Ciekawe strony

Cykle życia Agito.pl i nowe wyzwania dla rynku e-commerce

12

Autorem tekstu jest Jacek Gadzinowski, Prezes 360commerce: doradcy e-commerce i e-marketing. Agito.pl , 10 lat polskiego e-commerce – firma przez wielu lubiana lub wprost przeciwnie, skazywana na wielki wzrost lub dryf w nieznane. 4 cykle życia, jakże odmienne od siebie. I jaka puenta dla rynku e...

Autorem tekstu jest Jacek Gadzinowski, Prezes 360commerce: doradcy e-commerce i e-marketing.

Agito.pl , 10 lat polskiego e-commerce – firma przez wielu lubiana lub wprost przeciwnie, skazywana na wielki wzrost lub dryf w nieznane. 4 cykle życia, jakże odmienne od siebie. I jaka puenta dla rynku e-commerce w Polsce?

1 etap 2002-2007

Pączkowanie. Start od ręcznego pakowania przesyłek, napisanego własnego kodu sklepu i
wzrostu na kategorii – aparaty fotograficzne. Wyzwania ze skalowaniem biznesu. Pompowanie się porównywarkami cen. Mało kto już dzisiaj pamięta początki tego sklepu, jako firmy stricte rodzinnej i grupy znajomych.

2 etap 2007-2008

Wielkie ambicje. Wyścig z konkurencją, o palmę pierwszeństwa na Warszawskiej Giełdzie Papierów Wartościowych, innowacyjne kampanie marketingowe, głośny PR, nowe kategorie produktowe, ulepszenie UX, wdrażanie narzędzi wspierających procesy biznesowe. Anegdota z rynku: Zysk na kabelkach do TV większy, niż na sprzedawanych TV!

3 etap 2009-2011

Smuta i dryf. Spowolnienie gospodarki, wyschnięte kredyty kupieckie, zwiększająca się konkurencja i walka cenowa z innymi sklepami. W siłę rosną e-sklepy sieci handlowych. Jak podaje Parkiet, w 2010 roku spółka odnotowała 65,8 milionów złotych przychodu, czyli o 34 procent mniej, niż w 2009, kiedy to obrót firmy wyniósł 100,6 milionów złotych. Zmiana właściciela- Pronox, Centozap i na końcu...

4 etap 2012- ?

UOKIK daje zgodę - razem w Grupie MIH Allegro / mówią w CNBC o 6-10 mln USD/. Z szansami na wsparcie kapitałowe, odbudowę marki, z nowymi kategoriami produktowymi oraz planami biznesowymi, odnowionym zespołem pracowników przy zakładanej ekspansji.

W tym etapie wielu komentatorów rynku i sklepy konkurencyjne widzą zagrożenie, dla konkurencyjności rynku, jego przejrzystości, szans na rynku. Grupa Allegro szuka nowego „młotka” na e-sklepy? Nie odczytywałbym tego jako „mega zagrożenia”, ponieważ…

Rynek dorósł do zmian, konsolidacji, przeczyszczenia oraz większego skupienia się na optymalizacji procesów biznesowych, budowie marki i lepszej obsłudze klienta (paradoksalnie nawet jeśli to większy koszt funkcjonowania e-commerce). Wejście na rynek Amazon.com , nawet w kategorii zapowiedzi wymusi (wymusza już) zmiany na rynku. Lepsze dla klientów jak i samych e-sklepów. Bo co nie rozwija rynku, jak nie konkurencja dwóch silnych graczy – jeśli w przyszłości nie zauważać graczy typu Empik.com, Merlin.pl, RedCoon czy dużych graczy z branży elektroniki użytkowej.

Na tym rynku jest wielu już doświadczonych graczy e-commerce, którzy są wystarczająco samodzielni by na bazie swoich klientów, posiadanego dużego kapitału własnego, swojej obsługi i rozbudowanej logistyki być w pełni przygotowani do pozytywnej walki o klienta. Mających inne przewagi konkurencyjne (bardzo często nie wykorzystane), nad połączonymi zasobami Agito.pl i grupy Allegro. I w zasadzie nie powinni się oni na tym koncentrować, a nie na tym – co znowu zrobiło Allegro.

Ruch Allegro, proszę zatem traktować nie jako zagrożenie ale dużą szansę rynkową. Na zbudowanie silnych marek, sklepów które będą potrafić skalować swój biznes. Poza tym, nie wszystko w Internecie to kwestia ceny, ponieważ strategia walki ceną jest najprostszą strategią – prowadzącą zazwyczaj do wyniszczenia i braku możliwości na zbudowanie kapitału potrzebnego na inwestycje. To także, co nie mówi się głośno - strategia braku pomysłu na własny biznes. Paradoksalnie, zatem to przesilenie, może doprowadzić do uporządkowania rynku i stopniowego zanikania sklepów, które swój żywot zawdzięczały głownie funkcjonowaniu w porównywarkach cen.

Przykład Agito.pl z czasów „smuty” jasno pokazuje, e-commerce przy dużej skali jest dużym wyzwaniem logistycznym i kapitałowym, a kolejny wzrost o 10-20 mln PLN obrotu w skali roku nie powoduje zwiększenia rentowności (nie może dać jeśli konkuruje się na marżach bliskich 0,5-1%). Wręcz dzieje się wprost przeciwnie. I to dać można pod rozwagę wszystkim e-commerce, które mierzą swój sukces czy snując swoje plany przez pryzmat wzrostów, za cenę rentowności. Po pewnym czasie, każdy taki wzrost powoduje masę wyzwań związanych z procesami biznesowymi i tzw. kosztami alternatywnymi. To znowu może spotkać paradoksalnie za chwilę Agito.pl, jeśli nie zeskalowano biznesu.

Na koniec dnia, klienta końcowego nie będzie to nic obchodziło. On będzie chciał dostać szybko swój towar, mieć go dostępnym oraz być dobrze obsłużony. E-commerce który tego nie zapewni a nawet będzie miał niskie ceny w porównywarkach i wsparcie grupy, daleko nie zajedzie.

Hej, jesteśmy na Google News - Obserwuj to, co ważne w techu

Więcej na tematy:

allegroe-commerce