13

Czas na remont! Nowe modele… wszystkiego od Apple w przyszłym roku?

Apple, design, super wygląd, doskonale przemyślana konstrukcja, ach i och! Wiadomo, to na pewno jeden z argumentów, które przemawiają za kupnem sprzętu akurat tego producenta. I trzeba przyznać, że oszczędna forma starzeje się bardzo powoli, a obecne modele, mające już w sumie na karku ładnych parę lat wciąż są atrakcyjne. Ale to nie powód, aby […]

Apple, design, super wygląd, doskonale przemyślana konstrukcja, ach i och! Wiadomo, to na pewno jeden z argumentów, które przemawiają za kupnem sprzętu akurat tego producenta. I trzeba przyznać, że oszczędna forma starzeje się bardzo powoli, a obecne modele, mające już w sumie na karku ładnych parę lat wciąż są atrakcyjne. Ale to nie powód, aby ich nie modyfikować. Idąc więc na przekór zasadzie „nie poprawiaj tego co dobre”, według plotek Apple w przyszłym roku planuje odświeżyć praktycznie całą swoją linię produktową.

Mówi się, że zobaczymy zupełnie nowe iPady, iMaki, iPhone i MacBook Airy.

Jeśli chodzi o tablety – to nie jest wielka tajemnica i coraz więcej informacji pochodzących z różnych źródeł mówi o tym, że tablet doczeka się większego odświeżenia, niż w przypadku przejścia z iPad 1 na 2.

Obecny model iMaka ma już kilka lat i chociaż wygląda kapitalnie, to wymiana flagowego modelu stacjonarnego na nowy wydaje się być… naturalna? Być może ma to związek z tym, że Apple planuje także wejść w jakiś tajemniczy sposób na rynek TV? Ostatnio sugerowano nawet, że doskonały interfejs telewizyjny, na który podobno wpadł Jobs łączy się w jakiś sposób z Siri. Czy także stacjonarny model komputera może być pod tym kątem modyfikowany? Niewykluczone. Oby tylko parzył dobre espresso.

iPhone 4S dopiero co się ukazał (a u nas w zasadzie za kilka dni), ale też nikt nie ukrywa, że tajemnicza „piątka” istnieje. To ona jest podobno ostatnim wielkim produktem Jobsa i po niej fani Apple sobie w 2012 roku sporo obiecują. Zresztą pokazywaliśmy już także na AW zdjęcia nowych etui. Do 4S okazały się nieprzydatne, więc chińscy producenci zapewne uzbroili się w cierpliwość i czekają co rok przyszły przyniesie.

Wspomnienie o nowych Airach i pominięcie modeli Pro może oznaczać wycofanie w końcu „profesjonalnej” linii Macbooków. To także kolejny temat, który z plotek nie znika. Airy nie posiadają napędu optycznego, wyeliminowano go także z Mac Mini. Następny w kolejce będzie Pro przemianowany na… Aira? Niewykluczone. To jeszcze bardziej ograniczyłoby ilość serii Apple, co firma zawsze lubiła. Wiecie, im mniej tym więcej.

Ile w tym wszystkim prawdy okaże się dopiero w przyszłym roku. Ale jak widzicie, odświeżenie w zasadzie każdego z wymienionych produktów ma swoje względnie racjonalne uzasadnienie. Warto przyglądać się dalej sprawie.

Jeśliby informacje się potwierdziły – na co najbardziej czekacie? Poza tym, że na nic?

[źródło]