rynek smartfonów
21

Co powinien mieć naprawdę dobry smartfon? Oto moja lista

Dobry smartfon - czyli jaki? W sumie, ile jest głów chętnych do opowiadania na ten temat, tyle może być kombinacji konkretnych cech. Dla mnie liczy się to, jak dobrze z konkretnego urządzenia się korzysta. Cena, design to rzeczy odrobinę "drugorzędne" - głównie dlatego, że one z reguły nie przesądzają o tym, czy korzystanie z danego modelu jest przyjemnością, czy też nie. No, na pewno nie bezpośrednio.

Przerobiłem w swoim „technologicznym życiu” mnóstwo smartfonów – od średniaków aż po naprawdę mocne flagowce, przy czym nie skąpiłem swojej uwagi również tym najprostszym, najmniej bogatym modelom na rynku. Niektóre granice w ostatnim czasie się zatarły: średniaki, szczególnie te mocne mogą nawiązywać swoim rodowodem do dużo droższych flagowców.

Co powinien mieć naprawdę dobry smartfon?

Akumulator to w dalszym ciągu bardzo kontrowersyjna kwestia: przez wiele lat narzekań użytkowników na czasami bezczelnie niskie czasy pracy na jednym cyklu ładowania nie zmieniło się zbyt wiele. Może i zwiększyły się pojemności baterii, może i pojawiły się technologie szybkiego ładowania, ale i tak nie załatwia to wszystkich problemów. Taki użytkownik jak ja oczekuje, że w momentach naprawdę mocnego obłożenia pracą (a co za tym idzie, dużego eksploatowania zasobów telefonu), smartfon będzie działać długo. Niektóre flagowce mają z tym pewne problemy. Cóż mi z tego, że taki sprzęt mogę szybko naładować, skoro ja potrzebuję po prostu sporego zapasu energii?

smartfon

Dlatego właśnie, dobry telefon dla mnie powinien być może nie „miniaturowym powerbankiem”, ale godnym zaufania „partnerem” w pracy, który będzie w stanie dotrzymać mi kroku. Duży akumulator nie jest absolutnym musem – super, jeżeli optymalizacja oprogramowania będzie stała na wysokim poziomie. Bardzo istotne będzie również to, jak komponenty będą obchodzić się z energią zgromadzoną w akumulatorze. Czym lepsze czasy pracy na jednym ładowaniu, tym oczywiście lepiej.

Ekran to według mnie czasami niedoceniany komponent telefonu komórkowego wśród użytkowników. To dwukanałowy element komunikacji na linii użytkownik – urządzenie i ten powinien być jak najlepszy. Czy również możliwie jak największy? Tutaj nie jestem pewien. Ważne jest jednak to, aby rozdzielczość nie była i za niska i… zbyt duża (czym wyższe obciążenie układu graficznego, tym szybszy drenaż baterii). Jednak czytelność wyświetlacza w słońcu, kąty widzenia i jakość odwzorowania kolorów powinny stać na jak najwyższym poziomie. Dobry telefon ze słabym ekranem to dla mnie rzecz niedopuszczalna.

Nie tylko wydajność

Wydajność to dla mnie bardzo ogólne zagadnienie. Wolę rozpatrywać żwawość konkretnego urządzenia mobilnego w kontekście komfortu, którego doświadcza użytkownik. Dlatego też, nie zawsze flagowiec będzie dla mnie najlepszym wyborem. Może okazać się, że bardzo mocny średniak również spełni moje wymagania, bo np. będzie charakteryzował się bardzo wysoką kulturą pracy i nie będzie sprawiał wrażenia ociężałego, powolnego. Płynność przełączania się między aplikacjami, reakcja na dotyk, szybkość uruchamiania aplikacji to znacznie lepsze czynniki, na które zwracam uwagę. Wydajność, napompowane cyferki niekoniecznie mnie interesują. Liczy się przede wszystkim jakość.

Szczególnie mocno cenię sobie te urządzenia mobilne, które nie są przesadnie drogie, a mimo wszystko są w stanie zapewnić bardzo wysoki komfort w trakcie pracy. Jeszcze lepsze są flagowe propozycje dostępne w „ludzkich” cenach.

Przeczytaj również: Jak jedna rzecz może zniszczyć dobry smartfon?

Aparat fotograficzny to już natomiast „działka”, która bardzo mocno zyskała w ostatnich latach. Kiedy kilka lat wstecz byłem zdania, że już niewiele można zdziałać na tym polu, giganci tacy jak Google, Huawei, Samsung, Xiaomi udowodnili, że może i optyka zaczyna bić głową w mur, ale do głosu warto dopuścić sztuczną inteligencję, która doskonale potrafi „obrabiać” zdjęcia. Dzierżony przeze mnie obecnie Huawei Honor 20 to sprzęt, który ustępuje jakością jedynie P30 Pro oraz SGS10 Plus. W dalszym ciągu dowolna, dobra lustrzanka będzie znacznie lepsza od telefonu komórkowego, ale fotografowie zwykli mawiać, że najlepszy aparat to ten, który… aktualnie mamy przy sobie. Możliwość posiadania naprawdę mocnego pod względem fotografii sprzętu zawsze i wszędzie to dla mnie niesamowita wartość.

Coś, na co nie zwracamy czasami uwagi. Wytrzymałość

Wyrażana nie tylko w odporności na takie czynniki jak woda, kurz, pyły, itp. Świetnie jest, gdy słuchawka jest w stanie oprzeć się zarysowaniom, uszkodzeniom wynikającym z upadków, a także gdy jej ekran może znieść naprawdę wiele. Korzystałem z wielu telefonów komórkowych – jedne „niszczyły się” szybciej, inne dużo wolniej i z reguły najlepiej wspominam te, które bardzo długo były w stanie wyglądać jak „nówki”. Natomiast te, które szybciej zdradzały oznaki zmęczenia z reguły kulały również pod innymi względami (np. jakości wykonania, spasowania przycisków). Niemniej, nie stanowi to absolutnej reguły.

Wy pewnie macie odrobinę inne wymagania wobec telefonów komórkowych. Chętnie przeczytam (jak również inni czytelnicy) o tym, co dla Was jest ważne w smartfonach. Piszcie śmiało w komentarzach!