33

Czy komunikatory instalowane lokalnie stracą rację bytu? Google chce zintegrować WebRTC z Chrome

Komunikatory, które wymagają instalacji, takie jak Gadu-Gadu czy Skype, powstawały w czasach, gdy zazwyczaj używało się jednego komputera. W tamtych czasach popularniejsze było korzystanie z maila za pomocą lokalnego klienta poczty, który ścigał wszystkie wiadomości na dysk. Wszystko sie zmienia i od jakiegoś czasu nacisk kładziony jest na mobilność. Webowe aplikacje wypierają swoje lokalne odpowiedniki. […]

Komunikatory, które wymagają instalacji, takie jak Gadu-Gadu czy Skype, powstawały w czasach, gdy zazwyczaj używało się jednego komputera. W tamtych czasach popularniejsze było korzystanie z maila za pomocą lokalnego klienta poczty, który ścigał wszystkie wiadomości na dysk. Wszystko sie zmienia i od jakiegoś czasu nacisk kładziony jest na mobilność. Webowe aplikacje wypierają swoje lokalne odpowiedniki. Dziś mało kto ściąga pocztę na dysk, a nawet jeżeli ściąga, pozostawia kopie na serwerze, żeby zawsze mieć do niej dostęp. To jest dopiero początek, bo Google swoim Chromebookiem chce nas przekonać, że w ogóle nie potrzebujemy lokalnego dysku i wszystko możemy robić w chmurze.

Komunikatory wydają się nie nadążać za tym trendem. Co prawda powstają coraz to nowsze wersje klientów GG czy Skype-a, które można instalować na telefonach i tabletach, jednak sam program to nie wszystko. Historia rozmów zostaje rozproszona po kilu różnych urządzeniach i nie rzadko przepada. Potem przypominamy sobie, że ktoś podesłał nam ważnego linka, ale nie możemy go nigdzie znaleźć. To jest jeden z powodów, dla których nie używam prawie w ogóle komunikatorów, które wymagają do działania osobnego programu. Trzeba pamiętać również, że nie każdy komunikator, który możemy uruchomić w przeglądarce, pozwala zapisywać historię. Ostatni raz jak korzystałem z GG przez WWW, nie było takiej możliwości.

Jednym z komunikatorów, z którego można korzystać niemal wszędzie, jest Google Talk. Wręcz domyślnym sposobem używania tego komunikatora, jest uruchomienie go w przeglądarce, razem z Gmail-em (choć to nie jedyny sposób). Tam też zapisuje się historia rozmów, na koncie Gmail, zawsze w tym samym miejscu, nawet jeżeli korzystamy z zewnętrznego klienta GTalk, zainstalowanego lokalnie. Możliwe są nawet rozmowy głosowe i wideo, ale wymagają instalacji odpowiednich dodatków i nie jest to wygodne rozwiązanie.

Ponieważ Google dąży do przeniesienia wszystkich usług do sieci, planuje rozwiązać wszystkie te problemy dotyczące komunikatorów, integrując WebRTC z przeglądarką Chrome. WebRTC to otwarty projekt, który ma umożliwić łatwą komunikację audio i wideo przy pomocy Javascript i HTML5, bez konieczności instalowania dodatków i wtyczek. Google nie jest autorem projektu, oryginalnie powstał on w firmie Global IP Solutions, którą Google przejął w zeszłym roku. Nie trudno domyślić się, że tym sposobem firma z Mountain View planuje stworzyć konkurencje dla Skype-a, niedawno przejętego przez Microsoft. Konkurencja to rzecz dobra, my, użytkownicy komunikatorów, na pewno na tym skorzystamy.

Po więcej informacji zainteresowanych odsyłam na grupę dyskusyjną Chromium.

Co ważne, Google prowadzi rozmowy z Mozillą i Operą aby również wprowadziły to rozwiązanie w swoich przeglądarkach.