15

Obrońcy prywatności, czy hipokryci? DuckDuckGo odpowiada na zarzuty

Zespół stojący za DuckDuckGo wsławił się niedawno bardzo sugestywnym badaniem wyszukiwarki Google, w której wykazano, że nawet tryb incognito nie chroni użytkowników przed "szufladkowaniem" ich względem lokalizacji, preferencji politycznych, płci, czy też zainteresowań. Niedawno jednak odnaleziono "dowody" na fałsz w szeregach alternatywnej wyszukiwarki. DuckDuckGo odpowiada na te zarzuty.

Jak wynikało z doniesień, które godziły w DuckDuckGo, wyszukiwarka miała korzystać z odcisku palca przeglądarki do śledzenia użytkowników. Sprawy przybrały na tyle niekorzystny dla twórców rozwiązania obrót, że zdecydowano się odpowiedzieć na te zarzuty – komunikat jest bardzo prosty. DuckDuckGo nie śledzi użytkowników, nie wykorzystuje odcisku palca przeglądarki i w żaden sposób nie zbiera na ich temat danych. Według zespołu stojącego za usługą, godziłoby to w ideę istnienia alternatywy m. in. dla Google oraz Binga.

Koniec bitwy o kaczkę. Duck.com od teraz wskazuje na DuckDuckGo

DuckDuckGo od początku swojego istnienia pozycjonuje się na wyszukiwarkę, która przykłada ogromną uwagę do prywatności użytkowników. Ci mają otrzymywać zupełnie neutralne wyniki w związku z wprowadzanymi przez nich frazami: co więcej, ich prywatne dane nie są w żaden sposób zbierane. To odmienna polityka niż w przypadku Google czy Binga – tam wyniki wyszukiwania to wypadkowa wpisanej frazy oraz wytworzonego przez usługodawcę „profilu użytkownika”, na który składają się jego zainteresowania, płeć, szacowany wiek, lokalizacja, a nawet poglądy polityczne.

DuckDuckGo

Czy DuckDuckGo jest w porządku wobec użytkowników?

Użytkownik Cue na forach Whonix uważa, że nie bardzo. Według jego rewelacji, DuckDuckGo korzysta w wyszukiwarce z Canvas DOMRect API, co potwierdzić miał dodatkiem dla programu FireFox pod nazwą CanvasBlocker. Identyfikacja Canvas jest bardzo często wykorzystywana właśnie w kontekście odcisków palców przeglądarek internetowych – takie odkrycie bardzo więc zdziwiło nie tylko Cue, ale również środowisko doskonale znające DuckDuckGo.

Według twórców wyszukiwarki, należy potraktować ten incydent jako fałszywy alarm, a powód dla którego rozszerzenie wykryło wykorzystanie Canvas DOMRect API jest bardzo prosty. Umieszczenie w kodzie getBoundingClientRect(), aby usprawnić dostosowanie layoutu strony mogło aktywować rozszerzenie, co wzbudziło podejrzenia społeczności. Tym samym należy uznawać, że w zakresie prywatności w wyszukiwarce DuckDuckGo nie zmieniło się nic, a sprawa wynika głównie z nieporozumienia w zakresie interpretacji zachowania dodatku do Firefoksa.

DuckDuckGo w ofensywie. Konkurent mocno dokopał Google

Wyszukiwarka cały czas zyskuje popularność – szczególnie w środowisku osób baczniej przyglądającym się praktykom gigantów względem prywatności użytkowników. W styczniu 2017 roku świętowała ona 10 miliardów wpisanych fraz od czasu jej uruchomienia w roku 2008. Tylko w 2018 roku w DuckDuckGo wpisano aż 9 miliardów fraz. Trend jest wybitnie wzrostowy i liczby te z roku na rok będą się powiększać – jednak do wyników Google czy Binga, dostawcom alternatywy jeszcze sporo brakuje. Miło jednak, że wśród użytkowników cały czas wzrasta świadomość istnienia zamienników dla najpopularniejszych (aczkolwiek niekoniecznie najlepszych) usług.