Felietony

Dziesięć programów, dzięki którym migracja na Ubuntu będzie przyjemniejsza

RK
Rafał Kurczyński

Fan mobilnych okienek, technologii internetowych o...

101

Wielu z was, moi drodzy czytelnicy, prosiło mnie o napisanie artykułu pokazującego, z jakich aplikacji korzystam na co dzień. Jako że jestem użytkownikiem Ubuntu i moja praca polega na pisaniu artykułów, postanowię pokazać wam moje ulubione aplikacje oraz te, z których już od jakiegoś czasu nie korz...

Wielu z was, moi drodzy czytelnicy, prosiło mnie o napisanie artykułu pokazującego, z jakich aplikacji korzystam na co dzień. Jako że jestem użytkownikiem Ubuntu i moja praca polega na pisaniu artykułów, postanowię pokazać wam moje ulubione aplikacje oraz te, z których już od jakiegoś czasu nie korzystam, jednak mogę polecić je każdemu.

Zacznijmy od tego, że nie jestem graczem. Jestem osobą, która głównie pisze artykuły i przegląda Internet, czasami bawiąc się w grafika - przez co zaprzęgam do pracy GIMP. Jestem mimowolnym zwolennikiem aplikacji multiplatformowych, przez  co żaden system nie jest mi strasznym.

1. Firefox

Najczęściej uruchamianą przeze mnie aplikacją jest przeglądarka internetowa. Testowałem ich wiele, przechodząc przez Chrome, Chromium, Firefox, Opera - kończąc na egzotycznych aplikacjach typu Midori. Dzisiaj jestem użytkownikiem Firefox Nightly i jestem z niego bardzo zadowolony. To bardzo dobra, solidna przeglądarka, która na komputerze z 4 GB RAM z dyskiem SSD działa jak rakieta nawet na dziesięciu kartach.

Jak pisałem w jednym z ostatnich artykułów, przeglądarka Mozilli mnie w sobie rozkochała, a szczególnie polubiłem w niej integracje z systemowymi powiadomieniami oraz kontrolą dźwięku i odtwarzania multimediów, głównie przydatną przy odtwarzaniu muzyki z YouTUBE. Oprócz tego, Firefox w swojej stabilnej wersji jest domyślną przeglądarką w Ubuntu i chcąc nie chcąc, na wielu komputerach zostaje "jedyną słuszną" na wieki wieków.

2. Thunderbird

Nigdy nie lubiłem webowych klientów skrzynek pocztowych takich jak Outlook, Gmail czy poczta Zenbox. Według mnie, są one niepraktyczne, choć ładne. W dostępie do poczty elektronicznej wyżej cenię sobie praktyczność i możliwość skorzystania z wszystkich moich skrzynek pocztowych w tej samej chwili, dlatego też już jakiś czas temu zacząłem rozglądać się za jakąś rozsądną aplikacją, którą miałem zawsze pod ręką.

Dzięki naprawdę zaawansowanej możliwości konfiguracji Thunderbirda, po pięciu minutach ustawiania klienta tak, aby działał wedle naszych oczekiwań, zyskujemy naprawdę fenomenalną aplikację, bardzo sprytnie integrującą się z systemowym centrum powiadomień dostępnych pod ikonką koperty. Z aplikacji Mozilli korzystam już od ładnych paru lat, dzięki czemu wiem, że jest to jedna z najlepiej wykonanych aplikacji do obsługi poczty jakie kiedykolwiek powstały, dzięki czemu mogę żyć spokojnie wiedząc, że po zalogowaniu się do moich skrzynek pocztowym na innym komputerze z innym systemem operacyjnym, moja cała korespondencja zawita na dysku twardym aktualnie używanego "potworka". Aplikację znajdziecie w zasobach systemowych zaraz po instalacji systemu.

3. GNU Image Manipulation Program (GIMP)

GIMP jest prawdopodobnie najpopularniejszym, darmowym programem służącym do prostej, jak i zaawansowanej obróbki obrazu. Korzystam z niego codziennie, głośno zachwalając jego zalety oraz umilając sobie korzystanie z niego za pomocą menu dash, o którym wspominałem przy okazji tego wpisu.

Obsługa GIMPa jest bardzo prosta, przy czym korzystając z niego możemy w choćby podstawowym stopniu poskromić nasze wszelkie malarskie chwile uniesienia. Aplikację znajdziecie w aplikacji Centrum Oprogramowania, a tonę naprawdę przydatnych poradników odnajdziecie tutaj.

4. PiDGin

Czym jest Pidgin? Jest to multikomunikator, umożliwiający nam szybką i w miarę przyjemną komunikację z naszymi znajomymi z Facebooka, GG, Tlen, Google Plus czy też IRC. Aplikacja zawiera sporo ciekawych rozwiązań, będąc moim zdaniem lepszą alternatywą wbudowanego w system Empathy.

Aplikację znajdziecie w Centrum Oprogramowania, a sam program, tak jak Firefox i Thunderbird, integruje się z centrum powiadomień oraz menu kontekstowym "koperty". Moim zdaniem, najlepszym dodatkiem w Pidginie jest wykrywanie, kiedy ktoś do nas piszę, otwierając nam automatycznie okno rozmowy z danym kontaktem - jak ja kocham ten moment, gdy widzę, że ktoś się tworzy na pół strony A4, a ja wiedząc to piszę "Siemka :D" - te paręnaście sekund ciszy ze strony rozmówcy po prostu rozbraja.

5. LibreOffice

Kolejną pozycją jest zainstalowany domyślnie pakiet biurowy LibreOffice. Można drzeć koty o to, czy jest godną alternatywą dla pakietu Office oraz po prostu z tego programu korzystać tak, jak ja to robię.

Pakiet biurowy ma po prostu służyć i nie ma tu miejsca na użeranie się z konfiguracją, dlatego też sądzę, że Canonical zrobiło kawał dobrej roboty umożliwiając twórcą tej wspaniałej paczki programów zintegrowanie jej poleceń z menu dash - działa to po prostu fenomenalnie. Naturalną rzeczą jest również fakt, że program obsługuje naprawdę długą listę dodatkowych wtyczek, które ułatwią pisanie dłuższych i krótszych dokumentów.

6. Spotify

Próbowałem Spotify, jednak nie wyszło nam jako parze, dlatego też po jakimś czasie przestałem korzystać z dobrodziejstw tej niesamowitej usługi. Bardzo dobrą informacją jest jednak fakt, że Spotify posiada swojego Linuksowego klienta, czego konsekwencją jest to, że spokojnie posłuchamy sobie naszej ukochanej muzyki na naszym komputerze z Ubuntu bez zbędnej potrzeby korzystania z przeglądarki internetowej.

Niestety, aplikacja nie znajduje się w repozytoriach Ubuntu, dlatego też nie znajdziemy jej w Centrum Oprogramowania, jednak mimo to instalacja tego wspaniałego programu potrwa nie więcej jak 10 minut. Skorzystajcie z tego poradnika.

7. Skype

Skype jest aplikacją, którą prawdopodobnie znają wszyscy z was. Jeden z najpopularniejszych komunikatorów opierających się o rozmowy z wykorzystaniem głosu, tekstu i obrazu posiada swoją oficjalną aplikację dla systemu Linux.

Aplikacja nie wygląda zbyt dobrze, jednak nadrabia funkcjonalnością, a pobierzecie ją z oficjalnej strony Skype. Poradnik instalacji dla użytkowników 64-bitowego Ubuntu znajduje się tutaj

8. Rhytmbox

Rhytmbox jest domyślnym odtwarzaczem muzyki w Ubuntu. Prezentuje go wam jednakże nie z powodu jego domyślnej obecności w systemie, a z powodu jego bardzo przydatnej funkcjonalności, jaką jest możliwość szybkiej zmiany informacji na temat wielu piosenek w tym samym czasie oraz umożliwia nam możliwość zsynchronizowania naszej kolekcji muzyki z naszym przenośnym sprzętem grającym (iPod, telefon z Androidem, iOS, Windows Phone).

Bardzo przyjemną rzeczą w odtwarzaczu jest również to, że pozwala nam odtwarzać naszą ulubioną muzykę z Last.fm oraz udostępnia nam możliwość słuchania podcastów - dla mnie bomba!

9. Shotwell

Synchronizacja danych z naszymi urządzeniami mobilnymi to nie tylko przenoszenie muzyki z urządzenia A do urządzenia B, ponieważ nie możemy zapomnieć, że istnieją jeszcze aparaty cyfrowe, pozwalające nam na robienie nieprzyzwoitych ilości filmów i zdjęć.

Shotwell jest programem, który pozwoli nam posegregować całą naszą kolekcję zdjęć z całego dysku oraz urządzeń przenośnych, dodatkowo pozwalając nam na mikroskopijne poprawki zdjęć w samym programie. Naturalnie, aplikację znajdziecie w systemie zaraz po instalacji systemu.

10. Steam

Nie mogło być inaczej. Steam jest prawdopodobnie jedną z najważniejszych nowych aplikacji dostępnych dla Ubuntu oraz wszystkich pozostałych dystrybucji Linuksa, Nie będę wam tłumaczyć czym jest, wspominając jedynie, że znajdziecie go w Centrum Oprogramowania Ubuntu.

Mam nadzieję, że dzisiaj przedstawione aplikacje pomogą wam ostatecznie przekonać się do spróbowania Ubuntu. W najbliższym czasie stworzę jeszcze wpis pokazujący, jak wygląda spraw oficjalnych klientów najpopularniejszych aplikacji oraz ich alternatyw. Ode mnie to wszystko, życzę spokojnego wieczoru oraz udanego weekendu. ;)

Hej, jesteśmy na Google News - Obserwuj to, co ważne w techu

Więcej na tematy:

FirefoxUbuntuCanonicalhot