procesora czy liczba programów (co może o nich wiedzieć 6-latek?) napisanych dla ZX Spectruma zrobiły ponad 20 lat temu na mnie największe wrażenie, lecz miodność gier.

Cały czas pamiętam, jak mając zaledwie kilka lat dostałem od Taty jeden z wielu klonów ZX Spectruma – wyprodukowany przez Timexa Computer 2048.  Był on (a właściwie nadal jest, bo cały czas trzymam go na specjalną okazję) wyposażony w dużo lepszą klawiaturę i port dżojstika, oraz zmieniony układ graficzny, dzięki któremu można było oglądać na ekranach kineskopów tryby multicolor oraz hi-res z 512 punktami w linii. Istniały również inne modele wyprodukowane przez między innymi wrocławskie zakłady Elwro, gdański Unimor. W Rosji do dzisiaj cieszą się popularnością produkowane tam komputery Pentagon, Scorpion, ZX-Sprinter. Każdy nazywa się inaczej, lecz wszystkie mają wspólną cechę: kompatybilność nagranych na kasety magnetofonowe gier.

Z sentymentem wspominam momenty, w których uruchamiałem swój podpięty do Timexa kasetowiec firmy Sinclair i słuchając jęków głowicy odliczałem sekundy (liczyło się je w setkach) potrzebne do załadowania całej gry do pamięci komputera. Hity takie jak Knight Lore, Boulder Dash, Commando, Saboteur, Exolon, czy najbardziej z nich skomplikowany Tomahawk „ściągało” się między innymi z radia. W Polsce jednym z największych dystrybutorów (teraz ktoś mógłby powiedzieć: piratów) była Rozgłośnia Harcerska, której puszczany w eter program można było nagrać na kasetę, a następnie uruchomić w odtwarzaczu. Przyjemność z gry była niesamowita, bowiem niemogące pochwalić się trójwymiarowymi animacjami w milionach kolorów wyświetlanych na dwudziestoparucalowych ekranach  tytuły nadrabiały bardzo ciekawą fabułą i mnogością zagadek logicznych. Lubię czasami do nich wrócić, lecz na pececie – możliwe jest to dzięki dostępnym w Sieci emulatorom i bazom z ogromną ilością gier, z których najpopularniejszą jest World od Spectrum.

O tym, jak bardzo komputer stworzony przez urodzonego 30 lipca 1940 roku Clive’a Sinclaira zmienił świat, może świadczyć otrzymanie w 1983 roku z rąk królowej brytyjskiej honorowego tytułu szlacheckiego „za zasługi dla brytyjskiego przemysłu”. Kilka lat później, 7 kwietnia 1986 roku, za kwotę 5 milionów funtów brytyjskich odsprzedał on prawa do wszystkich produktów firmie Amstrad, która wyprodukowała cztery własne modele ZX Spectruma,  nie powtórzyła jednak sukcesu ich oryginału i zamknęła interes. Sinclair Research Ltd istnieje do dnia dzisiejszego i rozwija koncepcje inżynierskie Sir Clive Sinclair’a. Po cichu liczę, że zobaczę jeszcze kiedyś gadżet, z którego korzystanie sprawi mi przynajmniej połowę tej frajdy, co z mojego klona ZX Spectruma.

Sto lat!