69

Cztery lata z Windows Phone – to była długa droga!

Dwudziesty pierwszy października 2010 roku pozostanie w głowach fanów Microsoftu tak, jak prezentacja pierwszego iPhone w kręgach sadowników. Był to dzień, kiedy gigant z Redmond przedstawił światu swój nowy system operacyjny, kompletnie porzucający dotychczasowe osiągnięcia w dziedzinie tworzenia systemów mobilnych z rodziny Windows Mobile oraz Windows CE. Od tego czasu minęły prawie cztery lata, a […]

Dwudziesty pierwszy października 2010 roku pozostanie w głowach fanów Microsoftu tak, jak prezentacja pierwszego iPhone w kręgach sadowników. Był to dzień, kiedy gigant z Redmond przedstawił światu swój nowy system operacyjny, kompletnie porzucający dotychczasowe osiągnięcia w dziedzinie tworzenia systemów mobilnych z rodziny Windows Mobile oraz Windows CE.

Od tego czasu minęły prawie cztery lata, a ja praktycznie od premiery tego „felernego” systemu korzystałem z niego za pomocą fenomenalnego portu oprogramowania z telefonu HTC HD7 na jeden z najwspanialszych smartfonów w mojej prywatnej kolekcji – HTC Touch HD2.

Pisząc ten wpis, leżą obok mnie dwie komórki Nokii, które pomimo posiadania tego samego systemu operacyjnego, tak bardzo się od siebie różnią. Nokia Lumia 800 z Windows Phone 7.8 oraz Nokia Lumia 1020 z Windows Phone 8.1 – jak wiele zmieniło się przez te cztery lata oraz dlaczego pomimo upływu takiego okresu czasu nadal chętnie sięgam po komórki z systemem Microsoftu?

Ogólne założenia dotyczące głównych elementów systemu zostały zachowane

Aby odblokować telefon, wystarczy wcisnąć przycisk blokady oraz przesunąć ekran blokady w górę. Po wykonaniu poprzedniego, naszym oczom pokaże się ekran główny, na którym nadal odnajdziemy kafelki. Wyświetlają się na nich informacje, powiadomienia i temu podobne, jednakże od niedawna można ustawić ich trzy rzędy (8.1) oraz nadać im tło, które wspaniale urozmaica ten jakże monotonny widok jednokolorowych kafelków w Windows Phone 7 – no dobrze, powiem wam szczerze – wolę białe tło i żółte kafelki, są po prostu cudowne.

Nie ukrywam, że bardzo nie podobał mi się układ 6 małych ikonek w poziomym rzędzie zamiast czterech, jednak nie zauważyłem przy tym, że jest to niesamowicie przydatne przy urządzeniach z ekranami o przekątnej co najmniej 4,5′. Będąc użytkownikiem Lumii 800, 520 czy 620, dodatkowy rząd kafelków jest po prostu dodatkiem, z którego nie musimy korzystać, co zmienia się naturalnie przy komórkach z ekranem jak Nokia Lumia 625 czy Lumia 1020, gdzie ekran jest po prostu duży i układ 4 małych ikonek jest tutaj po prostu marnowaniem ekranu – głupi ja.

WP81_More_TilesBardzo podoba mi się dodanie w komórkach Nokii ekranu Glance, który tak bardzo pokochałem w mojej Nokii N9 – jest to szczególnie przydatne, bo telefon zawsze pokazuje nam aktualną godzinę i powiadomienia o otrzymanych wiadomościach SMS, ćwierkach czy jakichkolwiek innych powiadomieniach. Naturalnie, miłym dodatkiem do Glance jest możliwość wybudzania urządzenia za pomocą dwukrotnego dotknięcia ekranu dotykowego – „double tap to wake”, Nokia Glance oraz klawiatura Swype-podobna i nie wyczuwam tak silnej potrzeby powrotu do MeeGo Harmattan, a to bardzo miłe uczucie.

Przepiękne animacje nie zniknęły

Animacje w Windows Phone 7 miały dwa zasadnicze zadania, które były wykonywane w stu procentach. Pierwsze z nich – ukrywanie różnorakich spowolnień i przycięć podczas uruchamiania ekranu, było wykonywane perfekcyjnie, ponieważ korzystając z mojej starej Lumii 800 nie zauważam, aby w telefonie występowały jakiekolwiek spowolnienia podczas uruchamiania aplikacji systemowych, czy też tych pochodzących ze sklepu Windows Phone Marketplace.

Drugie, dodatkowe zadanie, mające na celu przekonać użytkowników, że ich komórki pracują fenomenalnie szybko pomimo tak kiepskiej specyfikacji było wisienką na szczycie tortu, który Microsoft przygotował użytkownikom. Nie da się ukryć tego, że legenda w tworzeniu oprogramowania, spóźniła się ze swoim systemem przynajmniej rok, przez co system zoptymalizowany do procesorów jednordzeniowych stał się żywą skamienieliną, ponieważ pozwalał producentom na wykorzystanie jedynie dwóch jednordzeniowych procesorów Qualcomma – zmiany musiały przyjść, a Windows Phone był na tyle młody, że musiał dojść, do czego doszło.

Dzisiejszy Windows Phone obsługuje nawet 2 GB pamięci operacyjnej oraz procesory 4-rdzeniowe, co pozwala mu na naprawdę szybką pracę, jednak nie poczujemy gigantycznego skoku wydajności podstawkowych funkcji pomiędzy Nokią Lumią 720, a 1020, pomimo wykorzystania tego samego procesora i 1/4 pamięci operacyjnej od silniejszej siostry. Animacje wykorzystane w systemie, tak jak za czasów WP7, pokrywają cały system przepięknymi efektami, które pozwalają użytkownikowi odczuć, że system pracuje wszędzie tak samo wydajnie, choć prawda jest niestety troszeczkę inna. Jak do tej pory, korzystałem z urządzeń z Windows Phone 8 maksymalnie wyposażonymi w 1 GB pamięci operacyjnej, przez co multitasking w nich działał nadal dość topornie. Użytkując Lumie 1020 doznałem gigantycznego szoku, spowodowanego tym, że większość aplikacji minimalizowanych na rzecz innych czynności, przywraca się do poprzedniego stanu bez ekranu „ładowanie” – sekunda i wszystko znów jest aktualne, jednak nadal nijak ma się to do prawdziwej wielozadaniowości w MeeGo, czy Sailfish OS.

Więcej funkcji, więcej możliwości, większa dezorientacja w ustawieniach systemu

Ustawienia systemu, które znajdziemy w Windows Phone 7.8 są maksymalnie uproszczone oraz logiczne, dzięki czemu nawigacja po nich jest niezmiernie prosta. W Windows Phone 8 i 8.1 Nokia wraz z Microsoftem prawdopodobnie upadli na głowę, utykając wszystkie nowe funkcje poniżej, bądź na równi ze starymi opcjami, tworząc swoisty miszmasz, kompletnie irracjonalny przy okazji. Moim zdaniem, Microsoft zamiast kopiować pasek powiadomień z Androida, powinien zrobić coś, aby aplikacja „Ustawienia” w Windows Phone były chociaż w procencie tak dobrze posegregowane, jak jest to w przypadku systemu Google, czy nawet Apple.

Windows-Phone-81-Action-Center

Ewolucja, to coś co lubię

W kieszonkowym Windowsie w najnowszej wersji odnalazłem naprawdę dużo funkcji, których po prostu brakowało mi w poprzedniej wersji systemu. Jest o między innymi Data Sense, możliwość zamykania aplikacji działających w tle, panel powiadomień, do którego w końcu się przyzwyczaiłem, najnowsza wersja Internet Explorer z możliwością czytania stron internetowych w bardzo wygodny sposób, znany z komputerów PC (tzw. tryb książki), udoskonalona aplikacja aparatu w wykonaniu Nokii, klawiatura „ala Swype”, możliwość wyświetlania tapety na kafelkach, czy też możliwość zmiany głośności multimediów, niezależnie od głośności samych powiadomień.

Wszystko co dodano do tego młodego systemu zadowala, a możliwość blokowania treści reklamowych w przeglądarce Internet Explorer potrafi rozpieścić i pokazać, że dla starej firmy nie liczy się zarabianie na klientach więcej, niż wymaga tego sytuacja, bo powiedzcie, korzystając z Androida lub iOS, dostaliście darmową nawigację bez potrzeby korzystania z sieci internetowej, czy też właśnie możliwość blokowania reklam w przeglądarce, czy nawet stworzenia czarnej listy kontaktów bez instalowania dodatkowego oprogramowania? Nope.

Nie sądzę, że wszystkie decyzje Microsoftu były dobre. Windows Phone posiada wiele wad, takich jak narzucanie nam jedynej, słusznej przeglądarki, czy też dość kiepskie podejście do implementacji dodatkowych usług nie wchodzących w domyślny skład systemu, jednak nie ma tego złego, co by nie wyszło na dobre, a dodatkowy silny konkurent w tej brutalnej rozgrywce nie dość, że pokazuje światu, jak wiele rzeczy da się zrobić inaczej, to również jest to dobry sposób do przymuszenia Google i Apple do szybszego reagowanie na innowacje ze strony Microsoftu i Nokii oraz ocieplenie kontaktów ze swoją zawsze aktywną społecznością.

Testową Lumie 1020 oddam z wielkim bólem, ale prawdopodobnie z jeszcze większym, zakupię ją za parę miesięcy, gdy jej cena nie będzie tak wysoka, jak cena kupionego parę chwil temu przeze mnie Macbooka Unibody, bo system jest warty swojej ceny, a urządzenia Nokii dają radę.

Jak sądzicie, czy te 4 lata były płodnym okresem dla młodego systemu Microsoftu?

Grafiki: Wallpis; WPCentral; Codenametech;