4

DictuMIX – gra mobilna od gwiazdy Koła Fortuny

Wojciech Pijanowski – kojarzycie tego Pana? Podejrzewam, że część młodszych Czytelników pokręci głową i zaprzeczy. Zdecydowana większość przypomni sobie jednak mężczyznę z imponującymi wąsami, który pojawiał się na ekranach ich telewizorów. Najbardziej kojarzony z Kołem Fortuny. Tak, to tam padło słynne Magda, pocałuj pana. Dlaczego o tym piszę? Ponieważ do sklepów trafia gra stworzona przez […]

Wojciech Pijanowski – kojarzycie tego Pana? Podejrzewam, że część młodszych Czytelników pokręci głową i zaprzeczy. Zdecydowana większość przypomni sobie jednak mężczyznę z imponującymi wąsami, który pojawiał się na ekranach ich telewizorów. Najbardziej kojarzony z Kołem Fortuny. Tak, to tam padło słynne Magda, pocałuj pana. Dlaczego o tym piszę? Ponieważ do sklepów trafia gra stworzona przez znanego prezentera telewizyjnego i jednocześnie fana łamigłówek. Tym razem w wersji mobilnej.

Takiej informacji nie spodziewałem się w piątkowy wieczór – wracają wspomnienia z dzieciństwa, bo pojawiło się nazwisko Pijanowski i ten wielki wąs. Nie będzie kręcenia kołem, ale pozostaje motyw liter. Wojciech Pijanowski na początku lat 70. ubiegłego wieku stworzył grę słowną. Zrobił to na zamówienie rodzimego ministerstwa edukacji, ale łamigłówka była potem wykorzystywana do szkolenia agentów ZSRR. Takie informacje można znaleźć na stronie poświęconej DictuMIX, bo to o tym produkcie mowa.

Pijanowski

Mamy do czynienia z aplikacją mobilną dostępną na trzy największe platformy. Gra jest darmowa, ale pojawia się informacja o „mocach”, czyli bonusach, ułatwieniach w grze, które kupuje się za coiny. Zakładam, że te ostatnie są płatne. Na czym polega sama rozgrywka? Zacytuję fragment ze strony projektu:

Celem zabawy jest układanie na swojej planszy wyrazów – co najmniej trzyliterowych rzeczowników w liczbie pojedynczej. Gracze wybierają ze wspólnej tablicy litery punktowane w zależności od koloru pola, na którym się znajdują. W każdej rozgrywce mają one inną punktację.

Wybieramy literę z tablicy i umieszczamy ją na swojej planszy – pozostali Gracze robią to Jeśli nie zrobią tego w wyznaczonym czasie, komputer umieści literę na losowym polu planszy „spóźnialskiego”. Wtedy następny Gracz wybiera literę itd., aż do całkowitego wypełnienia planszy.

Wygrywa ten, kto zdobędzie najwięcej punktów w rozgrywce. O zwycięstwie, do którego kluczem jest dynamiczne dostosowywanie swojej strategii do zmieniającej się sytuacji – decyduje zasób słownictwa i elastyczność.

Twórcy zachęcają do rozpoczęcia gry z maszyną i wprawienia się w zabawie, a potem do potyczek z innymi ludźmi. Docelowo ma zatem powstać sieć graczy układających wyrazy. Do tego wykorzystane zostaną nie tylko sklepy z aplikacjami, ale też media społecznościowe. Ciekawym wątkiem jest jednoczesne promowanie opowiadania Ściśle Tajne – to ponoć historia powstawania gry ze szpiegowską nutą. Aby zachęcić ludzi do ściągnięcia aplikacji i grania, zespół wprowadza konkursy – w pierwszym do zgarnięcia jest Nokia Lumia. Zdobędzie ją ten, kto znajdzie się na szczycie rankingu użytkowników. Tak to wygląda.

Po więcej informacji odsyłam na stronę producenta – znajdziecie tam przekierowania do sklepów z aplikacjami.

Co jest najciekawsze w projekcie? To kolejny przykład wykorzystania wizerunku znanej osoby do promowania produktu mobilnego. Pan Pijanowski nie jest tu pionierem. W tym przypadku warte podkreślenia jest to, że nie użyczył jedynie nazwiska i twarzy – to w końcu jego gra, po prostu w nowej odsłonie.